Co z tym Anzelmem? Część I

Na pewno słyszeliście nie raz: „Mój Bóg naprawdę istnieje, a Potwór to tylko głupi żart”.
Pastafarianin zazwyczaj odpowiada z godnością: „Mamy takie same dowody jak każda inna religia”. I wtedy pada coup de grâce: „Bzdura – św. Anzelm zaorał pastafarian już w XI wieku.” I zapada krępująca cisza. Przełammy ją i pójdźmy śladem św. scholastyka, którego powinno się cenić chociażby za sformułowanie: „Fides quaerens intellectum”. We współczesnym tłumaczeniu: „Skoro wierzymy, że Potwór istnieje – to na pewno znajdziemy argumenty”. Nie wydaje się to racjonalne, ale jest za to wystarczająco Potwornie pokręcone.
Anzelm tworząc swój dowód korzystał z tradycji rozróżniającej dwa rodzaje poznania: empiryczne i rozumowe. Ludzie od zawsze zmysłami badali wszechświat np.: spadanie jabłek. Ich obserwacje przynosiły jednak wnioski typu: jabłko spada na jeża albo obok jeża. Dopiero gdy jabłko trafiło w Newtona zostało sformułowane prawo powszechnego spadania. Później Einstein zmierzył się z zakłóceniami orbity Merkurego i przedstawił swoją teorię. Obecnie naukowcy kombinują z ciemną materią i najpewniej sformułują nowe prawa i wzory.
Podsumowując – poznanie zmysłowe (naukowe) zawsze było, jest i będzie niedoskonałe. Jest jak aplikacja na smartfona – przeważnie działa, ale cały czas wymaga aktualizacji. Co innego poznanie rozumowe: 2+2 to zawsze 4. Rozumowanie nie zależy od czułości naszego zmysłu węchu, czy skali termometru – jest jednoznaczne i wieczne – doskonałe. Dla Anzelma było oczywiste, że jedynie rozsądek jest w stanie uzasadnić Boga (w którego wcześniej uwierzył).

~moszym

Prima Aprilis

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że jak wykazali amerykańscy naukowcy, Latający Potwór Spaghetti jest jednak w całości z makaronu penne. Przepraszamy wszystkich za wprowadzenie w błąd. Rada Kościoła już pracuje nad nowym logo, które uwzględnia tę zmianę.
~matken

Minęło 2567 dni od czasu odmowy rejestracji KLPS

Z tej okazji przypominamy słowo „tremendum”. To właśnie pod pretekstem braku „tremendum” nasz KLPS nie został zarejestrowany. Bowiem według niektórych teologów i religioznawców Bóg musi być psychopatą, budzącym w wyznawcach lęk i grozę. I na nic nasze zapewnienia, że pastafarianizm to religia z tym, że oparta na humorze, hedonizmie i szczęściu. Niestety, według ekspertów humanitarny Potwór nie zasługuje na miano prawdziwego boga. Bóstwo musi mieć tremendum i fascinosum, a nasz Latający ma tylko humorum i fascinosum. Co ciekawe, te: tremendum i fascinosum, mistyczne uniesienia i lęki, okryte wieczną tajemnicą i niewysłowione przeżycia religijne są odczuciami jak najbardziej realnymi. Wywołuje je żarliwa modlitwa, medytacja lub urządzenie zwane hełmem boga 
~moszym

Szturm na makaron!

Potwór cieszy się, że w tych najgorszych i tych najlepszych chwilach życia, może wspierać tak duże grono wiernych węglowodanami swojego boskiego ciała 🍝
Życzymy zdrowia, cierpliwości i brzuszków wypełnionych makaronem! I pamiętajcie: przed jedzeniem dokładnie myjcie rączki 👏

Pastafarianizm – autonomia i duma

W 2005 roku Bobby Henderson rozmyślając nad złem i fałszem w nauce doznał olśnienia – został tknięty Potworną macką i objawił światu Potwora.*

W 2020 odnoszę wrażenie, że my – pastafarianie – nie jesteśmy już nikomu potrzebni.
Nie jesteśmy potrzebni wojującym ateistom. Pastafarianizm jako paliwo i żart już im się znudził. Niektórzy z nich zdegustowali się tym, że pastafarianie mają coraz mniejszy entuzjazm do prowadzenia antyreligijnych krucjat. Inni „łaskawie” zaliczyli nas do religii, a następnie konsekwentnie olali.
Nie jesteśmy nawet potrzebni chrześcijańskim arcybiskupom, chociaż od pokoleń szukają wciąż nowych wcieleń szatana (uniwersalnego wroga). Polscy katolicy poczuli się wyśmiani w swej wyjątkowości kiedy próbowaliśmy się zarejestrować i zostać państwową religią, tak jak oni. Kiedy temat zniknął z gazet nastąpił regres. Obecnie nawet najgłupsze chrześcijańskie pisma piszą więcej i bardziej namiętnie o masonach z XVII wieku niż o pastafarianach. Jesteśmy nudniejsi niż diabeł Rokita.

Mamy wiele wspólnych punktów z ateistami oraz teistami, ale istnieją też rażące odrębności. Ateista wierzy, że jak znikną religie to nastąpi raj na Ziemi – to może być dla niego w pełni autonomiczny cel. Tradycyjni teiści są wciąż zmuszeni nakładać święte schematy (sprzed setek lat) na obecną rzeczywistość, a ich raj się wciąż zbliża, zbliża, zbliża… (i końca nie widać – co mnie wcale nie martwi).
My mamy Potwora, który mówi fajne i ludzkie rzeczy w rodzaju: – „Jesteś OK, napijmy się piwa i zjedzmy razem pizzę.” – „Nie zabijaj i nie daj się zabić w moim imieniu.” – „Szukaj prawdy w rzeczywistości”. Pastafarianizm jest najbardziej humanitarną religią jaka została ostatnio objawiona. I jest aktualny.
Skoro nie inni dają sobie rade bez nas, skoro tyle nas różni, skoro jesteśmy tacy fajni to… czas się skupić na Potworze i budowaniu własnej społeczności. Zamiast podważać czyjeś racje, zacznijmy wdrażać w życie Potworne wartości. Mamy Potwora, który ma potencjał do wyjaśniania i zmiany świata na lepsze (niekoniecznie od razu w raj). Nie wahajmy się go użyć w walce o prawa człowieka, w ekologii, w feminiźmie etc. Czas na autonomię oraz dumę!
* Jakie społeczeństwo – takie objawienie.

~moszym

Dzień kobiet

W domu moich rodziców jedynymi obowiązkami taty są wynoszenie śmieci i robienie drobnych zakupów, bo mamie czegoś zabrakło. Możliwe, że chętnie by pomógł w kuchni, ale tak został wychowany i nadal nie wymaga się od niego chociażby pokrojenia warzyw do sałatki. Skutkiem tego jest to, że kiedyś chciał podgrzać gotową pizzę w folii, w której ją zakupił i nie umiał ustawić piekarnika.
Dla mnie związek to partnerstwo we wszystkim, czyli także dzielenie się obowiązkami. Nie wyobrażam sobie tego, by mój mężczyzna miał zrzucać na mnie całą robotę, a sam siadać przez tv i pić piwko. Niestety w kościele katolickim patriarchat ma się bardzo dobrze.
Będąc na ślubach kościelnych u rożnych znajomych słyszałam mądrości w stylu: „Obowiązkiem żony jest służyć mężowi.”, „Dobra żona powinna myć nogi swojemu mężowi, gdyż tylko przez pokorę może pokazać swoją miłość”. Była też opowieść o złej żonie, która nie gotowała mężowi obiadków, bo wybrała pracę i on potem dostał wrzodów żołądka i umarł. To oczywiście było tylko jej winą i grzechem straszliwym przeciw sakramentowi małżeństwa.
A potem ludzie się dziwią, że ja na śluby nie lubię chodzić…
Według mnie, jako pastafarianie powinniśmy wspierać się wzajemnie, dzielić obowiązkami w rodzinie, łamać schematy narzucone nam przez katolickie wychowanie i starać się być lepszymi ludźmi. Zmiany już się zaczęły, ale trzeba im trochę pomóc.
~ Pasqda

Dowód z wyrostka robaczkowego

Jeżeli jesteś pastafarianinem to musiałeś coś słyszeć o ideologii inteligentnego projektu (IP). Potwór objawił się bowiem Bobiemu Hendersonowi właśnie wtedy, kiedy kontemplował on zagadnienia zła i fałszu w nauce oraz teologii.
Ponieważ jednak IP nie uczą w szkołach więc przypomnę czym różni się on od oficjalnej wiedzy. Otóż teoria ewolucji mówi, że wszelkie formy życia są przypadkowe, np.: małpy tak długo chodziły po ziemi, aż im się kręgosłupy wyprostowały (i powstał człowiek wyprostowany, ale jeszcze nierozumny). Inteligentny Projekt jest bardziej zrozumiały – głosi, że każdy z narządów naszego ciała został wykreowany w jakimś celu; np. mamy kręgosłup wygięty w ‘S’ abyśmy się mogli wyprostować, aby uwolnić ręce, aby móc złożyć dłonie w dziękczynnej modlitwie.
Ewolucyjne niedowiarki skierowały jednak w stronę kreacjonistów podstępne pytanie: „Po co człowiekowi wyrostek robaczkowy?” Chociaż sami ewolucjoniści nie potrafią sobie odpowiedzieć, to panuje konsensus, że ten kawałek ciała jest nam zbędny. Tym bardziej jeżeli posiadamy ciało idealnie zaprojektowane. Nie powiodły się próby udowodnienia, że wyrostek nie istnieje – pytanie zawisło w próżni, bez odpowiedzi.
Wyrostek robaczkowy stał się śmiertelną pułapką dla teistów wierzących w IP i dopiero pastalogia przynosi rozwiązanie zagadki, jednocześnie udowadniając, że – z dużym prawdopodobieństwem – to właśnie Potwor jest Kreatorem.
Dowód
1.1. Mamy wolną wolę. Oznacza to, że możemy wybrać sobie ulubionego Boga lub w niego wątpić. 1.2. Jeżeli Bóg jest wszechmocny, dobry, wszechinteligentny to bez problemu mógł zrobić nam idealne ciała (tj. bez wyrostka robaczkowego).
1.3. Jednak, gdybyśmy mieli idealne ciała to nie moglibyśmy wątpić w Boga ponieważ dowód na istnienie idealnego Kreatora widzielibyśmy codziennie w lustrze.
1.3. Kreator celowo dodał nam np. wyrostek, abyśmy mieli pretekst i mogli zwątpić w celowość naszych ciał. Kreator celowo zaprojektował niedoskonałość, abyśmy mieli możliwość wyboru i wolną wolę! Bez wyrostka bylibyśmy tylko marionetkami Kreatora, a nie wolnymi ludźmi! QED

2.1. Wyrostek jest niedoskonałym dowodem na istnienie Kreatora: ukryty wewnątrz jamy brzusznej, grożący nosicielowi śmiercią podczas zapalenia.
2.2. Należy założyć, że doskonały Kreator, powinien zaprojektować coś doskonalszego niż wyrostek, np. ogon jak u pawia – niefunkcjonalny, ale kolorowy i nie grożący śmiertelnym zapaleniem.
2.3. Istnienie niedoskonałego wyrostka i brak ogona to wskazówka, że homo sapiens został zaprojektowany przez boga niedoskonałego.
2.4. Tylko wyjątkowo pokręcony bóg mógł wymyślić taki sposób dowodzenia swego istnienia.
2.5. Nie sfalsyfikowano do tej pory wiary, ze istnieją bogowie mniej doskonali i bardziej pokręceni niż Potwór. Latający Potwór Spaghetti posiada najwięcej cech realnego Kreatora. QED

~moszym

Symbole religijne w przestrzeni publicznej

W październiku 2013 Grażyna Juszczyk zdjęła krzyż w pokoju nauczycielskim. W odwecie doznała szykan ze strony władz szkoły. Prawomocne wyroki nie dotyczyły samego krzyża, a faktu, że nauczycielka była w pracy poddana mobbingowi. Nieprawość w postępowaniu dyrekcji potwierdzały sądy kolejnych instancji i wydawały wyroki na korzyść pokrzywdzonej. Te fakty i wyroki podważył właśnie prokurator i minister (sic!) sprawiedliwości inicjując skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego.

W oczach Potwora wszystkie religie są tak samo prawdziwe. Polska Konstytucja też nie odróżnia: ateistów, katolików, muzułmanów, pastafarian, prawosławnych oraz tych wierzących w Zeusa. Według prawa, jednakowo chronione powinny być uczucia ateistów i teistów, a obywatele są równi w ekspresji swoich poglądów. Wszyscy jednak wiemy, że to prawo to fikcja. W praktyce katolicyzm zmonopolizował równość. Kościół rzymskokatolicki jest aktywnym graczem na politycznej scenie i dlatego właśnie on jest hołubiony – mniej lub bardziej – przez kolejne rządy. Teraz, w imię interesów partii rządzącej, została przekroczona kolejna granica – rząd nie tylko jawnie wspiera ulubiony przez siebie kościół, ale zaczyna aktywnie prześladować osoby, które nie są katolikami.

Równość wyznań można osiągnąć albo likwidując z przestrzeni publicznej symbole religijne, albo umieszczając różne symbole obok siebie, respektując i podkreślając pluralizm społeczeństwa. Jednak żadna osoba nie może być prześladowana w pracy, czy poza pracą za to, że domaga się równości i tę ideę wprowadza w życie.

Polityk nie może w imię swoich ambicji politycznych oraz swego upodobania do jednej z religii podważać konstytucyjnych praw obywateli. Oczekujemy, że minister (sic!) sprawiedliwości wycofa się ze swej nieprzemyślanej decyzji i przestanie prześladować polską obywatelkę.

My – wspólnota pastafarian – nie zgadzamy się aby jakakolwiek religia: islam, katolicyzm, pastafarianizm czy protestantyzm były wykorzystywane w rozgrywkach politycznych i służyły jako pretekst do walki z prawami obywatelskimi i prawami człowieka.

Grażyno! Niech Potwór będzie z Tobą! I z nami! Ramen.

~moszym

Durszlak w każdej szkole! Pasteologia od najmłodszych lat!

„W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. dr Paweł Bała poinformował, że w orzeczeniu zarówno Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jak i sądów polskich, jednoznacznie wskazuje się, że „publiczna ekspozycja symboli religijnych nie stanowi naruszenia dóbr osób niebędących wyznawcami określonej religii”.
– Poza tym najwyższy akt prawny w hierarchii źródeł prawa, Konstytucja RP z 1997 r., w preambule wprost wskazuje na chrześcijańskie dziedzictwo Narodu Polskiego. (…) – zauważa adwokat.”

W świetle tych słów zupełnie nie rozumiem wszystkich szykan i nieprzyjemności jakie spotkały naszego Naczelnego Przełożonego w związku z jego pojawianiem się w miejscach publicznych z naszym religijnym nakryciem głowy. Chyba prawo do wolności sumienia i wyznania dotyczy tylko jednej strony…

~matken

Krzyż w szkole dyskryminuje?

Co się dzieje w Kościele?

Ramen bracia i siostry.
Przedstawiamy kolejne informacje o tym, co się dzieje w naszym Kościele.
Dzięki sprawnej akcji gminy Gdańsk udało nam się znaleźć nowe, fajne miejsce na zjazd. Chcemy powtórzyć część aktywności z poprzednich lat, ale prosimy Was o wypowiedzenie się, które są najbardziej interesujące. Przygotujemy wtedy dokładny plan zjazdu.

Drugą, i to bardzo ważną, sprawą dla działalności naszego Kościoła jest powstanie Stowarzyszenia Sympatyków Latającego Potwora Spaghetti. Pod koniec minionego roku udało nam się przygotować statut i złożyć dokumenty potrzebne do jego rejestracji.
Głównym celem Stowarzyszenia będzie działalność edukacyjna, kulturalna i charytatywna, w szczególności na rzecz:
– poszanowania praw człowieka i wolności obywatelskich, przede wszystkim przejawiających się rozdziałem kościołów i religii od państwa;
– ograniczenia negatywnych aspektów relacji międzyludzkich i życia społecznego, w tym wykluczenia społecznego, ubóstwa, bezdomności, przestępczości i dyskryminacji ze względu na rasę, płeć, pochodzenie, orientację seksualną, wyznanie lub jego brak;
– ochrony klimatu i przyrody, środowiska i praw zwierząt.

Stowarzyszenie będzie aktywnie wspierać Radę Kościoła w organizacji wydarzeń takich jak zjazdy, stoiska na festiwalach, platformy na marszach itp. Szczególnie będzie potrzebne by zarejestrować nasze stoisko na ASP na Pol’n’Rocku. Zajmie się też zbiórkami pozwalającymi na opłacenie gadżetów, ulotek, wyposażenia stoisk, wynajmu sal, itp. Chcielibyśmy, by nasze finanse były całkowicie transparentne, Stowarzyszenie nam to ułatwi i dzięki niemu nie będziemy już robić zbiórek przez prywatne osoby. Po oficjalnej rejestracji Stowarzyszenia w KRS będzie ono mogło przyjmować nowych członków – wasze wsparcie będzie dla nas bardzo ważne.

W tym miejscu chcemy bardzo podziękować Koli za wsparcie merytoryczne i duchowe w procesie tworzenia statutu – miejsce członka honorowego będzie na Ciebie czekać.

Kolejna dobra wiadomość jest taka, że odezwała się do nas przedstawicielka Telewizji Puls i jest zainteresowana zrobieniem reportażu o naszym Kościele oraz odwiedzeniem nas na comiesięcznym spotkaniu. Po uzyskaniu dokładniejszych informacji w tym temacie powiadomimy Was niezwłocznie.

~Pasqda