FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

wszelkie tematy, pytania i rozważania związane z Wiarą w Latającego Potwora Spaghetti i Nami Pastafarianami.
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
doradora
Posty: 787
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#61 Post autor: doradora » 4 mar 2019, o 19:29

Krzysiu, co powyższe ma wspólnego z moim pytaniem na temat anty-choice, który twierdzi, że myśli pastafariańsko?

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#62 Post autor: Krzysiu » 4 mar 2019, o 19:41

Wybacz, odpowiadałem Szkwału. Jeśli chodzi o tego ziomka z Twojego przykładu, to może tak myśleć, nie zabronię mu. A inni mogą myśleć inaczej. Można takich zniechęcić do mówienia innym, co o nich myślą, nie wchodząc w etykę. Przejść na terminologię prawniczo-medyczną: „Nie dokonała morderstwa, tylko terminację ciąży, więc nie jest morderczynią, a terminatorką.”, można też zasadzić osobnikowi św. Augustynem: „Non est homicida, qui abortum procurat, antequam anima corpori sit infusa.”. Jak kolega/koleżanka/koleżeństwo nie bangla, to ostentacyjnie wywracasz oczami pokazując wyższość intelektualną i na polski im tłumaczysz: „Nie jest dzieciobójczynią ta, która sprowadza poronienie, zanim dusza wstąpi w ciało.”. Jak z kolei udowodnił (a przynajmniej mocno był przekonany o epickości swej argumentacji) św. Tomasz z Akwinu, dusza wstępuje w ciało w 40 dni po zapłodnieniu. Augustyn był radykalniejszy, dawał na to cały trymestr.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
doradora
Posty: 787
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#63 Post autor: doradora » 4 mar 2019, o 20:18

nie bardzo widzę różnice w naganności nazywania osoby nieheteronormatywnej chorym zboczeńcem od nazywania kobiety po aborcji pieprzoną morderczynią
ale widzę, że klps ma rozróżniać i w przypadku homofobi odcinać się od delikwenta, a w przypadku anty-choice sugerować, że bardziej al dente będzie nie wyrażania swoich poglądów w towarzystwie

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#64 Post autor: BialySzkwal » 4 mar 2019, o 20:37

Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 19:16
Jaka jest przewaga ONZu? Siedzą tam ludzie (w danych wyspecjalizowanych komórkach), którzy zęby zjedli na próbie w zakresie etyki wytycznych nie dla jednostki, a dla państw, celem stworzenia prawa możliwie bliskiego tzw. wartościom uniwersalnym. Mówiąc krócej – to oni (dobra, ich prawni poprzednicy) wymyślili zwrot „prawa człowieka”, więc jak oni mówią, że coś jest z tym wyrażeniem niezgodne, to głupio się kłócić…
W Watykanie również - i znacznie dłużej nad tym myślał. Egzekwował uznanie "wartości uniwersalnych" ("prawa naturalnego") zanim ktokolwiek wpadł na pomysł ONZ, więc ani chybi musi być ekspertem w temacie.
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 19:41
Jeśli chodzi o tego ziomka z Twojego przykładu, to może tak myśleć, nie zabronię mu.
A czy może się obnosić z tym myśleniem? Mówiąc, że jest ono w PKLPS jest al dente?
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 19:41
Przejść na terminologię prawniczo-medyczną: „Nie dokonała morderstwa, tylko terminację ciąży, więc nie jest morderczynią, a terminatorką.”
Ten miecz ma dwa ostrza. Terminacji dokonywano również bez zgody, a nawet wbrew woli matki.
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 19:41
można też zasadzić osobnikowi św. Augustynem: „Non est homicida, qui abortum procurat, antequam anima corpori sit infusa.”. Jak kolega/koleżanka/koleżeństwo nie bangla, to ostentacyjnie wywracasz oczami pokazując wyższość intelektualną i na polski im tłumaczysz: „Nie jest dzieciobójczynią ta, która sprowadza poronienie, zanim dusza wstąpi w ciało.”. Jak z kolei udowodnił (a przynajmniej mocno był przekonany o epickości swej argumentacji) św. Tomasz z Akwinu, dusza wstępuje w ciało w 40 dni po zapłodnieniu. Augustyn był radykalniejszy, dawał na to cały trymestr.
Tu też jest drugie ostrze. Jeśli nie wykażesz (wzmiankowani święci nie sa autorytetami ni medycznymi, ni pasteologicznymi), że dusza wstąpiła w ciało dowolnie wybranego dziecka, to można nieodwracalnie przerwać jego rozwój i będzie to al dente.
A wykazywanie wstąpienia duszy jest dużo bardziej epickim zadaniem, niż ocena ilości wiary w wierze.

Bawienie się słówkami sprowadza pytanie dorydory do pytania: czy Pastafarianin może pomylić terminologię, a jestem pewien, że nie o to jej chodziło.

Dlatego proponuję jednak nie bawić się słówkami, tylko jasno określić, jaki czyn jest w PKLPS al dente, a jaki dupkowaty.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#65 Post autor: Krzysiu » 4 mar 2019, o 22:12

Ok, trzeba Wam wiedzieć, że to naprawdę nie jest mój temat. Ja próbuję, bo mnie pytacie, ale żadnej nieomylności sobie nie roszczę. Mówię, co mi się wydaje. Ale to moje misie, jak coś komuś, to sorki. I proszę nie zabierać zabawek, jesteście potrzebni!
Na pewno twierdzenie, że ktoś jest „pieprzoną”, zrozumienia nie znajdzie. Nazywanie morderczynią w tym zakresie będzie, jak mówiłem, wbrew stanowi faktycznemu i prawnemu, czyli też jest to nadużycie. Nie widzę drugiego ostrza – przerwanie ciąży wbrew woli matki, ojca, teściów, sądu i księdza jest bardzo niekulturalne, ale jest terminacją, więc sprawca jest także terminatorem. Nie, nie zrównuję tych wersji moralnie, po prostu sam czasownik się powtórzy.
Nie wiem, co zrobi Kościół, bo jesteśmy kolegialni. Na pewno ja będę się starał, tak mi, Potworze, dopomóż, nie odcinać się nigdy od nikogo – odciąć się powinno od czynu, nie od człowieka.
Ale tamci wymyślili (lub dostali) prawo Boże, a ci prawa człowieka. Jak debatują, czy jest coś niezgodne z prawem Bożym, to bardziej ufam Watykanowi, a jak z prawem człowieka, to temu ONZu.
Masz rację, walenie Augustynem jest tu mocno nieuczciwe erystycznie, ale na niektórych sugerujących odwieczną nieomylność KK działa.
Jeżeli o każdym czynie określimy, czy tak, czy nie, to stworzymy system zupełny imperatywów kategorycznych, żadna religia nie ma tak zabetonowanej etyki, jaką uzyskamy…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
cpt_Magnus_de_Savarro
Posty: 131
Rejestracja: 25 mar 2015, o 01:26
Lokalizacja: Wiatr z krainy wiecznego bana
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#66 Post autor: cpt_Magnus_de_Savarro » 4 mar 2019, o 22:59

Czytam i czytam.
Słów wiele płynie. I w te słowa pragnę rzec

Blablabla, nie sromaj się i nie rozpaczaj. Ja wielce jestem ciekaw twoich egzegez i pamięci. KLPS potrzebuje skolarów pustynia dżdżu. W ognistej obronie twej dialektyki stanę, jeśli szczerą wiarą żgnie me serce. I umiesz zacytować pisma, co się ceni. Nie mogę mówić czy dobrym jesteś w oku Potwornym, lecz gdyby to było pytanie od Często, to rzekłbym "nie-mogę-powiedzieć-że-złym.".

Doradora- Wachluj żar i stal przetapiaj. Nie lękaj się zadawać pytań trudnych, nie lękaj się domagania wyjaśnień. I dla jasności- ja sam dziewczę co usunęło płód otoczyłbym opieką nad ich prześladowców. Na piedestał wypchnę rozpustnika, pociągnąłbym i pytę jeśli praxis tego będzie wymagać. Albo choć swatkę odegram, i wyślę geja między wilczki i miśki. Nawrzeszczę na pożytecznego idiotę faszyzmu, co w czarną głębię chce mnie wciągnąć.

Krzysiu i Biały szkwale, nawołuję iżbyście założyli osobny wątek i pokląskali nad tym jaki jest cel istnienia Kościoła. I co oznaczają te słowa. Ale raczej w formie debaty oksfordzkiej; z tezą (jednego i drugiego) rozwinięciem, refutacją zamknięciem i pytaniami od publiczności. Zasugerowałbym odcyfrować i zinterpretować nasz Statut.
Bo nasze dyskusje nazbyt często zmieniają się potyczki i przytyczki miast przeć ku celowi. Dyskutujecie tak, jakby wszystko było zajedno. Czy wyskrobiemy płód czy nie. Czy na gałęziach zawiesimy Nindże czy Alpaki.
Na blogaskach się wyżywajcie i erystykę swą doskonalcie. Osobiście radziłbym, jeśli czasu wam zbywa.

Bo ja, żuczek prosty mam problem z uchwyceniem jaki przybliżają cel wasze dyskusje. Oto dane nam jest odmieniać życia ludzkie. Lecz rozmiałkowujemy się na drobne. I serce moje drży- bo dziś to nic nie mamy sobie do zabrania. Nie mamy świetlic, ani włości. Nie mamy etatów. Nieprzesadnie możemy zniszczyć czyjąś psychikę czyniąc go "innym", "heretykiem", "nomadem".

A co jak nam się uda mieć te wszystkie rzeczy? Kiedy będziemy mieli przemoc do rozdania?
Mam sztukę do napisania. Jak dobrze pójdzie może jutro utyje do 20 stron. Albo choć dziesięciu.
ESURIENTE NUMQUAM

-------------------------

Za każdym razem gdy głębia wypluwa mnie na brzeg, jest w kelpie mniej mnie, a więcej jej.

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#67 Post autor: Krzysiu » 4 mar 2019, o 23:45

I pomyśleć, chciałem dzisiaj nad licencjatem usiąść. Ech, marzenia, piękna rzecz…
Ja żadnego wątku chwilowo nie zakładam, nie ma bata. Przepraszam, jeśli komuś w moim natłoku wszystkiego się wyda, że próbuję tylko odbijać cudze. Istotnie, ostatnio mało tworzę moje i przez to się wygląda, jakbym był tylko reakcjonistą. To tak być nie miało i się zmieni, ale nie dziś i nie jutro, bo na razie to Pan Mistrz Promotor krzyczy.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#68 Post autor: BialySzkwal » 5 mar 2019, o 00:15

cpt_Magnus_de_Savarro pisze:
4 mar 2019, o 22:59
Zasugerowałbym odcyfrować i zinterpretować nasz Statut.
Chwilowo Statuta u nas niet. Komisja Statutowa nad nim rabataje.
cpt_Magnus_de_Savarro pisze:
4 mar 2019, o 22:59
Dyskutujecie tak, jakby wszystko było zajedno. Czy wyskrobiemy płód czy nie. Czy na gałęziach zawiesimy Nindże czy Alpaki.
Takie jest obecnie stanowisko PKLPS, który nie śmie się w tych sprawach wypowiedzieć.
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 22:12
Nazywanie morderczynią w tym zakresie będzie, jak mówiłem, wbrew stanowi faktycznemu i prawnemu, czyli też jest to nadużycie.
Czyli al dente czy dupkowate?
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 22:12
Nie widzę drugiego ostrza – przerwanie ciąży wbrew woli matki, ojca, teściów, sądu i księdza jest bardzo niekulturalne, ale jest terminacją, więc sprawca jest także terminatorem.
Zatem nazwanie go mordercą będzie takim samym nadużyciem. Al dente czy dupkowate?
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 22:12
odciąć się powinno od czynu, nie od człowieka.
+1

MSZ tym bardziej należy człowiekowi wskazać, że jego czyn nie jest al dente i niech więcej tak nie robi, bo nie chcemy się odcinać, a miło nam z nim nie jest gdy tak czyni.
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 22:12
Ale tamci wymyślili (lub dostali) prawo Boże, a ci prawa człowieka. Jak debatują, czy jest coś niezgodne z prawem Bożym, to bardziej ufam Watykanowi, a jak z prawem człowieka, to temu ONZu.
Zacznijmy od tego, że prawa człowieka są dla państw, nie dla organizacji czy szeregowych człowieków.
Instytucjom religijnym (jak nasz PKLPS) bliżej do praw Bożych czy Potworzych, jak choćby konieczności hejtu na zielone tekturowe pudełka.
Dalej, jak prawa człowieka, to czemu nie białego człowieka? Co z prawami zwierząt (wliczając rzeczone Alpaki)?
Jeśli w PKLPS mogę hejtować terminatorów i rękoczynnych, to MSZ tym bardziej powinienem móc hejtować rzeźników, którzy zabijają o wiele bardziej świadome istoty.
Krzysiu pisze:
4 mar 2019, o 22:12
Jeżeli o każdym czynie określimy, czy tak, czy nie, to stworzymy system zupełny imperatywów kategorycznych, żadna religia nie ma tak zabetonowanej etyki, jaką uzyskamy…
Dlatego mówię, zacząć od hierarchii wartości, a później puścić po tym RR.
RR w zależności od znanych faktów może dojść do różnych wniosków.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#69 Post autor: Krzysiu » 5 mar 2019, o 01:34

Nadużycie, czyli dupkowate. Nazywanie mordercą kogoś, kto nie jest mordercą, jest fujka.
No tak, będzie takim samym nadużyciem. Ten człowiek zrobił coś bardzo nieładnego, ale zgodnie z prawną kategoryzacją nie było to morderstwo, więc nie jest mordercą. Z tego samego powodu, dla którego nie użyję wobec niego innych słów, które określają złe rzeczy – nie nazwę go gwałcicielem, złodziejem i rasistą, nie dlatego, że zrobił coś dobrego, tylko dlatego, że zło, które zrobił, zwyczajnie nie należało do tej kategorii zła. Słowo „terminator” ma tutaj, jeśli nie doda się kontekstu, bardzo neutralny charakter. I bynajmniej nie jest pierwszym słowem, które określa wykonawcę czynności, a nie narzuca etycznej interpretacji; oto bowiem „przybyszem” jest tak przedstawiciel Lekarzy Bez Granic, który za frajer, daleko od domu kuruje z chorób, których na miliony metrów od jego kraju nikt od setek lat ne widział, jak i konkwistador, który tłumaczy Indianom, że istotnie, to oni byli tu pierwsi, ale i tak muszą sobie pójść, bo nie mają grzmiących kijów. Czy to słowo jest przez to wadliwe? Nie, ono jedynie w moim systemie wartości odnosi się do innego obszaru rzeczywistości, aniżeli ocena moralna czynu. Całe szczęście, że istnieją takie słowa, inaczej już dawno wszyscy byśmy się pozabijali, bo nie dałoby się ust otworzyć, żeby przynajmniej połowie ludzkości nie podpaść… Tak, ten człowiek czyni zło. Ale nie dlatego, że jest terminatorem, tylko dlatego, że jest terminatorem przymusowym. Tak samo LBG czyni dobro, bo jest przybyszem pomocnym, a ten drugi ani trochę, bo to przybysz napastliwy.
Czy ja coś powiedziałem o hierarchii bytów? Zdecydowanie jestem za prawami kitku, ale o tym ON na razie mówił mało. Ja się odnosiłem tylko do tego, co oni mówią o danym pojęciu, które sami wprowadzili. Nie oceniam, czy oni cokolwiek, tylko zakładam, że jak ONZ mówi, że coś łamie PC, to mogę za nimi powtórzyć, licząc się z tym, że dla niektórych PC są mniej lub bardziej ważne, bo uważają twórców za zbyt zideologizowanych w którąkolwiek stronę, a kitku za zbyt słabo chronione.
Nienawidzić w PKLPS nie możesz nikogo, jest to oczywista zasada generalna, bo aksjomat o tym, że miłości im więcej, tym lepiej, a im mniej, tym gorzej, jest najkluczowszy. Czy możesz mówić rzeźnikom, że robią źle? Tak. Czy możesz kazać innym, żeby też tak mówili? Nie.
Masz jakieś oferty w tym zakresie?
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
doradora
Posty: 787
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#70 Post autor: doradora » 5 mar 2019, o 08:43

czekaj, cały czas mówisz, że nazywanie kobiety po aborcji morderczynią jest dupkowate, bo zgodnie z prawem ona morderczynią nie jest
a jeśli jest? w takim Salwadorze na przykład przerywanie ciąży jest zabronione
i co? dobrze nam z tym, bo takie jest prawo?

wiem, że jesteśmy tutaj w walce o wolność wyznania, ale jak widać po marszach równości, w prawa LGBT też się angażujemy, czyli częściowo określamy światopogląd klps

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#71 Post autor: BialySzkwal » 5 mar 2019, o 08:49

Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 01:34
Nadużycie, czyli dupkowate. Nazywanie mordercą kogoś, kto nie jest mordercą, jest fujka.
No tak, będzie takim samym nadużyciem. Ten człowiek zrobił coś bardzo nieładnego, ale zgodnie z prawną kategoryzacją nie było to morderstwo, więc nie jest mordercą.
To teraz (żeby upewnić się, czy się rozumiemy, i żeby nie można było odwrócić kitku kitką) zapytam wprost: czy Wielebny nazywający morderczynią terminatorkę terminującą własną ciążę podlegać będzie w PKLPS takiej samej ocenie, jak Wielebny nazywający mordercą terminatora terminującego cudzą ciążę bez uzyskania zgody ciężarnej?
Mam na myśli zarówno samą ocenę moralną czynu, jak i wynikające z niej konsekwencje wobec Wielebnego (np. zawieszenie) - co zresztą zgodnie z definicją podawaną przez prof. Łukowa jest przedmiotem badań etyki jako mechanizm egzekwowania moralności.

Żeby jeszcze bardziej uprościć - w drugim przypadku mam na myśli terminatora terminującego w warunkach, które nie pozwalają na postawienie zarzutu usiłowania morderstwa ciężarnej w zamiarze ewentualnym (zatem nie UPA, nie SS i nie katolicy vs protestanci/husyci, którzy to działali nawet w zamiarze bezpośrednim).
Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 01:34
Nienawidzić w PKLPS nie możesz nikogo, jest to oczywista zasada generalna, bo aksjomat o tym, że miłości im więcej, tym lepiej, a im mniej, tym gorzej, jest najkluczowszy.
[...]
Masz jakieś oferty w tym zakresie?
Mogę podbić stawkę. Hejtowanie faktycznie fujka. No to co z pozbawieniem życia w ramach obrony koniecznej?

Obrona konieczna nie w rozumieniu prawnokarnym, tylko etycznym: odparcie bezpośredniego zamachu na pewne dobro. A dobrem tym będzie życie poczęte człowieka (w przypadku terminatora), zwierzęcia (w przypadku rzeźnika) bądź niewinność dziecka (w przypadku pedofila).

Zresztą nie trzeba od razu zamachowca zabijać (to może być przekroczenie granic obrony). Można rzeczonego pedofila/rzeźnika/terminatora tylko poobijać... Znaczy się użyć przymusu bezpośredniego w celu odparcia zamachu.
Podkreślam, że nie mówię tu jeszcze o eko- ani pro-life-, ani innym terroryzmie, gdyż nie chodzi o zastraszenie zamachowca, a jedynie o odparcie bezpośredniego zamachu.

Al dente czy nie? Może (etycznie, nie technicznie) wbić Wielebny do kliniki aborcyjnej/rzeźni/plebani (czy gdzie tam pedofil praktykuje) z narzędziem tępokrawędzistym i grupą pomagierów, czy też winien tego nie czynić?
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#72 Post autor: Krzysiu » 5 mar 2019, o 12:02

Przerywaanie ciąży w Salwadorze jest zabronione, ale nie jest morderstwem, tylko terminacją, która jest każdorazowo nielegalna. No chyba, że po salwadorsku słowo „morderczyni” oznacza „terminatorkę”, wtedy w oczywisty sposób określanie jej tak jest zgodne ze stanem prawnym i faktycznym, znów bez osądzania o moralności czynu i etyczności prawa.
Ojej… To określenie będzie zwyczajnie na równi niepoprawne metodologicznie… Oczywiście zareagować powinienem inaczej, bo w drugim przypadku podrapię pod szyjką i pożyczę słownik, a w pierwszym wyłączę mikrofon i poproszę, żeby się ogarnął. Ale „głupoty” mówią obaj, choć drugi bardziej akceptowalnie.
Ziomek, ja Cię pytam o pomysły na wartościowych hierarchów (czy jak im tam), a Ty mi dalej sadzisz zagadki, no ej… Na pewno można pedofila odpychać bezpośrednio. W pozostałych przypadkach kitku (mianownik) kitku (dopełniacz, ja jestem zdania, że ten rzeczownik jest nieodmienny ni przez liczby, ni przypadki) kitki nie wykole, bo na białym koniu wjeżdża moje ukochane dziecko, etyka teatru (sytuacja jest tym, jak widzą ją jej aktorzy, im bardziej świadomi otaczającej ich rzeczywistości społecznej, tym ich zdanie ważniejsze wobec ewentualnego konfliktu wizji).
Wbijanie na miejsce praktyk pedofila bez związku z praktyką aktualną to nie odpychanie bezpośrednie, a zastraszanie, więc obraża wiarę w to, że człowiek może samodzielnie iść ku dobru, nie jest al.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
doradora
Posty: 787
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#73 Post autor: doradora » 5 mar 2019, o 13:42

Krzysiu, unikasz odpowiedzi na moje pytanie jak możesz.
Znudziło mi się.

Jak mi wprost nie napiszesz odpowiedzi to jestem gotowa strzelić focha i pozbierać zabawki.

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#74 Post autor: Krzysiu » 5 mar 2019, o 16:49

No nie rób mi tego… Które pytanie, co sądzę o aborcji? Jak Ci odpowiem, to prawie na pewno mi nie uwierzysz i pewnie też się obrazisz…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
cpt_Magnus_de_Savarro
Posty: 131
Rejestracja: 25 mar 2015, o 01:26
Lokalizacja: Wiatr z krainy wiecznego bana
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#75 Post autor: cpt_Magnus_de_Savarro » 5 mar 2019, o 18:55

NO TO NAPISZ, CO UWAŻASZ. Jedno zdanie. 50 znaków.

I krytykę zbierzesz, i zajmiesz się licencjatem. Szczerzę ci powiadam- nie martw się że nie możesz odpisać. Jest całkiem okej, jak powiesz że zajmowałeś się licencjatem.

Myślisz że jaki jest najprawdopodobniejszy powód dla którego zostałeś elektem? Bo wszyscy twoim poprzednicy byli zmęczeni użeraniem się z takimi jak ja. A mają swoje życie do zrobienia.
ESURIENTE NUMQUAM

-------------------------

Za każdym razem gdy głębia wypluwa mnie na brzeg, jest w kelpie mniej mnie, a więcej jej.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#76 Post autor: BialySzkwal » 5 mar 2019, o 20:23

Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 12:02
Oczywiście zareagować powinienem inaczej, bo w drugim przypadku podrapię pod szyjką i pożyczę słownik, a w pierwszym wyłączę mikrofon i poproszę, żeby się ogarnął.
Zareagować jako Krzysiu (osoba prywatna) czy jako NP (organ PKLPS, RK czy co tam będzie w statucie)? Przyznam, że akurat w tym wątku bardziej interesuje mnie zdanie NP - i nie jest to dla mnie oczywiste (po sprowadzeniu problemu do błędu językowego).
Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 12:02
choć drugi bardziej akceptowalnie
Jeśli dla PKLPS, chciałbym wiedzieć, jaka jest reguła oceny tej akceptowalności. Choćby po to, żebym czegoś nie palnął. ;)
Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 12:02
Ziomek, ja Cię pytam o pomysły na wartościowych hierarchów (czy jak im tam), a Ty mi dalej sadzisz zagadki, no ej…
Jeden pomysł na uporządkowanie wartości posadziłem:
BialySzkwal pisze:
2 mar 2019, o 23:06
życie H. sapiens zdolnego do komunikacji z nami > wiara w LPS
nie będę sam z siewnikiem zasuwał - bo mi zaraz Rodzeństwo wejdzie na obsiane, powie że źle i zadepcze. Choć na to może nie wygląda, ja też mam życie poza Forum. ;)

Zróbmy koncert życzeń co byśmy chcieli, żeby było ważniejsze od czegoś innego. Możemy w tym celu odgrzać stary watek o wartościach pastafariańskich.
Krzysiu pisze:
5 mar 2019, o 12:02
Wbijanie na miejsce praktyk pedofila bez związku z praktyką aktualną to nie odpychanie bezpośrednie, a zastraszanie, więc obraża wiarę w to, że człowiek może samodzielnie iść ku dobru, nie jest al.
Tu się zgadzam - to terroryzm. Więc nie zmieniajmy założeń zadania i niech nasz Wielebny śledzi rzeczonego pedofila/rzeźnika/terminatorkę i wkracza do akcji w chwili, w której wie, że żadne służby się nie zjawią żeby odeprzeć zamach, i to wyłącznie od wpadnięcia Wielebnego z pałką zależy, czy zagrożone dobro zostanie zniszczone, czy nie.

Czy w tej sytuacji potraktowanie terminatorów pałką (aby ratować dobro jakim dla Wielebnego jest życie płodu) będzie al dente, czy dupkowate?
doradora pisze:
5 mar 2019, o 13:42
Jak mi wprost nie napiszesz odpowiedzi to jestem gotowa strzelić focha i pozbierać zabawki.
Byłoby mi bardzo smutno gdyby do tego doszło, bo Cię polubiłem w tej piaskownicy. Krzysia zresztą też, ale ja nie o tym...
Fajnie mi się tu z Wami bawi, ale jeśli mamy się dalej bawić, to też wolałbym wiedzieć, czy gramy w berka, chowanego, czy ciuciubabkę.
W każdym razię proszę Cię doradora nie zabieraj zabawek przynajmniej tak długo, aż RK nie pochyli się nad zagadnieniem. No chyba że nowy Statut daje NP władzę absolutną w kwestiach etyki, ale z tego co Krzysiu pisał wcześniej to RK stosuje sankcje (czy jakoś tak), więc chyba jednak władza NP nie jest absolutna.

Źle by zresztą było, gdyby taką była - gdyż doktryna zmieniałaby się wraz z osobą NP, więc mogłoby się zdarzyć, że za jednego chodzilibyśmy na marsze równości, a za następnego - blokowali ich trasę.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 932
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#77 Post autor: Krzysiu » 6 mar 2019, o 00:03

Ja się mogę użerać, cierpliwy chłopak ze mnie.
Dobra, od początku i powolutku… Potwór nam mówi, że nie po to dał każdemu z nas własne RR, żeby na kamiennej tablicy nakazy wyryć i tłuc tą tablicą ludzi tak długo, aż się zaczną stosować. No nie. Z tego powodu jako NP i jako Krzysiu, który jednocześnie jest NP, mam zakaz mówienia Wam, która partia polityczna jest ok, a która nie – za wyjątkiem takich wyjątków, jak NSDAP czy КПСС. I per analogiam nie mogę Wam etycznie oznaczyć jako czarne czy białe wszystkiego. Bo w różnych sytuacjach jest różnie. Ta religia miała rzekomo nie być taka, jak inne. Tutaj nie ma jednolitych moralnych nakazów w każdej sprawie. I chrześcijaństwo zaczynało tak samo – „Będziesz miłował Pana Boga (…), a bliźniego swego jak siebie samego.”, to jest główna zasada, która uchyla (czy też dopełnia) wszystko, co przedtem. A później się zaczęło, czy z lęku wiernego przed mocą własnej wolności, czy cwaniactwa hierarchy, że tego nie wolno, a to wręcz trzeba, po czym się nagle obudzili tu, gdzie są. FS jest jak Norymberga – to, że zwierzchnik Ci na coś pozwolił czy wręcz kazał, nie tylko Cię nie uniewinnia, ale nawet nie jest przesłanką łagodzącą!
Po mnie mogą kiedyś przyjść jeszcze gorsi. Nie mogę pozwolić, w trosce o społeczność, by dowolny niemiły NP mógł stwierdzić: „Chłopacy (hipotetyczny niemiły NP to będzie straszny mizogin), od teraz macie robić tak i tak!”. Przecież to się nierozerwalnie tak kończy. Najpierw aborcja, potem poglądy ekonomiczne, a potem zaczniemy określać, w jakie dni tygodnia nie wolno jeść budyniu. Ja nie chcę mieć takiej władzy; mogę próbować kierunkować w niektórych kwestiach, tylko tyle. W innych zaś nie powiem Wam nic, bo to będzie zwyczajnie nieetyczne. Jak to mawiał mój nauczyciel matmy poproszony o zaprezentowanie sposobu rozwiązania zadania: „Nie mogę Ci tej przyjemności umysłowego wysiłku odebrać!”. Tak, na ten moment, myślę. Raz jeszcze – jak odpowiemy wiernemu w sprawie etycznej na każde pytanie, to czym się różni sztywność naszej etyki od konkurencji?
Jako NP. Jako prywaciarz to różnie przy różnych Pastarro, wiadomo, człowieczeństwo to kłopotliwy umysłu stan…
Reguła jest prosta, im więcej ktoś nabroił, tym mniej jest krzywdzące używanie wobec niego nieadekwatnego negatywnego określenia. Ale to już jest semantyka etyczna, naprawdę z tego też Krzysia odpytamy? Dalej idąc tym tropem, owszem, nazywanie ludzi głupimi głupkami jest bardzo nieładne, ale jak dużo nabroili, to mniej nieładne. Ale nadal nie jest to pożądany sposób problemów rozstrzygania.
Dobra, koncert życzeń to wspaniała rzecz. Będą rozmowy, różne stanowiska, może tym razem na abo nie zejdzie. Czy ja już kiedyś mówiłem, że szczerze nienawidzę tego problemu jako całości?
To nie musi być wcale Pas, różnica jedynie taka, czy jedynie zrobił brzydko, czy też zrobił brzydko i (za)wieszamy… Przy pedofilu można, a przy płodzie nie. Dlaczego? Bo etyka teatru – „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają.” (W. Shakespeare), a „Kiedy tylko jednostka znajduje się w otoczeniu innych osób, to radykalnie zmienia swoje zachowanie.” (E. Goffman, wybitny socjolog). Tak oto każda sytuacja społeczna jest sceną. Co więcej, to nie reżyser, ale aktorzy definiują, jaką sceną. Jak się dowiedzieć, co grają? Bardzo prosto, wbić z tą pałką (polecam robić to wyłącznie jako eksperyment myślowy) do środka i spytać… Zapewne ginekolog (choćby aborcja była w tym przypadku przestępcza) nie powie: „Zjeżdżaj Pan, przeszkadzasz mi mordować dziecko!”, tylko: „Zjeżdżaj Pan, przeszkadzasz mi przeprowadzać zabieg medyczny!”. Jeśli jeszcze kobietę spytamy, czy ten człowiek na biało przypadkiem nie zajmuje się teraz mordowaniem, pewnie usłyszymy: „Ależ skąd, to mój lekarz, on mi pomaga…” (gdyby, rzecz jasna, potwierdziła, to trochę zmienia postać Rzeszy, bo jednak abo jest wbrew jej woli). I już wszystko wiemy, możemy grzecznie przeprosić za zamieszanie i wyjść. Co u rzeźnika? Rzeźnik nam powie, że nie robi tego dla przyjemności, lecz przygotowuje dla ludzi jedzenie, bo to jego praca. Prosiaczek, choć to prawda, że potrafi rozwiązywać proste zadania matematyczne, raczej nie zaprzeczy. A jak tam u pedofila? Dziecko większe, choćby nie powiedziało, to czuje, że dzieje mu się krzywda. A i mniejsze, choćby nawet jeśli nie w tym momencie, to z pewnością osiągnie tę samą konkluzję po odpowiednio długiej i sumiennej pracy nad nim kompetentnego klinicznego psychologa. Pedofil, jeśli nie jest totalnym psycholem, sam też nie uważa, że czyni słusznie. Teraz pozostaje ostatni element procedury teatru, ocena, czy przypadkiem któryś z uczestników nie jest na tyle nieświadomy otaczającej go rzeczywistości, by jego opinię uznać za niebyłą. I tak ginekolog nie powinien budzić zastrzeżeń, dopóki nie opowiada, że wyciąga z tej pani takie małe pluszowe misie. Podobnie możemy przerwać zabieg, jeśli jego pacjentka zwierzy się, że ten pan jest lekarzem położnictwa i nie ma się czym niepokoić, bo on wtyka w nią jakieś narzędzia, bo przeprowadza poród kleszczowy. Rzeźnik, jeśli twierdzi, że zarzyna, bo to śmiesznie wygląda, też jest raczej czysty. A z pedofilem to samo, tylko w drugą stronę. Jego z kolei wykluczamy, jeżeli twierdzi, że jego partner seksualny jest dorosły i wszystko wporzo. Jeżeli tak jest, to opieramy się tylko na opinii młodziaka, która jest, niezależnie od wieku, bardziej na minus niż plus, czyli zachodzi zło, czyli przeciwdziałamy.
Władza NP nie jest absolutna, ale jak uznamy, że RK może wszystko narzucać (a Radni ostatnimi czasy rotują jakoś tak jeszcze częściej od NP), to też może się kiedyś okazać, że wszyscy macie zakaz Marszów Równości. Tego chcemy? Bo ja, jak jeszcze nie byłem Pastarro (później już trza być lojalnym), to lubiłem fakt, że mogę NP/RK (jak by mi chcieli coś wcisnąć) wysłuchać, rozważyć i stwierdzić, że głupoty gadają i po mojemu robię. A teraz chcecie się tej wolności wyrzec, bez walki…?
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#78 Post autor: blablabla » 6 mar 2019, o 02:11

Według mnie, jeśli chodzi o aborcję to Potwór wyraził się dość jasno:
"I staraj się nikogo nie zabijać. Nawet jeśli są to osoby homoseksualne, popierające aborcję, czy wyznające inną religię." (Księga Piraticusa 5:1-2)

A więc nie potępia jej tak samo jak nie potępia wyznawców innych religii i homoseksualistów. I pośrednio oddziela ją od pojęcia "zabijania".

Poza tym zaleca korzystanie z mózgu:
"Dałem wam mózgi, zdolność rozumowania i wolność w myśleniu. Proszę, korzystajcie z nich." (Księga Piraticusa 12:1-2).

Zatem moim zdaniem, dyskusja o aborcji dla Wiernego ufającego Słowom Pana przekazanym w Księgach to dyskusja delikatnie czcza. Potwór jej nie piętnuje i daje wolność wyboru. Chyba, że mielibyśmy podważać słowa Naszego Pana.

I być może na powyższych ogólnych Słowach Ksiąg powinno się poprzestać. A sam Kościół może nie powinien zbyt mocno rozwijać tego tematu bo wstąpi na niebezpieczny grunt dogmatów, o których również Potwór wspominał w tej samej Księdze (11:1), i których wprowadzanie, w świetle powyższych cytatów, nie wydaje się jakieś niezbędne. Czy Słowa Potwora nie są tutaj wystarczające?

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#79 Post autor: Asia » 6 mar 2019, o 09:55

Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#80 Post autor: BialySzkwal » 6 mar 2019, o 10:53

Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
mam zakaz mówienia Wam, która partia polityczna jest ok, a która nie – za wyjątkiem takich wyjątków, jak NSDAP czy КПСС.
Czemu za wyjątkiem? Gdzie leży granica?
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
FS jest jak Norymberga – to, że zwierzchnik Ci na coś pozwolił czy wręcz kazał, nie tylko Cię nie uniewinnia, ale nawet nie jest przesłanką łagodzącą!
(Zakładam że masz na myśli CoFSM.)
[edit]
A, Fabryka Striptizu. Ale my tutaj o życiu przedśmiertnym.
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Reguła jest prosta, im więcej ktoś nabroił, tym mniej jest krzywdzące używanie wobec niego nieadekwatnego negatywnego określenia. Ale to już jest semantyka etyczna, naprawdę z tego też Krzysia odpytamy?
Nie Krzysia, tylko NP. Czemu twierdzisz, że jeden bardziej nabroił niż drugi? Mam już gotowy kontrprzykład. ;)
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Przecież to się nierozerwalnie tak kończy. Najpierw aborcja, potem poglądy ekonomiczne, a potem zaczniemy określać, w jakie dni tygodnia nie wolno jeść budyniu.
Obrazek
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Zapewne ginekolog (choćby aborcja była w tym przypadku przestępcza) nie powie: „Zjeżdżaj Pan, przeszkadzasz mi mordować dziecko!”, tylko: „Zjeżdżaj Pan, przeszkadzasz mi przeprowadzać zabieg medyczny!”. Jeśli jeszcze kobietę spytamy, czy ten człowiek na biało przypadkiem nie zajmuje się teraz mordowaniem, pewnie usłyszymy: „Ależ skąd, to mój lekarz, on mi pomaga…” (gdyby, rzecz jasna, potwierdziła, to trochę zmienia postać Rzeszy, bo jednak abo jest wbrew jej woli). I już wszystko wiemy, możemy grzecznie przeprosić za zamieszanie i wyjść.
Czyli potwierdzasz, że prawo kobiety do decyzji o terminacji jest ważniejszą wartością niż prawo płodu do dalszego rozwoju? To mamy kolejny element hierarchii wartości.

Ale czy takiej samej logiki użyjesz wobec czterdziestolatka "nauczającego sztuki miłości" zakochaną dwunastolatkę przy jej pełnej aprobacie?
Wystarczy, że starszy pan nie powie że "gwałci dziecko" i będzie ok?
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Co u rzeźnika? Rzeźnik nam powie, że nie robi tego dla przyjemności, lecz przygotowuje dla ludzi jedzenie, bo to jego praca. Prosiaczek, choć to prawda, że potrafi rozwiązywać proste zadania matematyczne, raczej nie zaprzeczy.
Podobnej odpowiedzi udzieli oficer SS z obozu śmierci: to jego praca chronić ludzi przed podludźmi. I dostarczać ludziom mydła. Więźniowie nie zaprzeczą, jeśli będzie bariera językowa. Tak więc ten teges... Dla mnie argument jest inwalidą.
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Dziecko większe, choćby nie powiedziało, to czuje, że dzieje mu się krzywda.
A czemu prosiaczek nie czuje?
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
A i mniejsze, choćby nawet jeśli nie w tym momencie, to z pewnością osiągnie tę samą konkluzję po odpowiednio długiej i sumiennej pracy nad nim kompetentnego klinicznego psychologa.
Sirjusli? Terminatorka nad którą odpowiednio długo popracują odpowiednio kompetentni ludzie potwierdzi, że ma PTSD bo terminator zamordował jej dziecko.
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Pedofil, jeśli nie jest totalnym psycholem, sam też nie uważa, że czyni słusznie.
Ja ten argument już słyszałem, tylko z homoseksualistą. Imputowanie ludziom poglądów jest inwalidą.
Krzysiu pisze:
6 mar 2019, o 00:03
Bo ja, jak jeszcze nie byłem Pastarro (później już trza być lojalnym), to lubiłem fakt, że mogę NP/RK (jak by mi chcieli coś wcisnąć) wysłuchać, rozważyć i stwierdzić, że głupoty gadają i po mojemu robię. A teraz chcecie się tej wolności wyrzec, bez walki…?
Przecież gadamy o Pastarro. Co (zwłaszcza przed rejestracją) RK/NP może zrobić takiemu szeregowemu członkowi jak dajmy na to Biały Szkwał? Pogrozić palcem, powiedzieć że cham i prostak i że z nim nie gada. To może też uczynić dowolny pan spod monopolowego, więc nie jest to jakaś szczególna kompetencja.
Asia pisze:
6 mar 2019, o 09:55
Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.
Niekoniecznie.
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 02:11
"I staraj się nikogo nie zabijać. Nawet jeśli są to osoby homoseksualne, popierające aborcję, czy wyznające inną religię." (Księga Piraticusa 5:1-2)
[...]
"Dałem wam mózgi, zdolność rozumowania i wolność w myśleniu. Proszę, korzystajcie z nich." (Księga Piraticusa 12:1-2)
Czyli jeśli korzystając z mózgu Wielebny Pastarro dojdzie do wniosku, że zabieg winien przerwać (bo prywatnie jest prolajfem), to może z czystym sumieniem lać terminatorów pałką, byle w głowę nie celował.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#81 Post autor: blablabla » 6 mar 2019, o 15:23

Asia pisze:
6 mar 2019, o 09:55
Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.
Niekoniecznie. Z Ksiąg wynika, że Potwór nie zabrania tego czynu. Ale tak samo nie zabrania noszenia fioletowych butów czy używania płaskich monitorów.

(Poza tym to nie moja wykładnia tylko treść Ksiąg.)

To dopiero pewne religie zrobiły z tej sprawy kwestię religijną, tak samo jak np. z zakazem transfuzji krwi zrobili Świadkowie Jehowy.

KLPS nie musi wchodzić w taniec grany przez inne kościoły.

W przypadku gdy ktoś z przyczyn religijnych próbowałby wprowadzić prawny zakaz transfuzji krwi, to Kościół mógłby zabrać głos, wskazując, że Potwór tego nie zabrania.

Podobnie z aborcją. Nie ma co robić z tego dogmatycznej kwestii religijnej dla Kościoła.

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 2152
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#82 Post autor: Asia » 6 mar 2019, o 15:55

blablabla pisze:
6 mar 2019, o 15:23
Asia pisze:
6 mar 2019, o 09:55
Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.
Niekoniecznie.
Ale jak niekoniecznie? Przecież ideą liberalizacji prawa aborcyjnego jest to by każda ciężarna mogła sama zadecydować. Czyli dokładnie o tym o czym Ty mówisz.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#83 Post autor: BialySzkwal » 6 mar 2019, o 16:30

Asia pisze:
6 mar 2019, o 15:55
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 15:23
Asia pisze:
6 mar 2019, o 09:55
Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.
Niekoniecznie.
Ale jak niekoniecznie? Przecież ideą liberalizacji prawa aborcyjnego jest to by każda ciężarna mogła sama zadecydować. Czyli dokładnie o tym o czym Ty mówisz.
Zgadza się. Ideą liberalizacji prawa aborcyjnego jest depenalizacja aborcji.

To, że LPS nie zabrania aborcji, nie jest równoznaczne z tym, że zabrania karać terminatorów grzywną, chłostą bądź ograniczeniem wolności. Przytoczony fragment Pism dotyczy jedynie kary śmierci - i to dla osób popierających aborcję. Teraz widzę, że nie ma tam ani słowa o samych terminatorach.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#84 Post autor: blablabla » 6 mar 2019, o 18:02

Asia pisze:
6 mar 2019, o 15:55
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 15:23
Asia pisze:
6 mar 2019, o 09:55
Blablabla jeśli przyjmiemy Twoją wykładnię, to tak naprawdę stajemy po jednej stronie- znaczy liberalizacji prawa aborcyjnego.
Niekoniecznie.
Ale jak niekoniecznie? Przecież ideą liberalizacji prawa aborcyjnego jest to by każda ciężarna mogła sama zadecydować. Czyli dokładnie o tym o czym Ty mówisz.
Pojęcie "liberalizacja prawa aborcyjnego" ma kontekst ideologiczny, a za tym nie przepadam. A dlaczego, to o tym poniżej.
BialySzkwal pisze:
6 mar 2019, o 16:30
To, że LPS nie zabrania aborcji, nie jest równoznaczne z tym, że zabrania karać terminatorów grzywną, chłostą bądź ograniczeniem wolności.
Nie zauważyłem aby w Księgach był poruszony temat takich kar dla tych osób więc ten temat dla KLPS nie istnieje.



Chodziło o to, że niekoniecznie trzeba to rozpatrywać jako kwestię religijną. Stąd porównanie do transfuzji krwi czy noszenia fioletowych butów.

To pierwsze jest zasadą religijną u Świadków Jehowy, ale nie jest nią w innych religiach. Stąd inni niż Świadkowie Jehowy nie muszą jej rozpatrywać jako kwestii religijnej.

Jeżeli pojawi się religia, która zabroni noszenia fioletowych butów to czy w innym kościele należy mówić o liberalizacji noszenia butów i zacząć w nim wprowadzać rytuały noszenia butów? Czy może należałoby mówić o niewprowadzaniu do prawa zasad ideologiczno-religijnych dotyczących noszenia butów bo wynikają one jedynie z ideologii religijnej?

Jeśli Potwór tego czynu jawnie nie potępia to dla KLPS nie jest to kwestia religijna. To nie KLPS zrobił z tego temat religijny więc może niech nie daje się "podpuścić" i niech nie idzie tą drogą.

Jeżeli natomiast ktoś tego prawnie zabrania (i to z przyczyn ideologicznych, a nie logicznych lub obiektywnych jak na przykład zasada ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym) to nie chodzi o "liberalizację prawa" tylko o ograniczanie wprowadzania do niego zideologizowanych zasad jakiejś religii.

Dlatego nie uważam tego za temat religijny dla KLPS tak samo jak tematu liberalizacji noszenia fioletowych butów.

Co nie oznacza, że Kościół nie może wypowiadać się, że nie jest czymś dobrym wprowadzanie do prawa obowiązującego wszystkich, ideologii religijnych.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#85 Post autor: BialySzkwal » 6 mar 2019, o 18:37

blablabla pisze:
6 mar 2019, o 18:02
Nie zauważyłem aby w Księgach był poruszony temat takich kar dla tych osób więc ten temat dla KLPS nie istnieje.

Chodziło o to, że niekoniecznie trzeba to rozpatrywać jako kwestię religijną. Stąd porównanie do transfuzji krwi czy noszenia fioletowych butów.

To pierwsze jest zasadą religijną u Świadków Jehowy, ale nie jest nią w innych religiach. Stąd inni niż Świadkowie Jehowy nie muszą jej rozpatrywać jako kwestii religijnej.

[...]

Jeśli Potwór tego czynu jawnie nie potępia to dla KLPS nie jest to kwestia religijna. To nie KLPS zrobił z tego temat religijny więc może niech nie daje się "podpuścić" i niech nie idzie tą drogą.
Czyli taktyka głowy w piasek.

MSZ oznacza to ni mniej ni więcej, tylko że PKLPS toleruje/akceptuje wszelkie możliwe rozstrzygnięcia tej kwestii. Od całkowitego zakazu pod groźbą obcięcia obu rąk terminatorom przez "róbta co chceta" aż po przymus (znaczy że w przypadku aborcji policja wyłapuje ciężarne i zawiozi na terminacje).

Czy będziemy szczęśliwi z takim stanowiskiem? MSZ to strasznie zły PR. Ludzie nie lubią akceptacji postaw i zachowań im niemiłych.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#86 Post autor: blablabla » 6 mar 2019, o 18:48

BialySzkwal pisze:
6 mar 2019, o 18:37
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 18:02
Nie zauważyłem aby w Księgach był poruszony temat takich kar dla tych osób więc ten temat dla KLPS nie istnieje.

Chodziło o to, że niekoniecznie trzeba to rozpatrywać jako kwestię religijną. Stąd porównanie do transfuzji krwi czy noszenia fioletowych butów.

To pierwsze jest zasadą religijną u Świadków Jehowy, ale nie jest nią w innych religiach. Stąd inni niż Świadkowie Jehowy nie muszą jej rozpatrywać jako kwestii religijnej.

[...]

Jeśli Potwór tego czynu jawnie nie potępia to dla KLPS nie jest to kwestia religijna. To nie KLPS zrobił z tego temat religijny więc może niech nie daje się "podpuścić" i niech nie idzie tą drogą.
Czyli taktyka głowy w piasek.

MSZ oznacza to ni mniej ni więcej, tylko że PKLPS toleruje/akceptuje wszelkie możliwe rozstrzygnięcia tej kwestii. Od całkowitego zakazu pod groźbą obcięcia obu rąk terminatorom przez "róbta co chceta" aż po przymus (znaczy że w przypadku aborcji policja wyłapuje ciężarne i zawiozi na terminacje).

Czy będziemy szczęśliwi z takim stanowiskiem? MSZ to strasznie zły PR. Ludzie nie lubią akceptacji postaw i zachowań im niemiłych.
Nie. Ja pisałem o zupełnie czymś innym. Przeczytaj proszę całość bo powyższy fragment jest tylko początkiem mojej wypowiedzi. Zwłaszcza ostatni akapit.

Ja pisałem o tym, że można przeciw temu protestować ale nie dlatego, że zakaz lub przyzwolenie wynika z zasad Kościoła (bo wprost nie wynika), lecz z dużo prostszego powodu: dlatego, że należy się sprzeciwiać wprowadzaniu do prawa, zasad zideologizowanych i religijnych, a taką właśnie jest kwestia zakazu aborcji.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#87 Post autor: BialySzkwal » 6 mar 2019, o 19:07

blablabla pisze:
6 mar 2019, o 18:48
Ja pisałem o tym, że można przeciw temu protestować ale nie dlatego, że zakaz lub przyzwolenie wynika z zasad Kościoła (bo wprost nie wynika), lecz z dużo prostszego powodu: dlatego, że należy się sprzeciwiać wprowadzaniu do prawa, zasad zideologizowanych i religijnych, a taką właśnie jest kwestia aborcji.
A w którym miejscu piszę, że Kościół ma zachęcać do protestowania? ;)

Kościół milcząco akceptuje - przyzwala, godzi się. Niekoniecznie aprobuje czy popiera.

I tego MSZ dotyczyło pytanie dorydory:
doradora pisze:
4 mar 2019, o 16:09
czy jako klps mamy w nosie twierdzeni, że terminacja ciąży w 2 tygodniu jest zbrodnią i nazywa kobietę morderczynią
- czy PKLPS godzi się na głoszenie przez Wielebnych takich twierdzeń?
(Doradora, popraw mnie proszę, jeśli źle odczytałem Twoje intencje.)

Ja (żeby usunąć antyhejtowo-antyterrorystyczne obejście problemu) podmieniłem pytanie na dotyczące ewentualnego obicia terminatorów przez Pastarro działającego w "obronie koniecznej życia poczętego".
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#88 Post autor: blablabla » 6 mar 2019, o 23:26

To o czym piszę spróbuję wyrazić jeszcze prostszymi słowy, a wręcz przykładem z pogranicza absurdu.

Sytuacja 1:
W kościele "A" pojawia się doktryna, zgodnie z którą każdy wierny powinien robić zakupy tylko w sklepach sieci "X" bo taka jest wola ich boga, a robienie zakupów w innym sklepie to grzech śmiertelny.

1.1: Czy w związku z tym kościół "B" powinien wprowadzić do swoich zasad zapis o możliwości robienia zakupów w różnych sklepach? Nie bo po co? Ich doktryna nigdy nic nie mówiła o tym w jakich sklepach można robić zakupy.

1.2: Czy w związku z tym wierni kościoła "B" odczuwają jakiś dyskomfort, który mógłby być przyczyną ich protestu? Nie bo to są zasady wewnętrzne kościoła "A".

Sytuacja 2:
Przedstawiciele kościoła "A" dochodzą do władzy i wprowadzają prawo, które roztacza obowiązek zakupów w sieci "X" na całą społeczność.

2.1: Czy w związku z tym kościół "B" powinien wprowadzić do swoich zasad zapis o możliwości robienia zakupów w różnych sklepach? Nadal nie bardzo jest potrzeba. Dla kościoła "B" sposób robienia zakupów jest sprawą pozareligijną.

2.2: Czy w związku z tym wierni kościoła "B" odczuwają jakiś dyskomfort, który mógłby być przyczyną ich protestu? Raczej tak bo IDEOLOGIA jakiejś religii staje się prawem obowiązującym wszystkich. Przy czym jest to dyskomfort wiernych jako obywateli. Kościół nadal w tych kwestiach nie musi wprowadzać specjalnych zapisów. Sposób robienia zakupów nadal nie jest dla nich sprawą religijną. Może jednak bronić praw swych wyznawców poprzez brak zgody na ideologizowanie prawa.

Mam nadzieję, że jest teraz bardziej jasne o co mi chodzi.
Ostatnio zmieniony 7 mar 2019, o 00:21 przez blablabla, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2452
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#89 Post autor: BialySzkwal » 7 mar 2019, o 00:20

blablabla pisze:
6 mar 2019, o 23:26
Mam nadzieję, że jest teraz bardziej jasne o co mi chodzi.
Rozumiem o co Ci chodzi, ale nie mam pojęcia, czemu o tym piszesz?

Jeśli kościół B nie mówi nic o zakupach w sklepie sieci "X" to znaczy, że akceptuje (godzi się) zarówno na zaopatrywanie się w "X", jak i na bojkotowanie "X". Proste - takie jest faktyczne stanowisko kościoła B wyrażone implicite słowami "nie sprawa koscioła B".
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 23:26
Może jednak bronić praw swych wyznawców poprzez brak zgody na ideologizowanie prawa.
Ale po co, skoro to "nie sprawa kościoła B"?

U podstawy każdego systemu prawnego leży określony światopogląd (religia/ideologia). Większość ideologii mówi dajmy na to, że zabijanie ludzi jest be. Ale nie ma tu konsensusu - większość ideologii dopuszcza różne wyjątki (obrona, wendetta, kontrola populacji tych "innych" - wybieraj co chcesz).

Jeśli kościół B przypadkiem nie miałby nic konkretnego do powiedzenia na temat zabijania (a tak się próbował jakiś czas temu etycznie ustawić nasz kościół, czego ślad masz w fragmencie FAQ zacytowanym w tym temacie) to równie dobrze mógłby bronić prawa jednych człowieków do zabijania innych według widzimisię.

Ja się pytam: po co?

A właściwe pytanie brzmi: co do powiedzenia i na jakie tematy ma PKLPS? Bez odwracania kitka kitką. Co "nie jest sprawą kościoła" jest przez kościół implicite dozwolone.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
blablabla
Posty: 205
Rejestracja: 4 gru 2018, o 23:43

Re: FAQ: nakazy i zakazy dot. odbierania życia

#90 Post autor: blablabla » 7 mar 2019, o 00:38

BialySzkwal pisze:
7 mar 2019, o 00:20
A właściwe pytanie brzmi: co do powiedzenia i na jakie tematy ma PKLPS? Bez odwracania kitka kitką. Co "nie jest sprawą kościoła" jest przez kościół implicite dozwolone.
Można tak podejść. Ale istotniejsze jest to, że fakt, iż aborcja traktowana jest przez jeden kościół jako sprawa religijna, nie musi oznaczać, że dla innego kościoła ma być również sprawą religijną.

KLPS jest niezależny od KK, a cały czas widzę myślenie przez pryzmat tego co KK uważa za kwestię wiary.
BialySzkwal pisze:
7 mar 2019, o 00:20
blablabla pisze:
6 mar 2019, o 23:26
Może jednak bronić praw swych wyznawców poprzez brak zgody na ideologizowanie prawa.
Ale po co, skoro to "nie sprawa kościoła B"?
Ale ogranicza prawa jego wiernych, dla których ta kwestia nie powinna mieć znaczenia (bo nie wynika z ich zasad wiary). A ograniczenie wynika z nieobiektywnych i nielogicznych dogmatów obcej ideologii. Z akcentem na to ostatnie słowo.
BialySzkwal pisze:
7 mar 2019, o 00:20
Rozumiem o co Ci chodzi, ale nie mam pojęcia, czemu o tym piszesz?
Właśnie dlatego, o czym napisałem wyżej.
Ostatnio zmieniony 7 mar 2019, o 01:28 przez blablabla, łącznie zmieniany 2 razy.

Odpowiedz

Wróć do „Kwestia wiary”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości