LAST MINUTE – ZJAZD 2020

ATTENTION! LAST MINUTE!
Przypominamy, że tylko do 10 marca możemy rezerwować domki na zjazd – potem znikną bezpowrotnie i nie będzie gdzie spać 🙁
Pozostały trzy domki 8-osobowe (2 łóżka pojedyncze, 3 łóżka małżeńskie). Dzwońcie i zamawiajcie – telefon 886-376-540, hasło Pastafarianie.
Jak już jesteśmy w temacie zjazdu to napiszcie nam proszę, jakie rozrywki poza plażingiem i smażingiem, chcecie na nim uskuteczniać?
Malowanie Potwora na wszystkim co się da?
Wspólne śpiewanie piosenek na chwałę Jegoż?
Rzucanie się klopsikami i makaronem? 😉
Jak co roku proponujemy warsztaty twórcze, debaty, ognisko i grill. Dodatkowo chcemy przygotować zabawy, w których będzie mogła wziąć udział jak największa liczba pastafarian. Czekamy na Wasze pomysły.

~Pasqda

Link do wydarzenia – Zjazd 2020

Jak doprowadzić do teofunii

Instrukcja obsługi

My pastafarianie jesteśmy wspólnotą szanującą doświadczenie, w tym doświadczenie duchowe. Doświadczenie, które tu przedstawiamy dowodzi, że Latający Potwór Spaghetti istnieje. Można je przeprowadzić samodzielnie lub w większym gronie, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Nie powinno być ono niebezpieczne (chociaż – teoretycznie – można się spodziewać niedźwiedzi).

Inspiratorem eksperymentu był biskup Grzegorz Kaszak, który obawia się „gniewu bożego” spowodowanego przez LGBT. Co ważne – biskup w piusce wygląda na łysego.

  1. „Gniew boży” – teoria, praktyka i hipoteza istnienia LPS

„Gniew boży” i jego skutki są wielokrotnie opisane w Biblii co potwierdzają dodatkowo np. archeolodzy, którzy odkopali spaloną Sodomę. Skoro istnieje „boży gniew” to istnieje też bóg. Zakładamy też, że jeżeli Potwór istnieje to się nie gniewa i jest łagodnym bogiem. Udowodnimy istnienie Latającego wykorzystując istnienie „gniewu bożego” innego boga. To trochę podobne do odkrywania planet metodą tranzytu – jak gwieździe przygasa światło to znaczy, że na jej orbicie jest planeta.

  1. Etyka badań i inne zastrzeżenia

Mimo tego, że uważamy sługę bożego Grzegorza Kaszaka za autorytet w dziedzinie „gniewu bożego” to nie będziemy wykorzystywać osób LGBT. Doświadczenia muszą być etyczne. Osoby LGBT są stale atakowane przez papistów i prawicę także narażanie ich na dodatkowy stres uważamy za niemoralne i wtórnie wiktymizujące. W naszym doświadczeniu nie będziemy też używali dzieci (jak w prototypie).

Uwaga! Naszym celem nie jest obraza uczuć religijnych, ani bluźnierstwo, ani ateizacja narodu. Wręcz przeciwnie – skutecznie udowadniamy, że bogowie istnieją!

  1. Przebieg doświadczenia i wnioski

Do zainicjowania „bożego gniewu” wykorzystamy cud proroka Elizjasza. Na jego prośbę, bóg się wściekł i posługując się niedźwiedziami uśmiercił czterdzieści dwoje dzieci, które drwiły z łysego bożego sługi. „Gniew boży” jest wieczny i stale aktualny jak twierdzi biskup Kaszak. Słowa: „Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!” skierowane ku biskupowi także i dziś powinny wywołać atak niedźwiedzi. Jeżeli jednak istnieje łagodny Potwór to atak nie nastąpi, gdyż LPS swymi mackami powstrzyma niedźwiedzie! Pierwsze testy, przeprowadzone przez piszącego te słowa, potwierdziły założenia – niedźwiedzie się nie pojawiły. Wniosek jest oczywisty – Latający Potwór Spaghetti istnieje!

QED

  1. Advocatus diaboli

Najpoważniejszym zarzutem wobec doświadczenia „macka i niedźwiedź” jest pytanie: Dlaczego LPS nie interweniował kiedy niedźwiedzie rozszarpały czterdzieści dwoje dzieci? Wysoce prawdopodobna odpowiedź brzmi: Chociaż Potwór jest dobry i wszechmogący jest jednocześnie niedoskonały i akurat wtedy np. miał kaca. Dawkins pisze, ze wiara w boga jest procentowa, że jest wyrazem prawdopodobieństwa. To bardzo smutne, że Latający przeoczył cud Elizjasza, ale jest to wielce prawdopodobne i nie obniża prawdopodobieństwa istnienia LPS.

  1. Perspektywy

Pastafarianie powinni kontynuować te doświadczenie, a w szczególności monitorować pojawianie się niedźwiedzi. Niedoskonałość Potwora czyni bowiem doświadczenie trochę ekscytującym – Co będzie jeśli LPS znów się upije? Sporadyczne pojawianie się niedźwiedzi nie neguje jednak istnienia LPS, a jedynie potwierdza prawdziwość założeń, że „gniew boży” istnieje a Potwór jest niedoskonały. Pojawienie się misia koala, Puchatka czy pandy da nam stuprocentową pewność istnienia LPS ponieważ będzie namacalnym dowodem na zaistnienie teofunii, czyli zjawiska boskiego żartu.
(Oświadczam, że pisałem najedzony i pod wpływem piwa.)

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Drogie Rodzeństwo

W końcu nadszedł ten czas! W Piątek (a jakże!), 25 stycznia wysłana została skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który ostatecznie zakończył nasze starania o rejestrację Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Zakończył oczywiście jedynie w Polsce. Wcześniej wielokrotnie zapewnialiśmy, że sprawy tak nie zostawimy i skoro powiedzieliśmy A, to powiemy i B, a w tym przypadku też C, D i teraz E, jak Europa  😉 Dzięki nieocenionej pomocy mec. Dariusza Golińskiego i Magdy Matusiak, którym chcemy tutaj raz jeszcze podziękować za zaangażowanie, wiedzę i determinację, nasza sprawa przeszła właśnie do ostatecznego etapu, w którym to na arenie międzynarodowej będziemy dochodzili swoich praw jako obywatele, bądź co bądź jeszcze wolnego i europejskiego kraju jakim jest Polska. Praw do wyznania, wolności sumienia i wyrażania duchowości w takiej formie jaką podpowiada nam serce, wątroba, mózg czy żołądek!

Chociaż skarga została już złożona w Trybunale, to przed nami niestety jeszcze długa droga. Najpierw Trybunał musi zadecydować czy w ogóle się nią zajmie. Niemniej jesteśmy pewni że Jego Makaronowatość otworzy oczy światłych sędziów Trybunału i od tego czasu będziemy oczekiwać na datę rozprawy. Trzeba brać pod uwagę jednak że może to trwać dość długo, nawet kilka lat. Jednakże, jak już pewnie wiecie, w tych sprawach cierpliwości nam nie brakuje i z Potworem w duszy i brzuchu będziemy gotować się na zwycięstwo!  🙂

O wszelkich zmianach, wydarzeniach i nowych okolicznościach w tej sprawie będziemy Was na bieżąco informować! Bądźcie z nami, Wasze wsparcie i energia dodają nam sił do działania  🙂

RAmen

Uzasadnienie wyroku

Właśnie otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lipca 2018. Jak zawsze udostępniamy Wam pismo do wglądu i oceny. Jak wiadomo, wyrok jest odmowny, gdyż NSA podtrzymał wyrok WSA w naszej sprawie. Argumentacja jest praktycznie taka sama jak w przypadku Sądu Wojewódzkiego i ku naszemu rozczarowaniu Sąd Naczelny w żaden realny sposób nie spróbował nawet pochylić się nad rejestracją naszego Kościoła i kontrargumentami, na które próbowaliśmy zwrócić uwagę. Niemniej oceńcie sami. Czekamy na Wasze opinie i sugestie.

W tym miejscu ponownie chcielibyśmy podkreślić że sprawa nie jest zakończona i że szykujemy się do przedłożenia naszej sprawy pod osąd Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jesteśmy przekonani że na tym szczeblu sprawiedliwość zwycięży i będziemy mogli dumnie i na równi z innymi wyznaniami obnosić się naszą Wiarą w Jego Makaronowatość. W walce tej, reprezentować będą nas mecenasi Dariusz Goliński i Magdalena Matusiak-Frącczak, bez których wkładu i wiedzy nie zaszlibyśmy tak daleko, za co wielce im dziękujemy.

O wszystkich podejmowanych krokach będziemy Was na bieżąco informować. 

Uzasadnienie wyroku można pobrać tutaj:

Oddalenie skargi

Jak już zapewne wiecie, w szóstą rocznicę złożenia naszego wniosku o rejestrację, tj. 27 lipca 2018 na rozprawie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, Sąd oddalił naszą skargę kasacyjną do wyroku w WSA w sprawie rejestracji Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti.

Chociaż na pełne, pisemne uzasadnienie wyroku musimy jeszcze poczekać, to jednak Sąd dość jasno dał do zrozumienia, że zgadza się z oceną Ministerstwa oraz twórców nieszczęsnej ekspertyzy, że my Pastafarianie tak naprawdę nie wierzymy, a Kościół LPS nie został utworzony w celu szerzenia wiary w Jego Makaronowatość.

Dla zainteresowanych, w Radio Pasta można obejrzeć nagranie z całej rozprawy tutaj.

NSA jest najwyższą instancją w kraju, do której mogliśmy zgłosić się w naszej sprawie. Wyrok, chociaż do pewnego stopnia oczekiwany, jest dla nas całkowicie nie do przyjęcia, tym bardziej że Sąd w naszym odczuciu nie poświęcił naszej sprawie najmniejszej uwagi i poniekąd ‚podbił pieczątkę’ pod wszystkim tym co wcześniej orzekł WSA. Jak możecie się domyślić, taki stan rzeczy nas nie satysfakcjonuje i z wielką dozą smutku iż ponownie obywatele Polski muszą udawać się po sprawiedliwość poza granice naszej Ojczyzny, będziemy robili dokładnie to. Wraz z naszymi pełnomocnikami podejmujemy już przygotowania aby naszą sprawę przedstawić w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, a w dniu otrzymania pisemnego uzasadnienia wyroku rozpoczniemy pracę nad pisaniem i argumentowaniem odpowiedniego wniosku i skargi. O wszystkim będziemy na bieżąco Was drogie Rodzeństwo informować, chociaż już teraz musimy Wam przekazać smutną prawdę że na rozprawę w ETPCS czeka się nawet cztery lata. Fakt ten sprawia że planujemy wprowadzić pewne istotne zmiany w funkcjonowaniu naszej wesołej społeczności, tak aby jak dotychczas prężnie się rozwijała, zadając kłam stwierdzeniu że Kościół nie został powołany właśnie w tym celu. Można powiedzieć że zmiany te doprowadzą do jeszcze większego rozkwitu Pastafarianizmu w Polsce i wraz z Łaską Potwora będziemy mogli nieść Jego Słowa, talerz pełen Jego Ciała i kufel pieniący się Świętym Napojem!

W tym miejscu chcielibyśmy, zarówno w imieniu własnym jak i wszystkich Pastafarian, serdecznie podziękować naszym pełnomocnikom za nieocenioną pomoc i wsparcie prawne, w szczególności mec. Dariuszowi Golińskiemu, mec. Magdalenie Matusiak-Frączak, a także mec. Marcinowi Górskiemu.

Dziękujemy również za Wasz nieoceniony wkład w budowanie naszej społeczności i za dzisiejszą obecność na rozprawie.

Nie martwmy się jednak! Jego Makaronowatość zwycięży, jest to tylko kwestia czasu 🙂 Zanim się to jednak stanie, my dalej będziemy działać. Przed nami intensywny czas, w którym czekają nas liczne spotkania, Stoisko Pastafarian na ASP (Pol`and`Rock) oraz V Zjazd Pastafarian. 🙂 Na wszystkie wydarzenia serdecznie zapraszamy i zachęcamy do aktywnego udziału. Wszakże my wszyscy tworzymy naszą Wspólnotę i tylko dzięki Waszemu zaangażowaniu udało nam się dojść tak daleko. Ciekawe gdzie uda się dotrzeć, gdy będzie ono jeszcze większe? 😉

RAmen!

Skarga kasacyjna

Jak już wielokrotnie wspominaliśmy, majowa przegrana w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, w którym Sąd podtrzymał  decyzję odmowną Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (wcześniej Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji) bynajmniej nie zakończyła naszej drogi w kierunku wpisania do rejestru kościołów i związków wyznaniowych Naszej Wspólnoty. Walczymy dalej!

13 lipca 2016  została złożona skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w naszej sprawie. Jej autorami są dr Magdalena Matusiak-Frącczak, dr Marcin Górski i mec Dariusz Goliński, którzy połączyli swoją wiedzę prawa oraz doświadczenie, aby wreszcie sprawiedliwość mogła zatriumfować, a nasi oficiele przypomnieli sobie podstawy Konstytucji i poszanowania praw obywatelskich. W tym miejscu chcielibyśmy złożyć im największe z podziękowań, gdyż ich wsparcie merytoryczne jest dla naszej sprawy zwyczajnie nieocenione. Szczególna wdzięczność należy się mec Golińskiemu, który jest z nami od samego początku drogi sądowej, a jego rady i spostrzeżenia, nie tylko w zakresie prawnym pomogły nam wielokrotnie.

Rozprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym wyczerpuję drogę sądową w Polsce. Jeżeli, nie daj Potworze, Sąd orzeknie przeciwko nam, to będziemy zmuszeni złożyć kolejną skargę, tym razem do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Co w takim przypadku niechybnie uczynimy, niemniej z wielkim smutkiem, gdyż raz jeszcze społeczność miedzynarodowa będzie musiała uczyć Polskę demokracji, z którą przy olbrzymim przerażeniu, w naszym kochanym kraju bywa coraz gorzej.

Nie martwmy się jednak zawczasu 🙂 Chwalmy Potwora, jedzmy Spaghetti, wypijmy piwerko uświęcając Piątek i czekajmy rozprawy, która na pewno będzie wielkim wydarzeniem 🙂 A czasu na to chwalenie będzie dość dużo, gdyż obecnie na rozprawę w NSA czeka się nawet dwa lata…

Treść Apelacji można przeczytać TUTAJ.

Wyrok

Witamy Rodzeństwo!

Właśnie otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie wyroku z 19 maja 2016 w sprawie rejestracji Naszego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Kto nie był obecny, bądź nie miał cierpliwości by wysłuchać bezbożnej deklaracji Sądu w Radiu Pasta, może teraz wyczytać opinię wymiaru ‚Sprawiedliwości’ w formie pisanej. 

Chociaż pisemne uzasadnienie wyroku nie wnosi niczego nowego w odniesieniu do tego co zostało powiedziane na sali sądowej, to jednak nie pozostaje to mniej oburzające niż było. Pomimo spełniania wszystkich wymogów prawnych i tysięcy Wyznawców, Kościół Latającego Potwora Spaghetti nie jest nadal uznawany za religię, gdyż urzędnik po prostu tak stwierdził, kpiarsko twierdząc przy tym, że nie są łamane nasze Konstytucyjne Prawa do wolności wyznania!

Niech i tak będzie. Jak można zmierzyć wiarę oraz rewizję Konstytucji przedstawimy w trakcie apelacji do Naczelnego Sadu Administracyjnego, którą niebawem złożymy. Jeżeli tam nie znajdziemy sprawiedliwości, kolejnym krokiem będzie Strasburg.

O wszystkich działaniach, naturalnie będziemy na bieżąco informować.

 

Treść Wyroku można pobrać TUTAJ.

Rozprawa

19 maja 2016 na rozprawie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, Sąd oddalił naszą skargę na odmowną decyzję Ministarstwa w sprawie rejestracji Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti.

Chociaż na pełne, pismene uzasadnienie wyroku musimy jeszcze poczekać, to jednak Sąd dość jasno dał do zrozumienia, że zgadza się z oceną Ministerstwa oraz twórców nieszczęsnej ekspertyzy, że my Pastafarianie tak naprawdę nie wierzymy, a Kościół LPS nie został utworzony w celu szerzenia wiary w Jego Makaronowatość. Jednocześnie, kończąc uzasadnienie wyroku, Sąd powtórzył stwierdzenie Ministerstwa, że odmawiając nam rejestracji wcale nie są łamane nasze Konstytucyjne prawa do wolności sumienia i wyznania, gdyż możemy sobie przecież dalej wierzyć w swoim własnym zakresie.

Nie wiemy, jakie są Wasze odczucia, ale według nas taka decyzja jest w łagodnych słowach skandaliczna! Raz kolejny, w Państwie Polskim, dowiedzione zostało, że prawo prawem, ale tak naprawdę liczy się opinia urzędnika, z którą się liczyć trzeba a polemizować nie ma sensu. Nie wiemy na jakich przesłankach została podjęta taka decyzja i nie mamy zamiaru tego w tym miejscu rozstrząsać. Są do tego bardziej odpowiednie miejsca. Następnym z nich będzie Naczelny Sąd Administracyjny, do którego niezwłocznie złożymy apelację od dzisiejszego wyroku WSA. Jeżeli zaś i w tej, najwyższej już krajowej instancji nie znajdziemy tak oczywistej przecież sprawiedliwości, będziemy musieli udać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Tym samym, raz jeszcze międzynarodowa instytucja będzie musiała pouczać polskich oficieli na temat poszanowania demokracji, praw obywatelskich i potrzeby przestrzegania Konstytucji. Wszak Polska przewodzi w niechlubnym rankingu przegranych spraw w tejże instytucji.

Nie martwmy się jednak! Jego Makaronowatość zwycięży, jest to tylko kwestia czasu 🙂 Zanim się to jednak stanie, my dalej będziemy działać. Przed nami intensywny czas, w którym czekają nas liczne spotkania, celebracja Jego Mackowatości w Potwornej Wiosce na Przystanku Woodstock oraz III już Zjazd Pastafarian 🙂 Na które to wszystkie wydarzenia serdecznie zapraszamy i zachęcamy do aktywnego udziału. Wszakże my wszyscy tworzymy naszą Wspólnotę i tylko dzięki Waszemu zaangażowaniu udało nam się dojść tak daleko. Ciekawe gdzie uda się dotrzeć, gdy będzie ono jeszcze większe? 😉

Naturalnie, o wszystkich naszych działaniach będziemy Was na bieżąco informować. 

RAmen!

Skargi złożone

Jak wielu z Was zapewne wie, pomimo kolejnej wygranej rozprawy sądowej w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, w której Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ponownie musiało przyznać się do swojej niekomepetencji, urzędnicy nadal usilnie twierdzą, że nie jesteśmy prawdziwą religią. Jako że nas znacie i dobrze wiecie, że nie zamierzamy tematu odpuścić 😉 17 września do WSA przekazana została skarga, którą w dwóch odsłonach stworzyli nasi pełnomocnicy – mecenasi Dariusz Goliński i Magdalena Matusiak-Frącczak. Naszym pełnomocnikom ponownie bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc.

 

Treść złożonych skarg możecie pobrać:

Mec. Dariusz Goliński: tutaj.

Mec. Matusiak-Frącczak: tutaj.

Chociaż w większości treść skarg jest podobna do tej, którą składaliśmy ostatnio, niemniej zmianie uległy pewne bardzo istotne kwestie. Obecnie, po zmianach w prawie administracyjnym, sąd może swym wyrokiem bezpośrednio nakazać podmiotowi (w tym przypadku Ministerstwu Administracji i Cyfryzacji) nie tylko ponowne rozpatrzenie sprawy jak dotychczas, a bezpośrednie wykonanie konkretnej czynności, czyli w naszej sprawie wpisanie Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti do rejestru kościołów i związków wyznaniowych, o co oczywiście wnioskujemy 🙂 Jeżeli Ministerstwo samo nie potrafi postąpić słusznie, to może Sąd je do tego przymusi.

Czekajmy więc cierpliwie na kolejny termin rozprawy, który możliwe, że będzie miał miejsce jeszcze w tym roku 🙂 Cóż za cudowne Święta by to były, gdybyśmy mogli je celebrować już jako pełnoprawny i równy innym Kościół!