Dowcipy pastafariańskie

miejsce, w którym możesz opisać Dotyk Jego Mackowatości i jak zmienił on Twe życie.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#121 Post autor: BialySzkwal » 24 lis 2018, o 13:20

Premiera Włoch obrzucono niedogotowanym makaronem.
Odpowiedzialność za zamach wzięła na siebie nieznana wcześniej organizacja terrorystyczna Al-Dente.
Źródło: https://m.joemonster.org/art/44982
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
ApePolacco
Posty: 258
Rejestracja: 23 gru 2014, o 10:56

Re: Dowcipy pastafariańskie

#122 Post autor: ApePolacco » 27 lis 2018, o 10:52

Z jego Makaronowego natchnienia:

Obrazek

https://en.wikipedia.org/wiki/Tubular_B ... _cover.jpg

Niech żyje Prorok Mike Oldfield.
~;;o;°°;;o;~
W twe Macki się oddaję Panie,
z oddechem pełnym czosnku,

Ramen

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#123 Post autor: BialySzkwal » 27 lis 2018, o 11:43

Pozwoliłem sobie poprawić obrazek:
ApePolacco pisze:
27 lis 2018, o 10:52
Z jego Makaronowego natchnienia:

Obrazek

https://en.wikipedia.org/wiki/Tubular_B ... _cover.jpg

Niech żyje Prorok Mike Oldfield.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#124 Post autor: BialySzkwal » 30 lis 2018, o 23:05

- Spędziłem upojną noc z gorrrącymi nastoletnimi rrrudymi biseksualnymi bliźniaczkami nimfomankami - mówi stary Pirat w konfesjonale, po czym opowiada wszystko z najdrobniejszymi detalami.
- Czy żałujesz? - pyta czerwony z zażenowania i nie tylko lekko spocony ksiądz.
- Grr... Ani trochę!
- Więc nie mogę dać Ci rozgrzeszenia, Synu - ksiądz ociera pot z twarzy.
- Wrr... Nie jestem Twoim synem ani katolikiem! Nie przyszedłem po rozgrzeszenie!
- Więc po co przychodzisz i mi o tym mówisz???
- Wszystkim się chwalę, że jeszcze mogę! Grr!!!
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 908
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Dowcipy pastafariańskie

#125 Post autor: Krzysiu » 1 gru 2018, o 01:43

Jaka jest ulubiona litera pirata?
P, bo to R bez nogi…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
Morinna
Posty: 692
Rejestracja: 3 paź 2014, o 16:14
Lokalizacja: Poznań/Gostynin
Kontaktowanie:

Re: Dowcipy pastafariańskie

#126 Post autor: Morinna » 1 gru 2018, o 19:18

Krzysiu pisze:
1 gru 2018, o 01:43
Jaka jest ulubiona litera pirata?
P, bo to R bez nogi…
xD xD xD
Martyna --> siostra miejscowa z miejsca gdzie mieliśmy co roczny zlot I-IV(od 1 do 4) :) oraz Poznań <3 i PG w nim

https://in-world-morinna.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 908
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Dowcipy pastafariańskie

#127 Post autor: Krzysiu » 1 gru 2018, o 20:47

Jejku, komuś się spodobał mój żarcik… <3

– Dlaczego masz nogę drewnianą?
– Jakeśmy do abordażu przystępowali, to mnie na rampie dopadli i, trach, noga między burty się zakleszczyła, piszczel na wierzchu, to cyrulik urżnąć musiał.
– A hak zamiast ręki, to czemu?
– Arr, kiedy się starłem z Siwobrodym, to już miałem dziada mą szablą dobić, ale on tuż przy dziale pokładowym stał, obrócił je i jak prochu mu majtek nie podpalił, jak nie wystrzeli, bach, urąbał mi rękę.
– Z kolei jeszcze opaska na oku, jak do tego doszło?
– Opaska? No, płynę sobie pod wiatr i nagle, do stu piorunów, jak mnie rzęsa w oko nie wleci!
– Ty no, przecież nikt od rzęsy oka nie stracił!
– Od samej rzęsy, to pewnie nikt, ale to był mój pierwszy dzień z hakiem…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#128 Post autor: BialySzkwal » 1 gru 2018, o 21:40

Krzysiu pisze:
1 gru 2018, o 20:47
Jejku, komuś się spodobał mój żarcik… <3

– Dlaczego masz nogę drewnianą?
– Jakeśmy do abordażu przystępowali, to mnie na rampie dopadli i, trach, noga między burty się zakleszczyła, piszczel na wierzchu, to cyrulik urżnąć musiał.
– A hak zamiast ręki, to czemu?
– Arr, kiedy się starłem z Siwobrodym, to już miałem dziada mą szablą dobić, ale on tuż przy dziale pokładowym stał, obrócił je i jak prochu mu majtek nie podpalił, jak nie wystrzeli, bach, urąbał mi rękę.
– Z kolei jeszcze opaska na oku, jak do tego doszło?
– Opaska? No, płynę sobie pod wiatr i nagle, do stu piorunów, jak mnie rzęsa w oko nie wleci!
– Ty no, przecież nikt od rzęsy oka nie stracił!
– Od samej rzęsy, to pewnie nikt, ale to był mój pierwszy dzień z hakiem…
To Twój makarony dzień, Krzysiu! Ten też się spodobał! :lol:
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#129 Post autor: BialySzkwal » 2 gru 2018, o 14:23

Ale dodam do niego krótki wstęp.

Czerwony Kapturek spotyka Pirata:
Krzysiu pisze:
1 gru 2018, o 20:47
– Dlaczego masz nogę drewnianą?
– Jakeśmy do abordażu przystępowali, to mnie na rampie dopadli i, trach, noga między burty się zakleszczyła, piszczel na wierzchu, to cyrulik urżnąć musiał.
– A hak zamiast ręki, to czemu?
– Arr, kiedy się starłem z Siwobrodym, to już miałem dziada mą szablą dobić, ale on tuż przy dziale pokładowym stał, obrócił je i jak prochu mu majtek nie podpalił, jak nie wystrzeli, bach, urąbał mi rękę.
– Z kolei jeszcze opaska na oku, jak do tego doszło?
– Opaska? No, płynę sobie pod wiatr i nagle, do stu piorunów, jak mnie rzęsa w oko nie wleci!
– Ty no, przecież nikt od rzęsy oka nie stracił!
– Od samej rzęsy, to pewnie nikt, ale to był mój pierwszy dzień z hakiem…
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 908
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Dowcipy pastafariańskie

#130 Post autor: Krzysiu » 2 gru 2018, o 14:46

Oł jea, to jedziemy dalej!

Płynie sobie statek piracki. Z racji braków kadrowych, na bocianim gnieździe ma akurat wartę straszna sierota, dla którego to pierwszy rejs. Płyną, płyną, nagle gówniarz, przerażony, drze mordę:
– Panie Kapitanie, już po nas! Francuska karawela na horyzoncie!
– Nie stresuj się, młody – odrzeknie Kapitan. – To nasz szczęśliwy dzień, przed nami wspaniałe łupy. Dajcie mi tylko moją Czerwoną Koszulę. Ruszamy do boju, zwyciężymy!
Słowo ciałem się stało i niemal bez strat zajęli okręt, przejmując liczne bogactwa. I płyną dalej… Do czasu, bo maruda jak nie wrzaśnie:
– Panie Kapitanie, już po nas! Holenderski galeon na horyzoncie!
– Nie siej fermentu, tchórzliwy psie! Nic nam nie będzie! To najlepszy dzień za mojej kadencji i nie pozwolę, żeby nowicjusz, co o taktyce pojęcia nie ma, mi to zepsuł, zrozumiano? Dajcie mi tylko moją Czerwoną Koszulę. Ruszamy do boju, zwyciężymy!
Kolejny raz deklaracje Kapitana były słuszne. No, może oprócz „Nic nam nie będzie!”, bo to akurat dla kilkunastu piratów się nie do końca prawdą okazało… Ale nic to. Ładownie zapełniły się kosztownościami, a stateczek, powolutku, bo nieco przeciążony, wykręcił, by wrócić do macierzystego portu.
Nasz ulubiony pesymista, nieco zawstydzony, że go Kapitan zbeształ, a jednocześnie zafascynowany fenomenem, jął Kapitana wypytywać:
– Panie Kapitanie, o co właściwie chodzi z tą Czerwoną Koszulą?
– Oj, widzisz, to taka sztuczka psychologiczna… Na czerwonym krwi nie widać. Więc nawet, jak zostanę ranny, to wygląda, jakby mi nic nie było, przez co załoga sądzi, że jestem nieśmiertelny. A jak wierzą w dowódcę, to walczą niczym lwy. Dlatego wygrywamy zawsze i z każdym, zapamiętaj!
– A, rozumiem, sprytne… Hm, Panie Kapitanie?
– Czego?!
– No, bo właśnie… Zawsze i z każdym, dobrze zrozumiałem?
– Oczywiście, jak mi to jeszcze kiedykolwiek zakwestionujesz, to będziesz miał problemy!
– Nie, to dobrze, ja nie chciałem kwestionować, po prostu tak sobie patrzę przez tę lunetkę w dal i, no ten… Pięć brytyjskich fregat na horyzoncie!
– No, tak, to się zdarza… Oczywiście, nie ma powodów do paniki. Panowie, podajcie mi, proszę, moje Brązowe Spodnie…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
ApePolacco
Posty: 258
Rejestracja: 23 gru 2014, o 10:56

Re: Dowcipy pastafariańskie

#131 Post autor: ApePolacco » 12 gru 2018, o 12:49

Żarcik makaronowo-okołajajeczny

Spytał Maciuś Mikołaja: "Co masz w worku?"
Ten rzekł: "Jaja."
~;;o;°°;;o;~
W twe Macki się oddaję Panie,
z oddechem pełnym czosnku,

Ramen

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#132 Post autor: BialySzkwal » 12 gru 2018, o 13:41

ApePolacco pisze:
12 gru 2018, o 12:49
Żarcik makaronowo-okołajajeczny

Spytał Maciuś Mikołaja: "Co masz w worku?"
Ten rzekł: "Jaja."
Ukryta opcja niemiecka: "Masz coś w worku?"
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
ApePolacco
Posty: 258
Rejestracja: 23 gru 2014, o 10:56

Re: Dowcipy pastafariańskie

#133 Post autor: ApePolacco » 4 sty 2019, o 15:25

LPS 2020.png

rok święty ?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
~;;o;°°;;o;~
W twe Macki się oddaję Panie,
z oddechem pełnym czosnku,

Ramen

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#134 Post autor: BialySzkwal » 12 sty 2019, o 10:26

ApePolacco pisze:
4 sty 2019, o 15:25
LPS 2020.png


rok święty ?
Mało śmieszne, poza tym dobry pomysł. Do Organizujmy się!
XVIII wiek. Dwóch przyjaciół, Piratów (jeden z drewnianą nogą), dla oszczędności utrzymywało wspólnie jedną kochankę. Po pewnym czasie okazało się, że kobiecina jest w ciąży.
Testów na ojcostwo nie było, ale przecież wypadałoby, żeby tylko jeden łożył na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutować. Kiedy już przedyskutowali trzecią flaszkę, kulawego olśniło:
- Słuchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, aż się dziecko urodzi. Jak będzie miało drewnianą nogę, to moje!
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2422
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Dowcipy pastafariańskie

#135 Post autor: BialySzkwal » 30 mar 2019, o 18:57

W McDonald's:
DARWIN: Proszę dwa razy Big Mac i cztery razy Happy Meal
DARWINOWA: Kochanie, mamy pięcioro dzieci.
DARWIN: Wiem.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Odpowiedz

Wróć do „Natchnienia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość