Rozpowiadanie ludziom

W tej kategorii zapraszamy Was do pisania swoich przemyśleń oraz zamieszczania pomysłów na to, co Kościół Latającego Potwora Spaghetti mógłby robić po oficjalnym zarejestrowaniu jako Związek Wyznaniowy.
Wiadomość
Autor
Janusz Tychy
Posty: 13
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#1 Post autor: Janusz Tychy » 9 sie 2012, o 12:49

Myślę, że powinniśmy wysłać informacje do szkół i miejskich zarządów oświaty. Uczniowie, którzy będą chcieli mieć lekcje religii powinni móc liczyć na to, że zamiast słuchać katolickiej propagandy, będą mogli porozmawiać z wielebnymi Naszego Kościoła.
Chyba trzeba będzie przygotować wielebnych - po kilku na województwo, żeby mogli podzielić się obowiązkami - chyba byłby też potrzebny koordynator w każdym województwie...

Awatar użytkownika
Ojciec_Założyciel
Administrator
Posty: 453
Rejestracja: 20 sty 2013, o 22:57

#2 Post autor: Ojciec_Założyciel » 9 sie 2012, o 12:59

Janusz, takie mamy właśnie zamiary. Koordynator będzie mógł zostać (ale nie musi) przewodniczącym gminy. Wielebnych będziemy wyznaczać po rejestracji Kościoła. Natomiast co do lokalnej organizacji, przygotowaliśmy specjalny dział na forum "Kościół Lokalnie", gdzie można się grupować i wspólnie działać na rzecz Kościoła.
----------
Ojciec Założyciel Piotr I

Modrzew
Posty: 5
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#3 Post autor: Modrzew » 9 sie 2012, o 13:00

Bardzo dobry pomysł! Nie chodzenie po domach, tylko lekcje religii w szkołach!

Janusz Tychy
Posty: 13
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#4 Post autor: Janusz Tychy » 9 sie 2012, o 13:12

Dzięki Ci Adminie!!!
Fajnie, że myślicie o tym, bo to będzie wymagało organizacji i naprawdę dużego nakładu pracy. A coś mi się wydaje, że jak uczniowie się dowiedzą, że można chodzić na takie lekcje, zajebiście spędzać czas i do tego dostawać szóstki, które podniosą im średnią, to chętnych może być naprawdę dużo :-)

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

#5 Post autor: Asia » 9 sie 2012, o 13:55

Uczniowie pewnie mogą być zainteresowani, ale niepełnoletni nie mogą decydować o tym na jaką religie chodzą i czy w ogóle na jakąś chodzą, za nich decyzję podejmują rodzice.

Janusz Tychy
Posty: 13
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#6 Post autor: Janusz Tychy » 9 sie 2012, o 14:02

Zgadza się, ale i tak są dwie możliwości:

1. Uczeń/uczennica ma otwartych i tolerancyjnych rodziców, którzy napiszą oświadczenie, że zapisują swoje dziecko na takie lekcje religii, na jakie ich dziecko chce chodzić.
2. Gdy uczeń/uczennica osiąga pełnoletność (i jest np. w ostatniej klasie ogólniaka), sam(a) może decydować na jaką lekcję religii chce chodzić.

Awatar użytkownika
Ojciec_Założyciel
Administrator
Posty: 453
Rejestracja: 20 sty 2013, o 22:57

#7 Post autor: Ojciec_Założyciel » 9 sie 2012, o 14:03

Jednym z naszym celów jest wdrożenie nauki o FSM w szkołach.
----------
Ojciec Założyciel Piotr I

Awatar użytkownika
Rexelder
Posty: 55
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Świecie

#8 Post autor: Rexelder » 9 sie 2012, o 14:27

Trzeba się pokazać innym. Kto może, niech zaakcentuje jakoś swoją przynależność do FSM publicznie, w pracy/szkole/na ulicy itd. Wydaje mi się, że lepiej jest najpierw obyć ludzi z Jedynym Prawdziwym Potworem.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 258
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#9 Post autor: artur » 9 sie 2012, o 15:02

Jeżeli chodzi o wprowadzanie FSM do szkół to myślę głównie właśnie o Liceach, gdzie w połowie czasu ludzie mogą sami już decydować o takich rzeczach jak wiara :)

Tak na dobrą sprawę, to wydaje mi się, że jak będziemy chcieli to wprowadzić to rwetes zrobi i cała idea nauczania religii (jakiejkolwiek) w szkołach zostanie postawiona pod debatę, a ostatecznie, na co liczę wycofana ;)

Powel91
Posty: 1
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#10 Post autor: Powel91 » 9 sie 2012, o 15:06

Moim skromnym zdaniem stawiacie przed siebie za dużo mając zbyt nie wiele, cenie ambicje one nie są wrogiem sukcesu. Ale nie zgodzicie się że przekonywanie ludzi po ulicach w szkołach ludzi jest lekko niezręczne. Wiem, rozumiem że jeszcze tutaj niewiele znaczę ale sugerowałbym nikogo nie przekonywać po ulicach ani nigdzie specjalnie, tylko dać samemu biegowi zdarzeń rozwinąć się i jego Makaronowości w sercach ludzi, dać czas na pozyskanie nowych wyznawców. Niech ich przekonuje atmosfera w kościele oraz w prostocie wiary w Makaronowego Potwora.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 258
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#11 Post autor: artur » 9 sie 2012, o 16:11

Powel, jasne że nie ma co się narzucać nikomu z niczym, przynajmniej na razie. Ilość wyznawców i sympatyków jednak rośnie z dnia na dzień i w przyszłości będzie można wrócić do pomysłów, które w tym miejscu się narodzą :)

Nikt nie mówi przecież, że w momencie rejestracji ruszymy z tym wszystkim od razu, ale teraz gdy się wszystko rozwija, warto zacząć budować ramę wizji nawet dalszej przyszłości :)

Frog
Posty: 6
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#12 Post autor: Frog » 9 sie 2012, o 19:41

Wniosek o bonifikatę to bardzo pomysł dobry na zrobienie rwetesu ale
podpada pod Szóste "Naprawdę wolałbym byś nie"

Pieczątka i ambasadorski proporczyk - bomba :)

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#13 Post autor: Marek_Kacz » 9 sie 2012, o 21:04

Myślę, że Jego Makaronowatość nie jest zadufanym w sobie dupkiem i naruszenie "Naprawdę wolałbym..." nie spowoduje jego wnerwienia.:-)
Poza tym On tylko "wolał by" co nie jest absolutnym zakazem.
A poza tym Jego sławne poczucie humoru takie wyrwanie działki (która inaczej to tak czy tak by trafiła w ręce ziemskiego personelu stworzonej przez Niego konkurencji...)na pewno zakwalifikowałoby jako świetny dowcip...
Ten pomysł ma też mój podtekst osobisty.
Otóż mój Burmistrz niedawno dla Pani Redaktor z Polsatu powiedział, że "ten Pan niczym już mnie nie zaskoczy".
A ja tak bardzo chciałbym jednak go zaskoczyć :-)!
Takie proporczyki na pędzącym samochodzie to testowałem w swojej korporacji TAXI.
Muszą być na sztywnej płytce, bo na tekstyliach to sie szybko strzępią i farba sie łuszczy.

Iblis
Posty: 37
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#14 Post autor: Iblis » 16 sie 2012, o 19:30

Powinniśmy dbać o wizerunek Kościoła na luzie i z poczuciem humoru, w związku z tym nie możemy być nachalni. Nie powinniśmy ani chodzić po domach, ani zaczepiać ludzi na ulicy.

Jeśli się nie mylę, żeby uruchomić lekcje religii w szkole trzeba mieć siedmiu chętnych. Ale ideę trzeba sprzedać dzieciakom w sposób możliwie subtelny. Najlepiej jakiegoś znajomego gimnazjalistę poprosić o zwerbowanie kilku kolegów...

Awatar użytkownika
wikrap1
Posty: 60
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#15 Post autor: wikrap1 » 16 sie 2012, o 19:54

Gorzej z rodzicami tych gimnazjalistów. Gdyby o samą młodzież chodziło to faktycznie nie byłoby najmniejszego problemu. Rodzice będą mniej przychylni i wierzcie mi, grono rodzicielckie w ogólnym rozrachunku jest masą niezwykle sztywną myślowo i nie uda się przekonać 7-ki rodziców na klasę..

A chodzić po domach oczywiście nie powinniśmy. Uczmy się na błędach Świadków Jehowy..

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#16 Post autor: Marek_Kacz » 16 sie 2012, o 20:10

Czy tych 7 uczniów musi być z jednej klasy czy ze szkoły?
Bo cos mi się kojarzy, że ze szkoły.

Iblis
Posty: 37
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#17 Post autor: Iblis » 16 sie 2012, o 21:16

Trzeba przewertować kilka ustaw dla pewności. Też mi się wydaje, że ze szkoły.

Jeśli chodzi o rodziców to jeśli nie są fanatykami, a takich coraz mniej (poza ściana wschodnią) to zgodzą się na inicjatywę swoich pociech jeśli ta zostanie rozsądnie przedstawiona. Nie sądzę aby wszyscy rodzice murem chcieli edukować swoje dzieci na katolików.

Spaghetti-lover
Posty: 15
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#18 Post autor: Spaghetti-lover » 16 sie 2012, o 21:51

Wiem, że w mojej klasie będzie jeden ateista z rodziny ateistycznej. Myślę, że on i jego rodzice chętnie się na to zgodzą, a wiadomo to na pewno nie będzie jedyny ateista na całą szkołę. Tylko np. dyrektor może się na to niezgodzić, nie mówiąc już o ministrze edukacji. A poza tym jest ktoś chętny by nauczać o Jego Makaronowości?

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#19 Post autor: Marek_Kacz » 16 sie 2012, o 22:51

To mniej więcej tak jak z tym króliczkiem, kiedy czasem znacznie wiekszą radochę sprawia gonienie go niż złapanie...
Gdyby wypaliła inicjatywa oddolna tych co najmniej 7 uczniów w jakiejś szkole w Polsce i ich wniosek, że chcą być nauczani o Latającym Potworze Spagetti a nie Jezusie to - nawet jak by się nie znalazł "nauczyciel" - byłoby cholernie duże prawdopodobieństwo, że przekaziory podłapały by temat, Wy bylibyście chwilowymi gwiazdami wszystkich portali a idea LPS dotarłaby do iluśtam setek tysięcy albo nawet milionów. W zależnosci od tego która gazeta/TV zainteresowałaby sie tematem.
Pamiętacie, jak niewiele było trzeba żaby trójka licealistów z Wrocławia, którzy zaprotestowali przeciw obecności krzyża w ich szkole - stała sie w 2009r. sławna na całą Polskę?
Czasem tak niewiele trzeba...

Janusz Tychy
Posty: 13
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#20 Post autor: Janusz Tychy » 17 sie 2012, o 01:40

[quote=Marek_Kacz]
Pamiętacie, jak niewiele było trzeba żaby trójka licealistów z Wrocławia, którzy zaprotestowali przeciw obecności krzyża w ich szkole - stała sie w 2009r. sławna na całą Polskę?
Czasem tak niewiele trzeba...[/quote]

że tak powiem "święte słowa"!!!
Wystarczy 7 uczniów na szkołę, więc to na pewno jest do zrobienia. A szum medialny, który taka akcja wywoła na pewno jest tego warty :-)

Gość

#21 Post autor: Gość » 17 sie 2012, o 10:53

Smutne, że większość liczy tylko na rozgłos i planuje działania generalnie nikomu do niczego niepotrzebne. Można wiedzieć po co ten rozgłos? Żeby pojawić się z jakimś idiotą w telewizji ? Ktoś myśli że przybędzie członków po pokazaniu jedynie awanturnictwa i jakiegokolwiek braku racjonalnego działania. Może, ale jakich... Zresztą póki co oficjalnie nie ma kościoła, a tym bardziej żadnych struktur, a dopiero przy ich istnieniu można myśleć o pozyskiwaniu członków. Zresztą jeżeli ktoś myśli że kościół LPS stanie się masowy, to znacznie się myli. Poza tym członków należy zdobywać lokalnymi działaniami ze społeczeństwem np. darmowe porady prawne czy pomoc potrzebującym, można pomyśleć o wydębieniu od miasta/gminy lokalu na działalność statutową, a nie hucpą i brataniem się z telewizją czy politykami nie największego zresztą kalibru jak to było tu proponowane.

Janusz Tychy
Posty: 13
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#22 Post autor: Janusz Tychy » 17 sie 2012, o 19:21

Nie widzę nic złego w tym, że po paru akcjach zrobi się głośno o naszym Kościele. A czemu to ma służyć? Bardzo proste: niech ludzie się dowiadują, że istniejemy. Jest szansa, że coraz więcej uczniów w szkołach zażyczy sobie lekcje religii poświęconej LPS. A to chyba najszybsza droga do tego, by w ogóle wyprowadzić lekcje religii ze szkół, a w końcu o to nam chodzi, prawda?

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#23 Post autor: Marek_Kacz » 17 sie 2012, o 20:36

[quote=BLUEMAN](...)członków należy zdobywać lokalnymi działaniami ze społeczeństwem np. darmowe porady prawne czy pomoc potrzebującym, można pomyśleć o wydębieniu od miasta/gminy lokalu na działalność statutową, a nie hucpą i brataniem się z telewizją czy politykami nie największego zresztą kalibru jak to było tu proponowane.[/quote]

Po części dobrze prawisz, ale w sytuacji w jakiej się znajdujemy teraz, w jakiej będziemy po rejestracji i jej niezmienności przez raczej długi czas to o takich jak proponujesz działaniach propagujących Kościół chyba możemy zapomnieć.
Nawet takie SKUTECZNE wydębienie od władz samorządowych lokalu na statutową działalność przydałoby lokalnej Gminie Wyznaniowej (chociażby z powodu konieczności ponoszenia pewnych kosztów w związku z posiadaniem takowego) więcej problemów niż byłoby z niego korzyści.
Co innego formalne złożenie wniosku o wyznaczenie i sprzedaż ze stosowną (98 - 99%) bonifikatą dużej, dobrze w mieście położonej działki pod budowę Domu Modlitewnego i konieczność jego rozpatrywania przez Radę Miasta, następnie odwołania od decyzji odmownej, apelacje i takie tam gonienie króliczka...
Tylko że o takim projekcie - jako iż w istocie szans na zrealizowanie pomysłu nie ma i skończy się raczej tylko na szumie medialnym także można powiedzieć:
[quote=BLUEMAN]Smutne, że większość liczy tylko na rozgłos i planuje działania generalnie nikomu do niczego niepotrzebne. Można wiedzieć po co ten rozgłos?[/quote]
Jednak mimo to myślę, że rozgłos jest na dzień dzisiejszy jedynym możliwym do osiągnięcia i jednocześnie koniecznym warunkiem rozwoju naszego Kościoła.
Przecież zjednoczyliśmy się po to by nieść dobrą nowinę o Naszym Potworze i żeby Prawda dotarła do całego społeczeństwa a tego NIE DA SIĘ zrobić bez wywołania rozgłosu wokół LPS.
W moim pojęciu właśnie robienie takiego szumu medialnego, istnienie w przestrzeni publicznej w roli swego rodzaju ewenementu na tle innych "poważnych" religii - to jest to co z pewnością będzie miłe Jego Makaronowatości i na co nas będzie stać.
Latający Potwór Spagetti ujawnił się między innymi po to, by w swym nieskończonym poczuciu humoru właśnie tak różnorodnie mieszać w obecnej rzeczywistości.
Także - z braku możliwości ich likwidacji - tylko mieszać pokazywaniem niemożliwych póki co do wytrzebienia absurdów!
Oczywiście, nasi przedstawiciele którym uda się gdzieś tam zaistnieć w mediach czy w inny sposób pokazać się i zasygnalizować nasze istnienie oraz doktrynę wiary MUSZĄ zachować stosowną powagę i umiar w sytuacji, gdyby nawet udało się
[quote=BLUEMAN](...) pojawić się z jakimś idiotą w telewizji [/quote]
W ramach tych dobrych praktyk myślę, że dla godnego reprezentowania Kościoła na zewnątrz, wykazania jego powagi powinniśmy wszyscy raz na jutro odrzucić jakiekolwiek pomysły o publicznym paradowaniu w naszym rytualnym nakryciu glowy.
NIE PROFANÓJMY DURSZLAKÓW PUBLICZNYM ICH DEMONSTROWANIEM!

Oczywiście, że nie ma dużych szans, żeby Kościół LPS stał się masowym, ale tym bardziej ci co zdecydują się - mimo przeciwności losu i konkurencji - głosić chwałę Jego Węglowodanowej Doskonałości musza liczyć siły na zamiary i wykorzystywać ku Jego chwale te środki i metody, które są nam dostępne.
A przede wszystkim efektywne.

Gość

#24 Post autor: Gość » 17 sie 2012, o 22:05

Jak wyobrasz sobie funkcjonowanie jakiejkolwiek organizacji bez siedziby głównej i siedzib lokalnych ?! Rozmowy na forum czy dla mniej rozgarniętych na fejsie, spotkania pod fontanną i główna siedziba u Artura w chacie ?! Wtedy to faktycznie nic tylko byle debilizmy dla szumu medialnego robić, bo na nic sensownego nie będzie szans...

Żeby było jasne, nie mam na myśli gmachów jak konkurencja, ale małe 15-20 metrowe pomieszczenia. Przy celu społecznym opłaty mogą (ale nie muszą) być symboliczne i niestety jakoś wypadałoby to sfinansować. Na dostanie budynku lub ziemi z bonifikatą wykupu(pomijając niesprawiedliwość społeczną i absurdalność tych procedur) nie mamy szans. I całe szczęście....

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#25 Post autor: Marek_Kacz » 17 sie 2012, o 23:57

Masz rację, ale te cholerne finanse...
Nalezałoby się spotkac jakąś grupą inicjatywną i rzeczowo, konkretnie porobić jakieś tam ustalenia.
Bo bez "mania" kasy zagwarantowanej na statutowe działanie to można będzie tylko na koszt lokalnych ideowców-narwańców i w zależności od ich inwencji oraz determinacji w pozbywaniu sie swoich środków, (które taki wierny mógłby przecież przeznaczyć na obniżenie kosztów swojej kablówki...)robić mniej lub bardziej spektakularne heppeningi...
Może jakieś rozsądne zmiany w Statucie umożliwiające sięgnięcie po kasiorkę gdzies tam marnująca się?
Myślę, że powinniśmy spotkać się w gronie WYŁĄCZNIE tych co złożyli deklaracje poparcie dla ustanowienia Kościoła LPS i mają mozliwośc oraz chęci wzięcia udziału w takiej nasiadówie.
Jak najszybciej, jeszcze przed zarejestrowaniem, byśmy już teraz mogli wypracować jakies tam standardy i na 100% wiedzieli na czym stoimy.
Bo takie tam luźne dyskusje o tym jak kto to widzi czy co by chciał to chyba nie jest to co tygrysy lubią najbardziej...
Więc ustalajmy termin i miejsce a admin wstawi to info na stronie lub/i - jako ze chyba zachował sobie scany wszystkich deklaracji - zawiadomi indywidualnie wszystkich "deklaratariuszy" o tym fakcie.

Awatar użytkownika
wikrap1
Posty: 60
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#26 Post autor: wikrap1 » 18 sie 2012, o 05:00

Myślisz, że ile osób ma takiego świra żeby jechać "gdzieś" na posiedzenie jeśli można równie dobrze załatwić wsio przez internet bez zbierania paczki z całej Polski?

Frog
Posty: 6
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#27 Post autor: Frog » 18 sie 2012, o 08:27

Całej paczki nie ma szans zebrać a przez internet i tak się wszystkiego nie dogada.
Łatwiej się rozmawia z kimś kogo się choć na oczy widziało. Przynajmniej mi.
Potrzebujemy Forum (może zamkniętego) a i Zlot pewnie byłby ciekawy i owocny.
Jedno nie wyklucza drugiego:)

Marek_Kacz
Posty: 154
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13

#28 Post autor: Marek_Kacz » 18 sie 2012, o 09:56

[quote=wikrap1]Myślisz, że ile osób ma takiego świra żeby jechać "gdzieś" na posiedzenie (...)[/quote]
Najprostszy sposób by to sprawdzić to konkretnie się umówić i wszystko będzie jasne.
To jednocześnie byłby taki test na to kto ma aż tak dużego "świra" (i mięsne kulki) by chcieć się pofatygować, dać z siebie więcej i zaangażować się bardziej niż tylko poprzez werbalne deklaracje.
Również osobiste poznanie się, czynem dokonane samowytypowanie się do ścisłego grona tych co to im chce się coś chcieć zrobić w realu a nie tylko deklarować w sieci jest ważne.
Może już teraz, nawet przed rejestracją zawiązanie jakiegoś - na razie nieformalnego - kolektywnego gremium decyzyjnego?
Oczywiście, jeśli zakładamy, że ten projekt ma być poważnym, mającym w załozeniu przynieść jakieś tam pozytywne skutki dziełem...

Gość

#29 Post autor: Gość » 18 sie 2012, o 15:12

[quote=wikrap1]Myślisz, że ile osób ma takiego świra żeby jechać "gdzieś" na posiedzenie jeśli można równie dobrze załatwić wsio przez internet bez zbierania paczki z całej Polski?[/quote]

Uwierz że nie każdy ma naście lat i żyje jedynie "znajomymi" na fejsach czy innych nk (rzekłbym nawet że są tacy którzy wogóle tam nie istnieją). Tak poza tym niektóre ustalenia wymagają choćby złożenia podpisu na jakiejś uchwale. Nie wspominając o tym że nic nie zastąpi rozmowy F2F i nie za bardzo wiem jak mieliby ze sobą współpracować ludzie którzy się nawet nie widzieli i nie spotykają się od czasu do czasu. A Ciebie to dotyczy przynajmniej ?!

[quote=Marek_Kacz]Może już teraz, nawet przed rejestracją zawiązanie jakiegoś - na razie nieformalnego - kolektywnego gremium decyzyjnego? [/quote]

to właśnie jest decyzja dość niewygodna, z jednej strony warto niektóre sprawy omówić, z drugiej nie wiadomo czy jest o czym rozmawiać przed decyzją ministerstwa

Awatar użytkownika
Rexelder
Posty: 55
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Świecie

#30 Post autor: Rexelder » 18 sie 2012, o 19:51

Witam, wg. mnie pomysł z forum zamkniętym świetna sprawa.
Byłem adminem dla kilku takich for. Klanowe(kilka), dla swojego roku (podział na semestry/przedmioty/itp), kontrola dostępu do tematów/wątków, SQL i bazy danych ogarniam również ;p
Jeżeli kiedyś takie forum powstanie, zgłaszam się na moderatora ;D.

Odpowiedz

Wróć do „Działania Kościoła po rejestracji”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość