Decyzja Ministerstwa dotycząca wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti

Witajcie Bracia i Siostry!

Dzisiaj otrzymaliśmy pocztą decyzję Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, a dokładniej jak jest to wielokrotnie wskazane w piśmie, decyzję samego Ministra M. Boniego, w sprawie Rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. W swej decyzji, która była odpowiedzią na odwołanie od negatywnej decyzji z 15 marca 2013 roku, Minister ponownie stwierdza, że my Pastafarianie naprawdę nie wierzymy, nie jest naszym celem szerzenie wiary w Latającego Potwora Spaghetti i nie jesteśmy w żadnej mierze wspólnotą religijną.

Odpowiadając na nasze zarzuty, że w postępowaniu Ministerstwa jawnie i wielokrotnie łamane były przepisy i prawo, Minister dalej idzie w zaparte, bardziej ufając swojej osobistej ocenie niż literze Konstytucji i Prawa. Jak zapewne zauważycie czytając decyzję, forma w jakiej rozstrzygane są nasze roszczenia jest typowo osobista. To Minister osobiście ocenia, to Minister skłonił się osobiście do powołania ekspertów i do ich decyzji itd. Wychodzi na to, że organ administracji państwowej, jakim jest Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie jest demokratycznym sztabem ludzi dzialającym w interesie obywateli, który wydaje decyzje w ramach szerszej debaty nad istotą sprawy, a jedynie instytucją autorytarną, w której losy tych obywateli, niezależnie od słuszności ich roszczeń uzależnione są od umiejętności oceny, wiedzy, przekonań i dobrej woli jednego człowieka, czyli w tym przypadku Ministra Boniego. Jest to równie ciekawe, co przerażające, że od pierwszej decyzji Ministra mogliśmy odwoływać się jedynie do Ministra…

W piśmie, Minister (bo już nie Ministerstwo) wielokrotnie powtarza (a stwierdził już wcześniej w decyzji z 15 marca), że jeżeli nie podoba się nam jego decyzja, mamy iść do Sądu Administracyjnego, w którym to cytując „Minister (…) w przypadku ewentualnego badania przez Sąd Administracyjny oceny przewagi wymiaru formalno-administracyjnego nad wymiarem związanym z oceną wskazującą na zastrzeżenia co do meritum sprawy, rozstrzygnięcie Sądu w tym zakresie w pierwszej instancji przyjmie do wykonania”. Deklaracje takie, w naszej ocenie, mają jedynie na celu scedowanie odpowiedzialności za decyzje w naszej sprawie z rąk Ministra Boniego na rzecz Sądu Administracyjnego. Przykro nam, że właśnie osoba Ministra, powołana do podejmowania ważnych i praworządnych decyzji w naszym kraju, jest do tego niezdolna. Tym samym, jak wcześniej zapewniamy, że idąc za namową Ministra pójdziemy z tą sprawą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Zdecydowaliśmy, że na tym etapie wystąpimy jako oskarżyciele samodzielnie, bez pełnomocnika, którym jest prawnik. Naturalnie mamy pełne wsparcie kilku osób zaznajomionych z prawem, którzy na drodze sądowej będą wspierać nasze działania od początku do końca. Na tym etapie nie jest jednak wymagane pełnomocnictwo.

W ciągu maksymalnie dwóch tygodni zostanie napisana i zatwierdzona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Następnie pozostaje nam czekać na wyznaczenie terminu rozprawy.

Zakładamy, że cała sprawa zakończy się w WSA i zgodnie z decyzją sądu, Minister zarejestruje nasz Kościół jeszcze w tym roku. Jednakże, jeżeli miałoby stać się inaczej pociągniemy sprawę dalej, do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ostatecznie i do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Mamy nadzieję, że decyzja Ministra nie popsuje Wam drodzy Bracia i Siostry zabawy podczas długiego weekendu 🙂 Trudno było się spodziewać innej, skoro to Minister Boni miałby zaprzeczyć przy odwołaniu Ministrowi Boniemu 😉 Mamy też cichą nadzieję, że podczas uroczystego obchodzenia święta Konstytucji 3 Maja, które w tym roku przypada w Piątek 😉 Minister odda się pewnej refleksji na temat tego, co to święto symbolizuje i nad tym, że wolność obywatelska dla osób przewodzących demokratycznemu państwu wiąże się głównie z obowiązkami, które powinni wypełniać nawet jeżeli są sprzeczne z ich osobistymi przekonaniami.

DECYZJA DO POBRANIA TUTAJ

RAmen!