Kontemplacja (medytacja) LPS

wszelkie tematy, pytania i rozważania związane z Wiarą w Latającego Potwora Spaghetti i Nami Pastafarianami.
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Kontemplacja (medytacja) LPS

#1 Post autor: BialySzkwal » 21 gru 2015, o 10:50

Umiłowani Bracia i Siostry,
tknięty Macką Potwora pomyślałem sobie już jakiś czas temu, że miło by było, gdybyśmy uruchomili grupę medytacyjną (w sensie kontemplacji).
Skoro mogą chrześcijanie (w imię Jezusa) i buddyści (raczej nie w imię ale kto tam wie), to dlaczego - do stu beczek stęchłych śledzi - mielibyśmy być gorsi?

Przy okazji ministerstwu odpadłby kolejny argument przeciwko naszej religijności.

Ramen.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

doradora
Posty: 160
Rejestracja: 18 sie 2015, o 09:56

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#2 Post autor: doradora » 21 gru 2015, o 14:28

ale czekaj, międzymiastową? każdy u siebie?

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#3 Post autor: BialySzkwal » 21 gru 2015, o 16:19

Myślałem raczej o lokalnych grupach kontemplujących LPS.

Z doświadczenia wiem, że samemu znacznie łatwiej się zniechęcić - dużo łatwiej jest praktykować kontemplację w grupie. No i po wszystkim można wspólnie zjeść spaghetti albo pójść na piwo.

Ja mógłbym zorganizować taką grupę w Warszawie, ale na razie sprawdzam, czy w ogóle jest jakieś zainteresowanie tematem wśród ludu LPS.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#4 Post autor: Parmenides » 21 gru 2015, o 20:39

Czy mógłbyś coś bliżej na temat tej kontemplacji napisać? Jak to byś widział? Nie wiem jak to robią inne religie.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#5 Post autor: BialySzkwal » 21 gru 2015, o 20:59

Moim zdaniem chodzi o stworzenie "laboratoryjnych warunków" do obserwacji swojego umysłu. Ale to tylko moja opinia.

Formy które znam (chrześcijańskie i buddyjskie) są podobne:
1) Siadasz w wygodnej i stabilnej pozycji (najczęściej jest kilka zalecanych).
2) Skupiasz się na oddechu.
3) Oddychając skupiasz się również na powtarzaniu pewnych słów (mantr, imienia Jezus itp.). Niektórzy mistrzowie twierdzą, że "Coca Cola" też się nadaje. ;-)

I tak siedzisz przez pewien czas (zwykle 15-30 min.).

Wydaje się to proste, ale po kilku minutach (zwykle wtedy, kiedy jest sygnał zakończenia medytacji) łapiesz się na tym, że myśli uciakają do zupełnie innych rzeczy.
To rzecz normalna - cała sztuka polega na tym, aby wrócić wtedy do punktów 2 i 3 (1 zwykle jest cały czas zachowany).

Oczywiście jest wiele różnic pomiędzy różnymi szkołami (o różnicach pomiędzy religiami nie wspominając) - zaczynając od zalecanych pozycji, sposobu rozmieszczenia ludzi siedzących razem, sygnałów rozpoczęcia i zakończenia, używanych słów itd.

Zwykle są również "praktyki towarzyszące" (np. śpiewy, pokłony itp.).

Musielibyśmy opracować naszą własną, pastafariańską formę.
"Flying Spaghetti Monster" jest IMO świetnym kandydatem na mantrę.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
Empelon
Posty: 618
Rejestracja: 18 mar 2013, o 19:21

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#6 Post autor: Empelon » 22 gru 2015, o 11:30

Obawiam się, że może to być problem.
Istnieje gen (oznaczony VMAT2) odpowiedzialny za reakcję umysłu na medytację, kontemplację, intensywną modlitwę czy nawet zbiorową modlitwę - taką jak w kościele na mszy.

Jedna odmiana tego genu powoduje, że w takich sytuacjach zanika czynność obszaru mózgu odpowiedzialnego za postrzeganie czasu i przestrzeni (innymi słowy odrywamy się od rzeczywistości) a wzmaga się czynność obszaru odpowiedzialnego za myślenie abstrakcyjne co w sumie przekłada się na większą zdolność do przeżywania mistycznych uniesień.

Inna odmiana tego genu powoduje w tych samych sytuacjach odwrotne reakcje - silne poczucie miejsca i czasu przy braku doznań ze świata mistycyzmu. Innymi słowy zero odlotu, twarde stanie na ziemi. Nie ma fanu ;)

Obawiam się ;) że na tym forum spotkasz raczej ludzi z tą drugą odmianą genu VMAT2.
Niech Wasz makaron zawsze będzie gorący a piwo zimne.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#7 Post autor: Parmenides » 22 gru 2015, o 11:44

A ja myślę, że pomysł jest bardzo dobry. Kontemplacja LPS :) O posiadaniu czy nie posiadaniu ww. genu możemy przekonać się jedynie próbując. Szkoda, że mieszkam tak daleko od Was. Chętnie bym poćwiczył w większym gronie. Próbujcie i napiszcie jakie są efekty.

A w temacie, dla tych którzy mają problemy ze zmianą stanu umysłu na medytacyjny lub nie te geny ;) (to nie jest żadna reklama):
Kupiłem ostatnio pewne urządzenie, zwane SITA. Pomaga ono osiągnąć stan który opisałeś. Mi osobiście ma posłużyć do nauki Francuskiego. Niestety, nie miałem jeszcze czasu go wypróbować. Ale do osiągania stanów spokoju wsłuchując się w swój oddech nadaje się chyba idealnie. Na razie tylko raz spróbowałem i chyba trochę działa :D Nie namawiam do zakupu, ale jeżeli ktoś ma to może spróbować.

Wypracowanie metody i rytuałów takiej kontemplacji wymaga jednak praktyki, której ja niestety nie mam. Może szkoda.

Awatar użytkownika
Empelon
Posty: 618
Rejestracja: 18 mar 2013, o 19:21

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#8 Post autor: Empelon » 22 gru 2015, o 11:48

@Parmenides
To co że daleko? Można nawet wykorzystać taką okoliczność i spróbować zbiorowych medytacji za pomocą Skypa. Pewnie jeszcze tego nikt nie próbował - wyniki mogą być ciekawe.
Niech Wasz makaron zawsze będzie gorący a piwo zimne.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#9 Post autor: Parmenides » 22 gru 2015, o 12:01

He, he, dobre :D Szczególnie, że podczas kontemplacji raczej się milczy. Ale może podłączyć dobry mikrofon i chociaż odgłosy oddechów przesyłać :D

Awatar użytkownika
Empelon
Posty: 618
Rejestracja: 18 mar 2013, o 19:21

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#10 Post autor: Empelon » 22 gru 2015, o 12:06

Czasem się milczy, a czasem robi się takie chóralne:
hmmmmmm
hmmmmmm
hmmmmmm
hmmmmmm
Niech Wasz makaron zawsze będzie gorący a piwo zimne.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#11 Post autor: Parmenides » 22 gru 2015, o 12:23

Prawda to. Zależy od przyjętej metody kontemplacji. To by się dało zrobić.

Tylko, że wydaje mi się, że wspólna kontemplacja polega bardziej na bezpośrednim kontakcie z innymi ludźmi, przebywaniu ze sobą, wzajemnej relacji nie tylko w postaci odgłosów ale poczucia przebywania ze sobą. Podobnie jest ze spotkaniami pastafariańskimi. Przecież moglibyśmy siedzieć przy komputerze w domu i rozmawiać popijając piwko. Niby to samo a jednak spotkanie bezpośrednie jest dużo lepsze.
Inny przykład: po co ludzie chodzą do kina? Przecież w domu mogą sobie film zobaczyć. Duże ekrany i dobre głośniki nie są już takie drogie. Nie wierzę, że idą tam tylko ci co są biedni i nie stać ich na zakup odpowiedniego sprzętu. Tutaj też chodzi o wspólne przebywanie w większym gronie ludzi, wspólne przeżywanie tych samych emocji, doznań, przeżyć.

Oczywiście zawsze można spróbować, gdyż jak napisałem wcześniej, bez doświadczenia nie przekonamy się czy coś działa czy też nie. Ale nie przypuszczam aby wyszło to dobrze.

Awatar użytkownika
Asia
Posty: 1858
Rejestracja: 21 sty 2013, o 00:13
Lokalizacja: Poznań

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#12 Post autor: Asia » 22 gru 2015, o 22:23

Z tą Sitą to koleżanka korzystała z tego i mówiła że efekty super, ale nie w nauce, tylko znakomicie spała podczas sesji.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#13 Post autor: BialySzkwal » 22 gru 2015, o 22:41

Empelon pisze:Istnieje gen (oznaczony VMAT2) odpowiedzialny za reakcję umysłu na medytację, kontemplację, intensywną modlitwę czy nawet zbiorową modlitwę - taką jak w kościele na mszy.
Z tym "odkrywaniem genów odpowiedzialnych za ..." bym uważał. Oczekiwałbym, że tak złożone zjawiska będą wynikiem dziedziczenia wielogenowego.
No i musiałbym zobaczyć metodykę tej pracy - dopóki biolodzy nie nauczą się prawidłowo korzystać z testów statystycznych (o metodach estymacyjnych nawet nie marzę) - każde takie odkrycie traktuję "cum grano salis". Nauki biologiczne mają obecnie wielki problem z powtarzalnością "odkryć". :-(
Empelon pisze:Inna odmiana tego genu powoduje w tych samych sytuacjach odwrotne reakcje - silne poczucie miejsca i czasu przy braku doznań ze świata mistycyzmu. Innymi słowy zero odlotu, twarde stanie na ziemi. Nie ma fanu ;)

Obawiam się ;) że na tym forum spotkasz raczej ludzi z tą drugą odmianą genu VMAT2.
To akurat dobrze wróży grupie - o ile takowa powstanie.
Właśnie o twarde siedzenie na poduszce chodzi; to z tymi odlatującymi są problemy.
Ale masz rację - jest to strasznie nudne. Przejście mrówki po podłodze staje się wielkim wydarzeniem. :lol:

W buddyzmie znane jest zjawisko "makio" - niepożądanych wizji podczas medytacji. Należy je zignorować.
W chrześcijaństwie zaś... Cóż, zacytuję pewnego jezuitę, który podczas rekolekcji powiedział wprost: "mam nadzieję, że nikt tu nie miał żadnych objawień". :lol:
Empelon pisze:spróbować zbiorowych medytacji za pomocą Skypa. Pewnie jeszcze tego nikt nie próbował - wyniki mogą być ciekawe.
Kolega kiedyś próbował. Ale z tego co pamiętam, bardzo szybko się zniechęcił.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
ApePolacco
Posty: 55
Rejestracja: 23 gru 2014, o 10:56

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#14 Post autor: ApePolacco » 15 sty 2016, o 11:37

Czy mi się tylko wydaje czy nikt jeszcze nie zaproponował wspólnych medytacji z Radiem Pasta ?

To idealne miejsce a dla Radia kolejna audycja do ramówki... I to powiedziałbym że bardzo regularna... (codziennie 22:22 ?)

KRKRenegat wydaje się idealnym kandydatem do opracowania nagrania albo chociaż merytorycznego wkładu do niego. Sam chętnie posłuchałbym co mam robić podczas medytacji od kogoś kto się na tym zna bo moje "makio" (czy tylko przypadkiem wyczuwam podobieństwo do naszego "majaki" ?) są wyjątkowo upierdwe kiedy próbuję uspokoić swój umysł...
~;;o;°°;;o;~
W twe Macki się oddaję Panie,
z oddechem pełnym czosnku,

Ramen

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#15 Post autor: Parmenides » 15 sty 2016, o 16:10

@ApePolacco: Radio Pasta jest oczywiście całym swoim potworowatym sercem za :D

@KRKRenegat: co Ty na to? Można by emitować taką kontemplację/medytację i zachęcać aby wszyscy razem to robili. Niestety nie mamy efektu słyszenia się nawzajem, ale chyba nie chodzi dokładnie o to. Wystarczy świadomość, że nie jest się samemu. Dodatkowo, można wyemitować jakiś medytacyjny podkład muzyczny w tym czasie. Zresztą, zastanów się jako znawca tematu czy dałoby się to zrobić.

Awatar użytkownika
ApePolacco
Posty: 55
Rejestracja: 23 gru 2014, o 10:56

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#16 Post autor: ApePolacco » 15 sty 2016, o 16:21

Do dzieła, do dzieła...

Wyrywam się przed szereg i już trenuję na sucho... Maka (przy wdechu) -ron (wydech) maka - ron - maka - ron...

I spływa na mnie cisza, spokój i sos pomidorowy...
~;;o;°°;;o;~
W twe Macki się oddaję Panie,
z oddechem pełnym czosnku,

Ramen

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#17 Post autor: BialySzkwal » 22 sty 2016, o 20:21

Dobrego Piątku, umiłowani Bracia i Siostry (w kolejności alfabetycznej),

przepraszam za opóźnienie, miałem trochę roboty. Początkowo planowałem poruszyć temat na dzisiejszym spotkaniu, ale musiałem jechać na konferencję. :-/
Może w lutym dam radę dotrzeć.
Parmenides pisze:co Ty na to? Można by emitować taką kontemplację/medytację i zachęcać aby wszyscy razem to robili. Niestety nie mamy efektu słyszenia się nawzajem, ale chyba nie chodzi dokładnie o to. Wystarczy świadomość, że nie jest się samemu. Dodatkowo, można wyemitować jakiś medytacyjny podkład muzyczny w tym czasie. Zresztą, zastanów się jako znawca tematu czy dałoby się to zrobić.
Ujmę to tak: jest wiele technik, ograniczę swoją wypowiedź do tej techniki, którą znam.

Na radio to się raczej nie nadaje. Gdyby zrobić to tak, jak sobie wyobrażam, to byłoby to kilkanaście/dziesiąt minut ciszy, przerywanej odgłosami przełykania śliny...

Z podkładu muzycznego stanowczo bym zrezygnował. Zamiast tego na początku można by było zaśpiewać uproszczoną wersję: Pieśni Latającego Potwora Spaghetti ;-)
Uproszczoną tzn. bez megafonu i z taką linią melodyczną, żeby normalni ludzie mogli bez zatyczek do uszu słuchać, jak zaśpiewam. ;-)
Warto zwrócić uwagę na powtarzającą się mantrę "Flying Spaghetti Monster".
ApePolacco pisze:I spływa na mnie cisza, spokój i sos pomidorowy...
Cisza, spokój? You are doing it wrong! ;-)
A tak poważnie - słyszałem, że niektórzy faktycznie doświadczają wyciszenia. Mi osobiście się nie udaje.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#18 Post autor: Parmenides » 23 sty 2016, o 01:07

Cóż. Tak myślałem, że radio się do tego nie będzie nadawało. Kilkanaście minut przełykania śliny w radiu to byłaby rewolucja ;)

Ale filmik na YouTube świetny, napiszę nawet bardzo dobry. Ale ta piosenka... Szkoda, że muzyka, a raczej śpiew bardzo kiepski... Nie pasują do siebie jakościowo.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#19 Post autor: BialySzkwal » 27 maja 2017, o 00:13

Umiłowani Bracia i Siostry w kolejności alfabetycznej w Potworze!

Pomysł dojrzewał, dojrzewał, aż wreszcie - Potwór bądź Antypast Ninja - podsunął mi stosowną mantrę:

Na wdechu: "Victory; we fight to win"
Na wydechu: "Victory; is ours again"

Ew. "Raise the flag of piracy" i "sing the song of victory", można też użyć całej "Song of Victory" jako naszej Dharani.

Medytacja śpiewu - to byłyby tradycyjne morskie szanty, o prostych słowach i właściwym rytmie.

Chyba będę musiał się w końcu kopsnąć na spotkanie z Rodzeństwem.

(A falafle ciągle czekają na usmażenie...)
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
cpt_Magnus_de_Savarro
Posty: 83
Rejestracja: 25 mar 2015, o 01:26

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#20 Post autor: cpt_Magnus_de_Savarro » 29 maja 2017, o 16:19

Już się czuję w obowiązgu do pracy. Względnie możnaby kopnąć za odpowiednimi szantami kabestanowymi czy z kubryku typu Shenandoah albo coś...
Względnie miałem połowę rozpisanej relaksacji z Potworem. Mam ją odnaleźć?

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#21 Post autor: BialySzkwal » 29 maja 2017, o 22:47

Co do pieśni kubryku mam wątpliwości, ale nadawać się powinny też fałowe i pompowe.

Co do relaksacji - to odmienna technika. Pastafariańska metoda kontemplacyjna wywodzi się z tradycji bocianiego gniazda, kiedy to Pirat Obserwator w najwyższym skupieniu wpatrywał się w horyzont. Z tego powodu też tradycja ta poszła w zapomnienie - gdyż tylko jeden się gapił na horyzont, podczas gdy cała reszta się relaksowała na pokładzie. ;-)

Nie wykluczam jednak, że relaksacja mogłaby być dobrym uzupełnieniem obserwacji. Aby żagiel dobrze pracował, należy go właściwie wytrymować. Jeśli go przebierzemy - podrze się, jeśli puścimy szoty - nie będzie pracował.

Trzeba byłoby poeksperymentować, jednak nie mieszając praktyk, a rozdzielając je w czasie. Tighten-loosen, focus-relax.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#22 Post autor: BialySzkwal » 2 cze 2017, o 04:02

Od 2 dni testuję zaproponowaną mantrę - bez "hardkoru", tylko 15 minut dziennie.

Opracowałem też eklektyczny poradnik do obserwacji na potrzeby grupy - jeśli takowa powstanie. Niestety nie mogę załączyć PDF - więc wklejam jak leci (wersja robocza - do użytku wewnętrznego KLPS).
Skrócony opis formy praktyki Pirackiej Grupy Obserwatorów Latającego Potwora Spaghetti

Wprowadzenie

Pastafariańska tradycja obserwacji bierze swój początek z tradycji Bocianiego Gniazda. W czasach, kiedy efekt cieplarniany nie był znany, gdyż wielu Piratów przemierzało morza i oceany, niektórzy z Piratów chcąc być bliżej Latającego Potwora Spaghetti wspinali się na maszty. Na odpowiedniej wysokości instalowali platformy, z których kontemplowali horyzont, wypatrując Makaronowych Macek. W milczeniu trwali tak przed Potworem, z Potworem, w Potworze i stając się Jednym z Potworem, osiągali Doskonałość, do której powołał ich Potwór.

W dzisiejszych czasach, żyjąc na lądzie niczym szczury lądowe, nie mamy łatwego dostępu do Gniazd Bocianich z prawdziwego zdarzenia. Dlatego forma praktyki PGOLPS jest formą eklektyczną i czerpie z rozwiązań opracowanych przez bardziej lądowe tradycje kontemplacyjne (chrześc.) / medytacyjne (budd.). Ponieważ wierzymy, że podobne metody powinny doprowadzić do podobnych skutków, jak również, że Jezus, Budda i Potwór są Jednym w swojej pierwotnej naturze (a nawet gdyby nie byli, to i tak Latający Potwór Spaghetti nie jest bogiem zazdrosnym), nie wydaje się to być przeszkodą dla pastafarianina pragnącego spotkać Potwora w samotności Bocianiego Gniazda.

Ubiór

Formalnym strojem do praktyki PGOLPS jest strój piracki o stonowanych barwach, z długimi, luźnymi spodniami. Podczas praktyki w pomieszczeniu głowa powinna być odkryta. W czasie praktyki w plenerze należy nosić pirackie nakrycie głowy. Obecność papug, małpek bądź innych chowańców nie jest dopuszczalna - gdyż stworzenia te mogą rozpraszać obserwujących.

Dopuszczalny jest również luźny, wygodny strój cywilny zakrywający plecy, dekolt, a także ramiona i łydki przynajmniej do połowy. Strój powinien być w stonowanych barwach aby nie rozpraszać innych obserwujących.

Podczas praktyki w pomieszczeniu nie nosi się obuwia, powinno się jednak pozostać w skarpetkach.

Obserwacja

Podczas obserwacji bardzo ważny jest oddech. Należy oddychać przeponą. Powietrze należy nabierać nosem a wypuszczać lekko uchylonymi ustami. Wydech powinien trwać przynajmniej tyle samo czasu co wdech, najlepiej zaś gdy trwa on dwa razy dłużej.

W PGOLPS utrzymujemy Umysł Pirata-Obserwatora na dwa sposoby (o ile ktoś nie otrzymał indywidualnego zalecenia od swojego kapitana). Pierwszym sposobem jest praktykowanie uważności poprzez liczenie w myślach oddechów. W momencie doliczenia do 10 zaczynamy z powrotem liczyć od 1. W razie rozproszenia bądź pomyłki nie przejmujemy się (to normalne) i wracamy do liczenia.

Drugim sposobem jest praca z mantrą. Na wdechu wypowiadamy w myślach słowa „rise the flag of Piracy”. Wydychając powietrze odpowiadamy (w myślach) „sing the song of victory”.

Nawet najpotworniejsze myśli, w tym skierowane wprost ku Potworowi, uważamy za rozproszenie. Podobnie omamy wzrokowo-słuchowe i innego rodzaju. Uważamy je za sztuczki ninja mające na celu odciągnięcie nas od spotkania z Potworem.

Możliwe jest używanie mali, różańca bądź innego podobnego licznika w sposób cichy – by nie przeszkadzać innym obserwującym.
W trakcie praktyki obowiązuje milczenie.

Obserwacja siedząca

Siedzimy w wygodnej, stabilnej pozycji na poduszce (może być zaimprowizowana np. ze spakowanego śpiwora bądź złożonego wielokrotnie koca). Poduszka o ile to możliwe powinna znajdować się na macie. Właściwe pozycje to pełny lotos, pół-lotos, ćwierć-lotos, pozycja bramińska oraz seiza. W uzasadnionych przypadkach dopuszcza się odstępstwa (np. siedzenie na krześle w przypadku problemów z kolanami).

Kręgosłup powinien być wyprostowany (w pozycji fizjologicznej), ramiona lekko cofnięte, głowa lekko uniesiona, podbródek cofnięty. Nie należy zamykać oczu – wzrok powinien być skierowany na podłogę w odległości ok. 1m przed siedzącym. Mówi się, że gdy Pirat podczas obserwacji zamyka oczy, otwiera wrota dla złych ninja.

Prawa ręka powinna spoczywać na prawym udzie tak, by dłoń zwrócona ku górze znalazła się w osi ciała. Palce od wskazującego do małego powinny być wyprostowane i złączone razem. Lewą rękę układamy podobnie tak, by palce lewej dłoni spoczywały na palcach prawej. Kciuki powinny delikatnie się stykać nad palcami wskazującymi, tworząc wraz z nimi owal.

Staramy się siedzieć nieruchomo. W razie zmęczenia pozycją bądź potrzeby jej zmiany przechodzimy do obserwacji stojącej. Sygnalizujemy to składając dłonie razem przy środku klatki piersiowej i wykonując niewielki ukłon. Palce (razem z kciukiem) powinny być wyprostowane i złączone, a także dotykać tych samych palców drugiej dłoni. Dłonie powinny być w prawie pionowej pozycji, lekko skierowane ku przodowi. W podobny sposób kończymy ostatnią w bloku rundę obserwacji siedzącej.
Podczas trwającej rundy obserwacji siedzącej nie należy opuszczać praktyki ani się do niej przyłączać.

Obserwacja stojąca

Stoimy wyprostowani za matą z poduszką (twarzą do maty). Stopy powinny być lekko złączone, głowa uniesiona, podbródek lekko cofnięty. Wzrok kierujemy na podłogę w odległości 2-3 m przed sobą. Dłonie trzymamy złożone w taki sam sposób, jak przy sygnalizowaniu zmiany pozycji z siedzącej na stojącą.

Obserwacja stojąca nie powinna być traktowana jako główna forma praktyki, ale jako forma odpoczynku ciała podczas obserwacji siedzącej. Zakończenie obserwacji stojącej sygnalizujemy niewielkim ukłonem, po czym wracamy do obserwacji siedzącej.

Obserwacja chodząca

Po usłyszeniu pierwszego klaśnięcia można rozprostować nogi. Jest to czas na powrócenie czucia w nogach jeśli podczas siedzenia zdrętwiały lub ścierpły. Czas ten nie powinien trwać zbyt długo, można więc przyspieszyć powrót czucia masażem lub lekkim poruszaniem nogami.

Po usłyszeniu drugiego klaśnięcia stajemy za swoją matą, wykonujemy zwrot w prawo i ustawiamy się za sternikiem. Jeśli czucie w nogach jeszcze nie powróciło – zapamiętujemy swoje miejsce i pozostajemy w obserwacji stojącej za swoją matą (aby nie utrudniać przejścia innym praktykującym możemy również stanąć na macie), a do grupy dołączamy po odzyskaniu czucia. Dłonie splatamy palcami i układamy wnętrzem do brzucha na wysokości bioder. Sternik prowadzi grupę dookoła sali.

W trakcie obserwacji chodzącej można opuścić praktykę. W tym celu odłączamy się od chodzących w taki sposób, by im nie przeszkadzać. Jeśli zamierzamy powrócić – zapamiętujemy swoje miejsce. Jeśli powracamy na praktykę – stoimy w obserwacji stojącej oczekując, aż nasze miejsce znajdzie się koło nas. Aby zasygnalizować powrót (a zatem i potrzebę wpuszczenia nas) osobie idącej za naszym miejscem kłaniamy się jej kończąc obserwację stojącą i dołączamy do grupy. Jeżeli nie pamiętamy swojego miejsca bądź dopiero przyłączamy się do praktyki – dołączamy do końca grupy.

Jeśli praktykę opuszcza sternik – odwraca się on do osoby idącej za nią i oboje kłaniają się w podobny sposób jak przy zakończeniu obserwacji stojącej. Prowadzenie grupy do powrotu osoby prowadzącej przejmuje osoba idąca jako pierwsza. Jeśli powraca osoba która będzie szła jako pierwsza – wychodzi ona przed aktualnego prowadzącego i przekazanie prowadzenia odbywa się w podobny sposób.

Sternik sygnalizuje zakończenie obserwacji chodzącej pojedynczym klaśnięciem po minięciu swojej maty, po czym prowadzi grupę tak, aby każdy mógł pozostać w obserwacji stojącej przy swojej macie. Osoby, które dołączyły do końca grupy (ze względu na zapomnienie miejsca bądź przyłączenie się do praktyki) usuwają się na bok.

W momencie gdy wszyscy idący w grupie stoją za swoimi matami, osoby które zapomniały miejsca w grupie stają za swoimi matami, a sternik wskazuje maty osobom, które się dopiero przyłączyły. Jest to ostatni moment na powrót bądź dołączenie do praktyki.

Po kolejnym klaśnięciu siadamy na swoich poduszkach (bez ukłonu) i rozpoczynamy kolejna rundę obserwacji siedzącej.

Prowadzenie praktyki

Sternik odpowiada za zachowanie porządku podczas praktyki. W związku z tym może naruszyć on niektóre zasady formy i np. opuścić praktykę podczas obserwacji siedzącej.

Blok praktyki PGOLPS składa się z rund obserwacji siedzącej oddzielonych rundami obserwacji chodzącej. Sternik sygnalizuje początek pierwszej rundy w bloku za pomocą trzech klaśnięć w odstępach mniej-więcej dwusekundowych (Litera S kodu MKS: „· · ·”). Podobnie sygnalizowany jest koniec ostatniej rundy w bloku. Sposób sygnalizacji zmian rund opisany jest w części dotyczącej obserwacji chodzącej.

Do klaśnięć można używać instrumentu złożonego z dwóch płaskich kawałków drewna złączonych przy rączce. Podczas obserwacji siedzącej instrument ten powinien leżeć przed matą równolegle do jej krawędzi, rączką zwrócony w prawo.

Dobrą praktyką jest lekkie zaszuranie przy podnoszeniu instrumentu pod koniec rundy obserwacji siedzącej, aby uniknąć wystraszenia praktykujących nagłym dźwiękiem.
Sternik przed praktyką udziela wprowadzenia osobom, które po raz pierwszy biorą udział w praktyce. Wskazane jest, żeby osoby te przychodziły na praktykę odpowiednio wcześniej.

Sternik jest również jedyną osobą, która może upominać praktykujących. Jeśli to możliwe, upomnienie powinno mieć formę dyskretnej, bratersko-siostrzanej porady, nie przeszkadzającej innym w obserwacji.

Miejsce praktyki

Jeśli praktyka odbywa się w sali, maty z poduszkami powinny być ustawione pod ścianami w odległości ok. 1-1.5 m od ściany. Sternik zajmuje lewą (patrząc od strony wejścia) matę pod ścianą naprzeciwko wejścia.

Podczas rundy obserwacji siedzącej krótszej niż 10 minut siedzimy zwróceni twarzą do środka sali, podczas dłuższej – twarzą do ściany.
Jeżeli na praktyce obecnych jest wiele osób, można ustawić równolegle do ścian bocznych dodatkowe rzędy mat.

Jeśli grupa posiada własną salę, ściana naprzeciwko wejścia może zostać wyróżniona przez umieszczenie na niej symboli pastafariańskich: wizerunku LPS, pirackiej bandery, bądź durszlaka. Miskę Spaghetti (ani innego Makaronu) rekomenduje się wprowadzać do sali dopiero po zakończeniu praktyki ze względu na pobudzanie poczucia głodu - które może rozpraszać obserwujących. Pozostałe ściany powinny pozostać nagie.

Podczas praktyki w plenerze obserwujemy w kręgu zwróceni twarzą do środka.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#23 Post autor: Parmenides » 2 cze 2017, o 14:20

A może zacząć na Zjeździe w sierpniu? Jako promotor medytacji pastafariańskiej i główny tester proponuję aby KKKRenegat poprowadził takie zajęcia.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#24 Post autor: BialySzkwal » 3 cze 2017, o 08:27

Będzie ciężko. Na całym zjezdzie nie dam rady być, ale może uda mi się zjawić na kilka godzin. Muszę przekonać moją drugą połówkę, bo zjazd będzie akurat podczas naszej podróży poślubnej.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Parmenides
Posty: 274
Rejestracja: 31 sie 2014, o 19:56
Lokalizacja: Puck

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#25 Post autor: Parmenides » 3 cze 2017, o 09:55

Gratulacje :) Wpadnijcie chociaż na chwilę. Podróż poślubna w takie miejsce to już pielgrzymka.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#26 Post autor: BialySzkwal » 3 cze 2017, o 12:26

Dziękować:).
Parmenides pisze:
3 cze 2017, o 09:55
to już pielgrzymka.
To akurat może być przeciwwskazaniem - mamy ścisłe porozumienie co do świeckości naszego związku.

Zapomniałbym o ważnym punkcie instrukcji:
Świete napoje i inne środki zmieniające percepcję rzeczywistości

Przepisy dotyczące służby na morzu są jednoznaczne - zakazuje się pełnić służby (zwłaszcza obserwacyjnej) w stanie intoksykacji. W stanie tym nie tylko można zamiast Potwora spotkać Ninjowski Krążownik Imperialny, ale nawet się z Bocianiego Gniazda z...lecieć.

Dlatego praktykę Obserwacji podejmujemy w stanie przed użyciem środków rozweselających i Napoi Świętych. Po Obserwacji można używać ich zgodnie z własnym uznaniem i przepisami prawa miejscowego.
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 313
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31

Re: Kontemplacja (medytacja) LPS

#27 Post autor: BialySzkwal » 16 cze 2017, o 15:29

Przyjeżdżamy. :)
Stwórca wybacza, Darwin nie.

Darwin to pamiętliwy d**ek.

Odpowiedz

Wróć do „Kwestia wiary”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość