Jak doprowadzić do teofunii

Instrukcja obsługi

My pastafarianie jesteśmy wspólnotą szanującą doświadczenie, w tym doświadczenie duchowe. Doświadczenie, które tu przedstawiamy dowodzi, że Latający Potwór Spaghetti istnieje. Można je przeprowadzić samodzielnie lub w większym gronie, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Nie powinno być ono niebezpieczne (chociaż – teoretycznie – można się spodziewać niedźwiedzi).

Inspiratorem eksperymentu był biskup Grzegorz Kaszak, który obawia się „gniewu bożego” spowodowanego przez LGBT. Co ważne – biskup w piusce wygląda na łysego.

  1. „Gniew boży” – teoria, praktyka i hipoteza istnienia LPS

„Gniew boży” i jego skutki są wielokrotnie opisane w Biblii co potwierdzają dodatkowo np. archeolodzy, którzy odkopali spaloną Sodomę. Skoro istnieje „boży gniew” to istnieje też bóg. Zakładamy też, że jeżeli Potwór istnieje to się nie gniewa i jest łagodnym bogiem. Udowodnimy istnienie Latającego wykorzystując istnienie „gniewu bożego” innego boga. To trochę podobne do odkrywania planet metodą tranzytu – jak gwieździe przygasa światło to znaczy, że na jej orbicie jest planeta.

  1. Etyka badań i inne zastrzeżenia

Mimo tego, że uważamy sługę bożego Grzegorza Kaszaka za autorytet w dziedzinie „gniewu bożego” to nie będziemy wykorzystywać osób LGBT. Doświadczenia muszą być etyczne. Osoby LGBT są stale atakowane przez papistów i prawicę także narażanie ich na dodatkowy stres uważamy za niemoralne i wtórnie wiktymizujące. W naszym doświadczeniu nie będziemy też używali dzieci (jak w prototypie).

Uwaga! Naszym celem nie jest obraza uczuć religijnych, ani bluźnierstwo, ani ateizacja narodu. Wręcz przeciwnie – skutecznie udowadniamy, że bogowie istnieją!

  1. Przebieg doświadczenia i wnioski

Do zainicjowania „bożego gniewu” wykorzystamy cud proroka Elizjasza. Na jego prośbę, bóg się wściekł i posługując się niedźwiedziami uśmiercił czterdzieści dwoje dzieci, które drwiły z łysego bożego sługi. „Gniew boży” jest wieczny i stale aktualny jak twierdzi biskup Kaszak. Słowa: „Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!” skierowane ku biskupowi także i dziś powinny wywołać atak niedźwiedzi. Jeżeli jednak istnieje łagodny Potwór to atak nie nastąpi, gdyż LPS swymi mackami powstrzyma niedźwiedzie! Pierwsze testy, przeprowadzone przez piszącego te słowa, potwierdziły założenia – niedźwiedzie się nie pojawiły. Wniosek jest oczywisty – Latający Potwór Spaghetti istnieje!

QED

  1. Advocatus diaboli

Najpoważniejszym zarzutem wobec doświadczenia „macka i niedźwiedź” jest pytanie: Dlaczego LPS nie interweniował kiedy niedźwiedzie rozszarpały czterdzieści dwoje dzieci? Wysoce prawdopodobna odpowiedź brzmi: Chociaż Potwór jest dobry i wszechmogący jest jednocześnie niedoskonały i akurat wtedy np. miał kaca. Dawkins pisze, ze wiara w boga jest procentowa, że jest wyrazem prawdopodobieństwa. To bardzo smutne, że Latający przeoczył cud Elizjasza, ale jest to wielce prawdopodobne i nie obniża prawdopodobieństwa istnienia LPS.

  1. Perspektywy

Pastafarianie powinni kontynuować te doświadczenie, a w szczególności monitorować pojawianie się niedźwiedzi. Niedoskonałość Potwora czyni bowiem doświadczenie trochę ekscytującym – Co będzie jeśli LPS znów się upije? Sporadyczne pojawianie się niedźwiedzi nie neguje jednak istnienia LPS, a jedynie potwierdza prawdziwość założeń, że „gniew boży” istnieje a Potwór jest niedoskonały. Pojawienie się misia koala, Puchatka czy pandy da nam stuprocentową pewność istnienia LPS ponieważ będzie namacalnym dowodem na zaistnienie teofunii, czyli zjawiska boskiego żartu.
(Oświadczam, że pisałem najedzony i pod wpływem piwa.)