Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

wszelkie tematy, pytania i rozważania związane z Wiarą w Latającego Potwora Spaghetti i Nami Pastafarianami.
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Morinna
Posty: 554
Rejestracja: 3 paź 2014, o 16:14
Lokalizacja: Poznań/Gostynin
Kontaktowanie:

Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#1 Post autor: Morinna » 30 mar 2018, o 13:41

Jak jest z Piwnym Wulkanem, podobnie jest z
Fabryką Striptizu. TY i twoje upodobania dyktują to co z nich wychodzi… Powim ci, że
rok temu mieliśmy kolesia, który stał dokładnie tutaj gdzie ty a z Fabryki wychodziły same
(oczywiście całkowicie ogolone) OWCE!”.
Co myślicie o teorii, że w Pasta-niebie zostaje się jakiś czas, a potem reinkarnuje w nowe życie?
Umieramy --> trafiamy do Nieba ---> jesteśmy jakiś czas by odpocząć po przebytym życiu itp itd----> rodzimy się na nowo ---> żyjemy ---> umieramy ----> ....
na poparcie tego daję powyższy cytat z pogrubionym fragmentem.
Martyna --> siostra miejscowa z miejsca gdzie mieliśmy co roczny zlot I-IV(od 1 do 4) :) oraz Poznań <3

https://in-world-morinna.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 336
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#2 Post autor: Krzysiu » 31 mar 2018, o 00:20

Myślę, że natchnionemu autorowi chodziło o znudzenie owcami. Koleś po prostu poszedł dalej i na tym się skończył ten epizod…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 1448
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#3 Post autor: BialySzkwal » 31 mar 2018, o 09:55

Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tej hipotezy pasteologicznej. Zwłaszcza gdyby ponowne narodziny mogły nastąpić PRZED śmiercią. W ten sposób "nie rób drugiemu co tobie nie miłe" nabrałoby nowego wymiaru, a i kwestia braku piekła (jako napędzającego etykę systemu sprawiedliwości społecznej) straciłaby na istotności - gdyż nie wykluczone, że dupek zachowywałby się dupkowato wobec samego siebie w innym wcieleniu.
Obrazek

Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 336
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#4 Post autor: Krzysiu » 6 kwie 2018, o 22:55

A jakby wszystkie zwierzątka się nagle przestały rozmnażać, to co by się działo ze zmarłymi…?
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 1448
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#5 Post autor: BialySzkwal » 7 kwie 2018, o 01:43

Krzysiu pisze:
6 kwie 2018, o 22:55
A jakby wszystkie zwierzątka się nagle przestały rozmnażać, to co by się działo ze zmarłymi…?
Rozszerzmy pytanie na wszystkie byty inkarnowalne. Wtedy zmarli:
  1. odradzali by się w przeszłości (hipoteza STL: Spaghetti TimeLine),
  2. LPS tworzyłby inne byty w miarę narastających potrzeb (hipoteza CDC: Crisis Driven Creation),
  3. okazałoby się, że przeddarwinowska teoria samorództwa jest al dente,
  4. ze względu na przepełnienie FS przestalibyśmy umierać do czasu ponownego mnożenia się zwierzątek, Karłów, Piratów i potworów (hipoteza kolejkowa).
Obrazek

Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
Morinna
Posty: 554
Rejestracja: 3 paź 2014, o 16:14
Lokalizacja: Poznań/Gostynin
Kontaktowanie:

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#6 Post autor: Morinna » 7 kwie 2018, o 12:00

Ewentualnie wygląda to jak w książce "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta" ( http://lubimyczytac.pl/ksiazka/253005/p ... go-augusta ) którą szczerze polecam. Główny bohater Harry rodzi się przeżywa życie i umiera, po czym ponownie rodzi się i pamięta poprzednie życia. Może je przeżyć inaczej... Nie jest jedyny na świecie z tą zdolnością, są inni mu podobni, których poznaje. Pomijając tak zwany "paradoks dziadka" czyta się świetnie.

Może żyjemy w pętli czasu tworzy się świat, karły itd... rodzimy się my, umieramy trafiamy do nieba, a potem po skończeniu świata czekamy na ponowne narodziny w tym samym czasie i życiu, nic nie pamiętamy i żyjemy znów tak samo.
Martyna --> siostra miejscowa z miejsca gdzie mieliśmy co roczny zlot I-IV(od 1 do 4) :) oraz Poznań <3

https://in-world-morinna.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 336
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Czy w Pastafariańskim niebie zostajemy na chwilę, a potem reinkarnacja?

#7 Post autor: Krzysiu » 8 kwie 2018, o 16:30

E, aż tak szybka powtarzalność mnie nie kręci, bardziej optuję za Wielkim Kolapsem, któremu jakże blisko do Wielkiego Klopsa – to nie może być przypadek!
Pasta et Bonum!

Odpowiedz

Wróć do „Kwestia wiary”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości