Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

Organizacja wioski Pastafarian na Woodstocku. Organizatorami imprezy są: , Joanna Lewandowska (Asia)- joanna.lewandowicz@kosciol-sspaghetti.pl
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Naturalna Kofeina
Posty: 227
Rejestracja: 10 wrz 2018, o 17:35

Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#1 Post autor: Naturalna Kofeina » 23 cze 2019, o 16:37

Planujemy jechać ze Stargardu na Woo... PolAndRock rowerami, a po festiwalu z powrotem. To ok. 100 km (Warnice, Pyrzyce, Lipiany, Myślibórz, Dębno). Jedziemy nocą, żeby nie spalić skóry. Chętnie przejedziemy się w towarzystwie innych pastafarian i pastafarianek, a także innowierców. Nie chciałybyśmy tylko jechać w towarzystwie dupków, bo dupkowatość jest w naszej religii niemile widziana.

Co oferujemy:
- Towarzystwo osób, które mają jeszcze gorszą kondycję niż ty.
- Całkowicie dosłowny ból dupy.
- Pomoc przy wymianie dętki, regulacji przerzutki, porządną latarkę i nożną pompkę, która w miarę działa.
- Dużo małych przystanków na papierosa i nawet jakiś duży przystanek na jedzenie.
- Tempo takie, że kulawy żółw będzie sporą konkurencją.
- Najbardziej stromą górkę pokonamy pieszo.
- Poczekamy grzecznie na karawan, jeśli umrzesz po drodze z wycieńczenia.
- Wspólne piwo po dotarciu na miejsce.

Czego oczekujemy:
- Sprawnych lampek na rowerze i kamizelki odblaskowej na rowerzyście.
- Trzeźwości!!! Ludzie jeżdżący pod wpływem to dupki.
- Brania odpowiedzialności za siebie. Jeśli nie masz 18 lat, to zakładamy, że rodzice ci pozwolili. Jeśli nie, to jest to tylko i wyłącznie twój problem. Nie jesteśmy niańkami dla dzieci ani dla dorosłych - jak coś przeskrobiesz, bierzesz to na klatę. Możesz od nas oczekiwać najwyżej pierwszej pomocy i wezwania karetki.

Garść dobrych rad dla osób zdecydowanych:
- Woda jest twoją najlepszą przyjaciółką.
- Rozważ zabranie kasku.
- Weź ze sobą zapasową dętkę i jedzenie. Jedziemy nocą, nie kupisz nic po drodze.
- Jeśli masz dobrą kondycję, to chociaż się nią nie popisuj.

Fajnie by było, jeśli napiszesz na Messengerze, że z nami jedziesz - będziemy wiedzieć ilu osób się spodziewać. Szczegóły ustalimy jakoś w lipcu.

Dokładnie ten sam tekst jest też tutaj:
https://www.facebook.com/events/846833002367406/

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 924
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#2 Post autor: Krzysiu » 24 cze 2019, o 19:43

Dlaczego tylko „-anek”? :(
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#3 Post autor: blablabla » 25 cze 2019, o 01:00

Krzysiu pisze:
24 cze 2019, o 19:43
Dlaczego tylko „-anek”? :(
To nie tak. Z tego co rozumiem, organizatorkami są osoby płci niewieściej (wynika to z informacji na podanym linku do ryjksiążki). I stąd tytuł o peregrynacji pastafarianek. Organizatorki zapraszają natomiast do towarzystwa w pielgrzymce osobników płci obu, o czym w treści ogłoszenia wprost napisane zostało.

Nie jestem z Pomorza i nie jestem szosowym rowerzystą więc udziału nie wezmę. Ale opis zachęca :).

Weźcie jeno do serca słowa wersetu 48 Makaronowego Kredo przekazanego Solipsy, a Macki Najwyższego niechaj bezpiecznie prowadzą Was do celu podróży!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2439
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#4 Post autor: BialySzkwal » 25 cze 2019, o 03:10

Powodzenia!
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2146
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#5 Post autor: Asia » 25 cze 2019, o 09:20

Widzę, że się wybieracie na Woo... PolAndRock. To tak zboczę z tematu. Taj jak rok temu będziemy mieć stanowisko, może byście znalazły czas aby trochę "podyżurować" u nas?

Awatar użytkownika
Naturalna Kofeina
Posty: 227
Rejestracja: 10 wrz 2018, o 17:35

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#6 Post autor: Naturalna Kofeina » 25 cze 2019, o 21:56

blablabla pisze:
25 cze 2019, o 01:00
Krzysiu pisze:
24 cze 2019, o 19:43
Dlaczego tylko „-anek”? :(
To nie tak. Z tego co rozumiem, organizatorkami są osoby płci niewieściej (wynika to z informacji na podanym linku do ryjksiążki). I stąd tytuł o peregrynacji pastafarianek. Organizatorki zapraszają natomiast do towarzystwa w pielgrzymce osobników płci obu, o czym w treści ogłoszenia wprost napisane zostało.
Otóż to - my jedziemy, a jak ktoś chce, to może jechać z nami i nieszczególnie nas interesuje w co będzie tę osobę siodełko gniotło.

Asia, szczerze mówiąc, to myślałam nad żywą biblioteką, ale nie wiem jako co bym miała wystąpić, bo nie wiem która moja nietypowa cecha by kogokolwiek zaciekawiła. ;)

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2439
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#7 Post autor: BialySzkwal » 26 cze 2019, o 01:09

Naturalna Kofeina pisze:
25 cze 2019, o 21:56
Otóż to - my jedziemy, a jak ktoś chce, to może jechać z nami i nieszczególnie nas interesuje w co będzie tę osobę siodełko gniotło.
E, miałem nadzieję, że uczestnicy będą z definicji stawać się "-ankami". :(
Naturalna Kofeina pisze:
25 cze 2019, o 21:56
Asia, szczerze mówiąc, to myślałam nad żywą biblioteką, ale nie wiem jako co bym miała wystąpić, bo nie wiem która moja nietypowa cecha by kogokolwiek zaciekawiła. ;)
Może jest opcja wystąpienia jako "dzieła zebrane"?
W końcu sprowadzanie żywego człowieka do jednego tytułu - dosłownie etykiety - to straszna siara...
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 924
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#8 Post autor: Krzysiu » 26 cze 2019, o 02:07

Dlatego ja bym występował jako „Krzysiu”, choć Was nie zachęcam, może odradzam wręcz.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2146
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#9 Post autor: Asia » 26 cze 2019, o 10:38

Naturalna Kofeina pisze:
25 cze 2019, o 21:56
Asia, szczerze mówiąc, to myślałam nad żywą biblioteką, ale nie wiem jako co bym miała wystąpić, bo nie wiem która moja nietypowa cecha by kogokolwiek zaciekawiła. ;)
Tak jak pisze BialySzkwal "dzieła zebrane" a ludzie będą pytali o to co ich najbardziej interesuje.

A do jakiegoś małego dyżuru też zachęcam. Fajnie by było żeby zawsze tak z 3-4 osoby na miejscu były, więc im nas będzie więcej tym łatwiej będzie obsadzić. Nie trzeba zaraz oferować, że się będzie pół dnia siedziało, nawet godzinka będzie super, to godzinka wolnego dla kogoś innego.

Awatar użytkownika
Naturalna Kofeina
Posty: 227
Rejestracja: 10 wrz 2018, o 17:35

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#10 Post autor: Naturalna Kofeina » 26 cze 2019, o 14:01

Krzysiu pisze:
26 cze 2019, o 02:07
Dlatego ja bym występował jako „Krzysiu”, choć Was nie zachęcam, może odradzam wręcz.
Nie zachęcasz nasz do występowania jako "Krzysiu"? Chyba rozumiem. ;)
Asia pisze:
26 cze 2019, o 10:38
Tak jak pisze BialySzkwal "dzieła zebrane" a ludzie będą pytali o to co ich najbardziej interesuje.
To chyba jakiś spis dostępnych rozdziałów by musiał być.

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 924
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#11 Post autor: Krzysiu » 26 cze 2019, o 20:17

Dobrze rozumiesz.
Ja mogę cały tydzień stać, lepsze to od jakichś głupich koncertów.
A Marcin ma dobre chęci, po prostu przez Fejsa tak brzmi i też jest trochę impulsywny. Jak chcesz, to się z nim przerzuć na priwa, bo jak się dalej nakręcać będziecie, to bez ustalania winnych pogonię oboje, o. :)
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2439
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#12 Post autor: BialySzkwal » 27 cze 2019, o 11:15

Krzysiu pisze:
26 cze 2019, o 20:17
A Marcin ma dobre chęci, po prostu przez Fejsa tak brzmi i też jest trochę impulsywny. Jak chcesz, to się z nim przerzuć na priwa, bo jak się dalej nakręcać będziecie, to bez ustalania winnych pogonię oboje, o. :)
Widzę, że mnie jakaś gorąca dyskusja omija...
Streścisz?
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 924
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#13 Post autor: Krzysiu » 27 cze 2019, o 14:53

„Kościół Latającego Potwora Spaghetti a ideologia LGBT.
Marcin Biardzki·Wtorek, 25 czerwca 2019
Umiłowani w paście.
Ostatnio Krzyś nasz przewielebny wziął udział w ekumenicznej mszy zorganizowanej przez jakiegoś chrześcijańskiego (podkreślam chrześcijańskiego – nie katolickiego) duchownego podczas parady równości. Popełniłem komentarz w związku z tym, co się medialnie przetoczyło po tym wydarzeniu. Główny fanpage kościoła zamieścił mój post i... okazało się, że całkiem zacna grupa katostreemerów obserwuje stronę i postanowiła się przy tej okazji uaktywnić. „Zaoraliście się sami”, „nawet mi was nie żal” i takie tam trollowanie.
Otóż pragnę wyraźnie powiedzieć, że jeśli ktoś myślał, że Kościół Latającego to znakomita beka, że jest fajnym memem, zjawiskiem żartownym jedynie, to myli się z gruntu. W naszym kościele zawsze o coś chodziło. Zawsze szło o wartości.
Czy jesteśmy jakoś szczególnie homofilni? Nie przypuszczam. W ogóle nie bardzo logiczne wydaje mi się lubienie, bądź nielubienie, dużych grup społecznych. Niemców, Żydów, Polaków, wędkarzy, taksówkarzy, rowerzystów... Poznałem pewnie kilkunastu gejów. Jedni byli zajebiści, inni nijacy, byli też tacy, których polubić się nie dało. Jak z takich doświadczeń wysnuwać wnioski ogólne? Uczciwie się nie da. Nie jestem wolny od uprzedzeń, ale staram się pamiętać, że wszystkie stereotypy są protezami intelektualnymi. Są uwalniaczami od myślenia. Ułatwiaczami postaw obarczonymi gigantycznym błędem. Są też wyrazem strachu przed nieznanym.
Wracając do wątku... Nie ma wątpliwości, że obecny wiatr polityki ustawia gejów w roli chłopów do bicia. Łatwego celu napuszczania jednych na drugich. Politycy mają centralnie wyjebane jaką geje dolę będą klepać. Oni są przedmiotem. Piłką do kopania. Ścierwem rzuconym psom, by się o nie gryzły. Jeśli już trzeba się o coś napierdalać, bo tak się stało, bo cyniczne polityczne skurwysyny napuszczają ludzi na siebie to naszą rolą powinno (wg mnie) być stanięcie po stronie przyzwoitości. Nie chodzi tylko o gejów. Chodzi o to, czy my sami chcemy być buszmenamim czy jednak ludźmi cywilizowanymi. Według mnie probierzem jakości cywilizacyjnej jest właśnie stosunek do mniejszości. Chodzi o to czy chcemy tyranii większości, czy praw mniejszości. Czy chcemy dyktatu jednomyślenia czy wolimy różnorodność. Masę, czy indywidualność. „Jeśli krzyczą: bić żyda - mów, że jesteś żydem. Jeśli będą krzyczeć: bić czarnucha - mów, że jesteś murzynem”. Tak uczyła mnie mama. Tata dodawał - „z nurtem to płynie gówno”. Trzymam się tego.
I na koniec to co widnieje w tytule. Szukałem ideologii LGBT. Nie znalazłem. To pojęcie to humbug. Znalazłem mnóstwo mówienia o owej ideologii, ale jej samej nie znalazłem. Znalazłem jedynie postulaty środowisk LGBT w stosunku do państwa. Nie rozstrzygam, czy wszystkie są fair. Uznaję tylko, że prawo do ich formułowania zasługuje na nasze wsparcie, ...choćby dlatego, że sami jesteśmy mniejszością, za którą może też ktoś kiedyś się wzajemnie wstawi.
Ramen
MB”
No i teraz jest pytanie, czy intencją Reverendissi było uprzedmiotowienie LGBTQIA+, czy nimi gardzi i czy nawet jeśli ich broni, to tylko na złość komuś, a nie z potrzeby pomocy ludziom.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2439
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#14 Post autor: BialySzkwal » 27 cze 2019, o 15:39

Dziękować!
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 924
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#15 Post autor: Krzysiu » 28 cze 2019, o 22:03

Prosić…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
doradora
Posty: 787
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: Rowerowa nocna pielgrzymka pastafarianek z fatalną kondycją

#16 Post autor: doradora » 21 lip 2019, o 19:30

mogę wrzucić wasze wydarzenie na nasze wydarzenie? ;) będziecie mieć troszeczkę więcej zainteresowania (mamy małe zasięgi) a dla nas też będzie korzyść :)

Odpowiedz

Wróć do „Pastafarianie na Przystanku Woodstock”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości