Finansowanie Pirackiej Wioski

Organizacja wioski Pastafarian na Woodstocku. Organizatorami imprezy są: , Joanna Lewandowska (Asia)- joanna.lewandowicz@kosciol-sspaghetti.pl
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
brat_marcin
Posty: 83
Rejestracja: 25 sty 2013, o 18:51

Finansowanie Pirackiej Wioski

#1 Post autor: brat_marcin » 8 lut 2013, o 16:40

Witajcie,

w większości tematów dotyczących naszej Pirackiej Wioski na PW pojawia się temat pieniędzy. Roztrząsamy go po trochu w każdym wątku, więc postanowiłem opisać stan faktyczny i ewentualnie przenieść wszystkie te rozważania do jednego wątku.

======
Na początek problemy formalne.
======
Trzeba zwrócić szczególną uwagę na fakt, że w chwili obecnej formalnie nie ma czegoś takiego jak Kościół LPS w Polsce. Nie jesteśmy nigdzie zarejestrowani, nie posiadamy osobowości prawnej itp. Mówiąc więc wprost formalnie nie istniejemy.
Druga sprawa to kwestie prawne zbiórek - zbiórkę publiczną mogą przeprowadzić tylko podmioty do tego uprawnione po wcześniejszym zgłoszeniu tego faktu do danego urzędu. Niedopełnienie tych obowiązków grozi poważnymi konsekwencjami z więzieniem włącznie.
Oczywiście wszyscy znamy przykłady zbiórek publicznych na forach internetowych, więc rodzi się przekonanie, że tak można, ale pamiętajcie, że obecnie jesteśmy na świeczniku i pewne środowiska zapewne będą szukały sposobu, żeby nam zaszkodzić - przeprowadzenie zbiórki zatem może owocować np. zgłoszeniem jej policji itp.

Oczywiście sprawa zmieni się, gdy zostaniemy zarejestrowani jako kościół. Kościoły mają dość duże możliwości zbierania legalnie środków, więc gdyby do marca/kwietnia udało się zarejestrować kościół + byłaby wola i ochota zrobienia zbiórki, to można będzie wtedy o tym myśleć. Na razie jednak zakładałbym, że takiej możliwości nie ma w procesie planowania.

Ten paragraf myślę, że nie podlega dyskusji - piszę go w celu wyklarowania pewnych rzeczy na początek. Dalej opiszę możliwe źródła finansowania.

======
Teraz kilka kwestii "założeń
======
Gdy zgłaszałem się do Artura i Piotra z tym pomysłem w założeniu miałem niskobudżetową wioskę, która by się samofinansowała - po prostu zakładałem, że każdy coś tam ze sobą przywiezie, ewentualnie na jakiś 1/2 większe wydatki zrobimy wewnętrznie zrzutkę po kilkanaście złotych.
W trakcie dyskusji zaczęły jednak wynikać pomysły, których zrealizowanie może okazać się droższe niż powiedzmy ten 1000zł, który byśmy mogli dość łatwo i legalni zebrać.
Ze swojej strony jestem zwolennikiem pozostania przy pierwotnych założeniach, tj wykonanie 90% rzeczy potrzebnych do wioski we własnym gronie i ewentualnie pokrycie kilku większych kosztów ze wspólnej kasy, którą zbierzemy. Niemniej jako, że pojawiły się tutaj inne głosy to myślę, że jest to temat do dyskusji.
Zwrócę tylko na jeden fakt uwagę. Byłem w przeszłości świadkiem przynajmniej kilku sytuacji, gdzie zbiórka byłą robiona w szczytnych celach, a po fakcie pojawiły się wielkie dyskusje i przepychanki na temat wydania pieniędzy. Uważam, że nie jest nam potrzebna taka sytuacja, także gdybyśmy zdecydowali się na metodę z większymi środkami, to byłbym za tym aby najpierw wskazać co zamierzamy kupić i ile jest potrzeba, tak aby każdy składający się wiedział na co się składa. Unikniemy dzięki temu potem przepychanek, że pieniądze zostały źle wydane.
Kolejna sprawa to zapewnienie bezpieczeństwa zbiórki - w końcu znamy się tylko z forum i powierzanie jakiś większych kwot jednej osobie jest dość ryzykowne. Jak zatem planowalibyście ewentualnie zabezpieczyć te środki (zakładając, że kościół nie jest zarejestrowany i nie może zbierać środków sam)?

Tak jak mówię, ja przynajmniej przy organizacji pierwszej wioski byłbym za metodą niskobudżetową, bo dzięki temu unikamy wielu potencjalnych problemów.

=====
Pomysły na pozyskanie środków
=====

Jeśli macie jakieś legalne pomysły na pozyskanie środków, albo jest wśród nas prawnik, który ma pomysły jak nie podpaść pod ustawę o zbiórkach publicznych to chętnie poznam Wasze przemyślenia.
Z mojej strony na razie przychodzi mi do głowy "składanie się" na konkretny cel. Przykładowo będzie potrzebny hel do Latającego Potwora. Załóżmy, że sprawę będzie organizować Jagoda - kilka chętnych osób na pokrycie tego celu umawia się prywatnie z Jagodą na wpłatę kwoty i dokonuje przelewu na jej konto. Osoby, które się złożyły stają się współwłaścicielami helu i tyle. Nie jest to wg. mnie zbiórka tylko "składka" na konkretny cel - każdy ze składkowiczów jest wtedy współwłaścicielem helu z przeznaczeniem na wykorzystanie go na Przystanku.

=====
Na koniec
=====

TEN WĄTEK MA SŁUŻYĆ TYLKO DYSKUSJI. Nie umawiajcie się na razie na żadne przelewy, wpłaty i inne obroty środkami pieniężnymi. Na tą chwilę, żaden z pomysłów nie został określony w 100%, nie zbieramy żadnych pieniędzy itd itp. Tylko dyskutujemy na temat możliwości sfinansowania oraz ogólnie określenia sposobu w jaki podchodzimy do tematu.

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#2 Post autor: Asia » 8 lut 2013, o 18:20

Twoje podejście do sprawy akceptuję bez zastrzeżeń. Również uważam że najpierw trzeba zrobić biznesplan, a potem dopiero zbierać fundusze.
Aby nie przekazywać gotówki to przynajmniej w części przypadków można rozwiązać sprawę tak że ktoś zakupi potrzebne materiały i wyśle je do koordynatora (np latający LPS do którego potrzebne są balony, ktoś kupuje je na allegro, płaci, a adres do wysyłki podaje do koordynatora).

Awatar użytkownika
chiyome
Posty: 317
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#3 Post autor: chiyome » 8 lut 2013, o 22:11

ja osobiście nawet jakbym nie jechała chciałabym wspomóc wioskę LPS. jestem za zbiórka w razie mozliwości. częśc z nas jest młoda i zalezna od rodziców, część ma rodziny na utrzymaniu a niektórzy (jak ja) żyją z Rodzicami i zbierają na własne zachcianki :). myślę aby składka nie była w ustalonej kwocie, ale kto ile może. jak Jagoda zaznaczyła jeden może kupić hel, czy balony, drugi uszyje flagę (zdaje się, że była taka inicjatywa) trzeci kupi makaron, czy przywiezie wodę, czwarty się dorzuci a piąty po prostu przyjedzie. proponowałabym abym bardziej zmotoryzowani (mam na mysli samochód) przywieźli wodę. to zawsze jest problem. nalezy jej pić dużo. zawsze można sie złożyć, samo przywiezienie już może być wkładem. ja dojadę pociągiem , po czym dojdę piechotą. ale to tylko luźna propozycja :)
NBChJMM

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#4 Post autor: Marek_Kacz » 9 lut 2013, o 00:12

Pieniądze to niestety konieczny wkład w niektóre przedsięwzięcia.

Sporo można wykonac sposobem chałupniczym i bezkosztowo, ale wszystkiego się nie da, niestety.
Sporą przeszkodą w zorganizowaniu się jest moim zdaniem to, iż nie znamy się w realu.
Nie wiemy kto - fantasta czy też konkretny prawdomówny i odpowiedzialny człowiek - kryje się pod każdym z nicków.
Może najlepiej będzie, jesli poszczególne elementy "składanki" bedą wykonywane przez zamknięte grupy znających sie między sobą, zamieszkujących blisko siebie, mogących sie spotkać i razem takie "cóś" zrobić ludzi.
Jak już bazujemy na przykładzie Jagody to grupa znających się ze sobą ludzi z Poznania i okolicy mogłaby kolektywnie zadeklarować co bierze na siebie.
Po pierwsze byłaby to jakaś realna szansa, że przedsięwzięcie nie padnie z powodu zatorów płatniczych bo taka kilkuosobowa grupka znajomych pewnie w swoim zakresie potrafi zorganizować jakies tam finanse i swój projekt zmieści w dostępnej im kwocie.
Po drugie wszyscy inni nie mający z nimi bezposredniego kontaktu i na własne oczy nie widzący postępu przygotowań mieliby pewność, że zapodawane na forum dokonania są faktem i że na PW dany element NA PEWNO sie pojawi bo on JEST ZROBIONY a nie tylko jakiś tam kłamczuszek-fantasta pisze że jest zrobiony.
Jak już zamkniemy listę zaakceptowanych pomysłów to myślę, że w taki sposób należałoby wykonastwo poszczególnych elementów rozdzielić na grupy.
Oczywiście każda taka grupa powinna sama ocenić swoje maksymalne możliwości - czy to finansowe czy umiejętności, materiały i narzędzia albo miejsce konieczne do wykonania tego czegoś a także możliwości dostarczenia na PW i zadeklarować swój akces do tego dzaiałania, wziąć to na tym etapie całkowicie na siebie.
Swojej pracy dla chwały Potwora to myślę, że nie będziemy liczyć, ale faktury i rachunki za dokonane zakupy lub notatki o wydatkach to powinniśmy mieć w komplecie.
Myślę, że dopiero na PW, jak się już spotkamy to podsumujemy całościowo wszystkie wydatki poniesione w związku z organizacją Potwornej Wioski (co Wy na taka nazwę przedsięwziecia?) i policzymy procentowy udział każdej grupy w tych kosztach.
Następnie z pieniędzy które jakimiś tam sposobami w międzyczsie pozyskamy wypłacimy kesz wszystkim grupom przy poszczególnych projektach pracujących proporcjonalnie do przeliczonycj procentowych "udziałów" w całości wydatków.
Pieniądze otrzymane za poniesione koszty danego cząstkowego projektu taka grupa otrzyma w jednej paczce a ich wewnętrzną sprawą będzie jak te kasiorkę rozdziela miedzy poszczególnych ludzi. Oczywiscie oni muszą wiedzieć jaki udział procentowy w ich wydatkach ma każdy z członków grupu i według tych proporcji pieniądze które dostaną między sobą rozdzielą.
Jeśli kasa jaka z zewnątrz wpłynie na sfinansowanie tej imprezy będzie w kwocie mniejszej niż suma dokonanych wydatków to po prostu wszystkie grupy otrzymaja niepełny zwrot poniesionych kosztów ale bedzie to we wszystkich wypadkach IDENTYCZNA procentowo niedopłata.
Jeśli matomiast tak by sie stało, że mielibyśmy w śwince więcej to refundujemy wszystkim rzeczywiste wyłożone przez nich pieniądze a nadmiar zachowujemy w rezerwie na jakąś następną okazję lub nawet na tę samą imprezę za rok.
Rozliczenie całości pozyskanych funduszy i nie pozostawianie najmniejszych watpliwości co do uczciwości przedsięwzięcia gwarantowałby wyciąg z historii konta na ktorym przy tym sposobie finansowania byłyby tylko same wpłaty i tylko jedna wypłata całosci w banku w Kostrzyniu.
Konto takie byłoby kontem na nazwisko człowieka sposród nas którego znamy i nie mamy co do jego uczciwości żadnych watpliwości.
No chyba, że watpliwości by się pojawiły to w takim wypadku - z braku możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu defraudacji ...

Myślę, że nad tym zarysem sposobu finansowania możnaby na poważnie się zastanowić.

Marek
Posty: 162
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#5 Post autor: Marek » 9 lut 2013, o 00:29

Bez rejstracji to dobrowolna zrzuta na miejscu. Jak bedzie zarejestrowany to fundusz celowy - nie wiem po co kombinowac...

Awatar użytkownika
brat_marcin
Posty: 83
Rejestracja: 25 sty 2013, o 18:51

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#6 Post autor: brat_marcin » 9 lut 2013, o 13:49

Marek_kacz i Jagoda - bardzo dobre pomysły i rozwiązania. Podoba mi się ten pomysł z zakupami poszczególnych składników i wysyłania do opiekunów projektów. To sporo rzeczy ułatwia.

@Marek zrzutka na miejscu nie koniecznie jest dobra. Załóżmy, że liderem projektu będzie osoba młodsza bez funduszy - nie koniecznie będzie mogła sobie pozwolić na wyłożenie jakiejś kwoty i brak pewności, czy środki odzyska. W tej mierze myślę, że rację ma Marek_kacz, że osoby z własnymi dochodami/możliwościami finansowymi będą musiały wziąć trochę większy ciężar na swoje barki (oczywiście wszystko na zasadzie dobrowolności - ile kto będzie chciał dać to da - jak ktoś nie ma ochoty/możliwości to nie ma problemu). Sama zbiórka na miejscu też mi się średnio podoba, bo postawimy niektórych w głupiej sytuacji - coś jak w KK ofiara - niby dać nie musisz, ale jak nie dasz to się na Ciebie krzywo patrzą ;-) Także jestem zdania, że finansowanie musi być załatwione z góry, a ewentualnie zebrane datki itp. na PW przeznaczymy na częsciowy/całościowy zwrot poniesionych kosztów tym co zdecydują się finansować z własnej kieszeni.

kostucha
Posty: 6
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#7 Post autor: kostucha » 1 lip 2013, o 17:35

Witajcie!
Znalazłam Wasze forum przypadkiem w ubiegły piątek, naprowadził mnie facebook wskazując Wasz fanpage jako "profil podobny" ;) cud jak widać!

Od soboty głowię się, jak zgodnie z prawem umożliwić Wam zbieranie funduszy. Kombinuję i mam kilka pomysłów, które przedstawię poniżej (a Wy pomożecie mi ocenić, która forma jest najbardziej realna do wykonania), jeśli tylko uzyskam odpowiedź na pytanie:
Skoro strona kosciol-spaghetti.pl prowadzi sklep z koszulkami i przypinkami, to znaczy że prowadzi działalność gospodarczą. Czy nie lepiej podpiąć się po to, skoro papierkowa robota została już raz odwalona?
Czy problemem jest uzyskanie zgodny na handel znaczkami na Woodstocku?

Wspominałeś wcześniej bracie Marcinie o zbiórce publicznej, ale z tego, co wnioskuję z art 3 ust. 1 ustawy o zbiórkach publicznych "Pozwolenie na zbiórkę publiczną może być udzielone tylko wówczas, gdy cel zbiórki nie jest przeciwny prawu oraz ze stanowiska interesu publicznego jest godny poparcia."
Biorąc pod uwagę, że o udzieleniu zgody decyduje starosta lub prezydent miasta właściwy dla miejsca przeprowadzenia zbiórki, należałoby się wcześniej dowiedzieć (choćby telefonicznie) w odpowiednim urzędzie, czy uznaliby to za cel "godny poparcia ze stanowiska interesu PUBLICZNEGO" - inaczej nie ma po co zakładać komitetów czy stowarzyszeń i bawić się w papiery, jeżeli takiej zgody miałoby nie być.

Dlatego zastanawiam się, na ile współpracujecie ze sklepem na stronie www i jakie są przeciwwskazania, żeby zwyczajnie znaczki sprzedawać - czy tylko w pasażu może się odbywać handel czy co innego?

Poza tym - warto byłoby ocenić, jakie będą wydatki, bo być może wystarczy środków od zadeklarowanych uczestników (plus ja i trzy osoby, z którymi jadę na PW), bo jeśli 50 osób złoży się po choćby 20zł to mamy już 1000zł. Wtedy nie trzeba byłoby zbierać pieniedzy na Woodstocku i nie byłoby przynajmniej żadnych oskarżeń o machlojki, bo tego przede wszystkim chcecie uniknąć, prawda?

Najbardziej skłaniam się do założenia stowarzyszenia specjalnie do tego celu. Mogłabym pomóc w wypełnianiu papierków, bo się w tym całkiem dobrze orientuję. Z tym, że trzeba byłoby działać szybko, bo został już tylko miesiąc. Nie wiem tylko, na ile jesteście zdeterminowani, by to się udało zgodnie z prawem.
Przede wszystkim potrzeba członków (3 dla zwykłego, 15 dla rejestrowego), raz na rok trzeba sporządzić sprawozdanie finansowe, więc potrzeba osoby, która zna przynajmniej podstawy rachunkowości. Takie stowarzyszenie można potem w każdej chwili zlikwidować, tyle że likwidacja kosztuje ok. 450zł, chyba że sąd zwolni z kosztów po wykazaniu, że stowarzyszenia nie stać na ich pokrycie.

Jak wspomniałam - przy papierach związanych z ewentualnym stowarzyszeniem mogę pomóc. Interesuje mnie tylko, dlaczego nie chcecie skorzystać z działalności gospodarczej sklepu na Waszej oficjalnej stronie www. Na pozwoleniach na handel w miejscu publicznym trochę słabiej się znam, wszystko zależy od tego, czy wydaje je wtedy organ samorządu czy Przystanek jest traktowany jako teren prywatny...

Pozdrawiam, obym mogła Wam pomóc

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#8 Post autor: Asia » 2 lip 2013, o 10:04

Nastąpiły pewne zmiany i nie kolega Marek_Kacz wycofał się. W związku z tym nie będzie bicia znaczków, a pozostałe plany zostały mocno okrojone i będziemy je finansować we własnym zakresie. Jeżeli masz ochotę nas wspomóc to trzeba zakupić farby do malowania ciała.
Nie można na polu namiotowym prowadzić działalności gospodarczej więc sprzedawanie czegokolwiek odpada. Na załatwianie publicznych zbiórek i tak już nie ma czasu.

kostucha
Posty: 6
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#9 Post autor: kostucha » 2 lip 2013, o 19:02

Ok, już w odpowiednim wątku zaproponowałam pomoc z farbkami.
Na pocieszenie - na zaawansowanym etapie jest nowa ustawa o zbiórkach publicznych.Główna zmiana polega na zniesieniu obowiązku uzyskania zgody od organu. Wymagane będzie tylko zgłoszenie. Dodatkowo zmniejszy się ciężar sprawozdawczości i ogłaszania tego sprawozdania w wszelkich mediach (odpadną koszty).
Na przyszły Woodstock już zapewne będzie uchwalona. Może więc w przyszłym roku się uda?

Powodzenia z rejestrowaniem związku wyznaniowego, kibicuję Wam :D

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Finansowanie Pirackiej Wioski

#10 Post autor: Asia » 2 lip 2013, o 20:45

Ja liczę że szybciej jednak nas zarejestrują i problem przestanie istnieć. No a okrojonymi planami jako się nie przejmuję, po prostu wracamy do pierwotnego pomysłu takiego spontanicznego spotkania i przy okazji zorganizowania chałupniczym sposobem kilku atrakcji.

Odpowiedz

Wróć do „Pastafarianie na Przystanku Woodstock”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości