Pandemia w kraju nad Wisłą

To tu, to tam pojawiają się eksperci od wszystkiego i wymyślacze teorii spiskowych na temat pandemii koronawirusa.
Głupi nasz rząd, głupi politycy. Czy Wy nie wiecie w jakim żyjecie kraju? Jakim rządzicie narodem? Trzeba było od razu ogłosić, że żadnej pandemii nie ma. Nikt nie powinien zasłaniać twarzy, a broń Boże na ulicy! Wszyscy powinni udać się do parków, lasów, galerii handlowych. Podawać sobie ręce, obściskiwać, a nawet całować napotkane osoby i niekoniecznie znajome! Jeśli się okaże, że wirus jednak jest, to my, dzielny polski naród, już dawno go przechorujemy i będziemy odporni! I na koniec przywalić wirusowi dekretem (jak Łukaszenko), że go nie ma, nie było i nie potrzeba!
Jakże rozgrzałoby to łącza internetowe, jak wszyscy zaczęliby udowadniać, że pandemia istnieje, że ktoś chce nas potajemnie zarazić, żebyśmy umarli dusząc się do ostatnich chwil. Powstałyby liczne memy gdzie zamiast podawać, że na wirusa zmarło na świecie 20 tyś. osób, podano by prawdziwą liczbę (w chwili kiedy to piszę 234 tyś. ). Na ulicach wszyscy byliby w maseczkach, przestaliby lecieć do sklepu po batonika i robiliby jedne duże zakupy, żeby uniknąć kontaktu z innymi. W parkach i lasach nie spotkałoby się żywej duszy, a jeśli nawet, to pewnie omijaliby się szerokim łukiem.
Tak to się załatwia w tym kraju, gdzie prawo sobie, a obywatel sobie. Właściwie prawo sobie, a obywatel odwrotnie…
Jakie to prawo w naszym kraju jest każdy widzi, ale nie zwalnia nas to z jego przestrzegania. Nasza wiara w istnienie pandemii nie ma tu nic do rzeczy.

~matken